23.05.2015.
Aptekarz Polski
Start.
Aktualności
Opieka farmaceutyczna
Wszechnica
Manuał aptekarski
W aptece
Lex Apothecariorum
Edukacja
Farmacja na świecie
Rynek leków
Panorama samorządu
Biblioteka
Historia farmacji
Muzealny kalejdoskop
PharmaExpert
Nowe rejestracje
Świat w pigułce
Chwila oddechu
Sport to zdrowie
Forum wydarzeń
Galeria
Przegląd prasy
Warto wiedzieć
Rozmowy Redakcji
Listy do Redakcji
Z uniwersytetu
Numer 104/82 online
Menu witryny
Wydawnictwo NIA
Zamów Aptekarza






mapa strony: Start.


 


Start.

ŻĄDAMY RÓWNEGO DOSTĘPU DO LEKÓW
 
   Gdy pacjent przekracza próg apteki i przekazuje aptekarzowi receptę sytuacja staje się jasna. Role są czytelne. Pacjent ma prawo do otrzymania zaordynowanego leku, a aptekarz przyjmuje powinność, którą jest wykonanie leku lub wydanie leku gotowego.

   Z lekami „robionymi” nie ma większego problemu. Zostaną wykonane przez aptekarza, a jeżeli trzeba, to „na cito”. Pacjent przychodzi w umówionym terminie i odbiera lek otrzymując dokładną informację o jego działaniu oraz o sposobie jego użycia. Wszystko w porządku. 

   Niestety, w przypadku leków gotowych nie zawsze jest tak gładko. Recepta, którą pacjent posiada nie zawsze jest zrealizowana. Powód – brak leku na skutek odmowy jego dostarczenia do apteki. Dlaczego? Trudno to zrozumieć aptekarzom, a jeszcze trudniej wytłumaczyć pacjentom. Ani aptekarze, ani pacjenci nie mogą i nie chcą przyjąć do wiadomości tłumaczeń przekazywanych przez centra logistyczne firm farmaceutycznych lub hurtownie farmaceutyczne mające przywilej dystrybucji danego leku, że na przykład apteka wyczerpała limit na ten lek. Gdyby nie chodziło o zdrowie a najczęściej życie człowieka, to byłaby to sytuacja godna kabaretu. Ludzie dlaczego tak dużo chorujecie!

   Jednak, ponieważ sprawa dotyczy zdrowia i życia, to nie można zbyć jej śmiechem a tym bardziej milczeniem. Trzeba się domagać tego żeby leki ratujące życie były, gdy ich potrzeba, zawsze dostępne w aptece. Wyrazem tej postawy jest zainicjowany przez Naczelną Radę Aptekarską protest niezgody na ograniczenia dostaw leków do aptek. 

   W istocie protest prowadzony jest w imieniu pacjentów, którzy odeszli z apteki z przysłowiowym „kwitkiem”, czyli receptą, ponieważ nie było dla nich leku.

   Adresatem protestu są władze publiczne powołane do ustalania reguł i prowadzenia polityki lekowej, albowiem Konstytucja RP zobowiązuje je do zapewnienia obywatelom równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Zaiste taki jest wydźwięk aptekarskiego protestu, w którym wybrzmiewa następujący apel -  „WZYWAMY RZĄD I MINISTRA ZDROWIA DO ZAPEWNIENIA WSZYSTKIM APTEKOM I ICH PACJENTOM STAŁEGO I RÓWNEGO DOSTĘPU DO LEKÓW RATUJĄCYCH ZDROWIE I ŻYCIE!”

xxx

   Protest jest tematem artykułu dr Grzegorza Kucharewicza .  – „Nie mogliśmy dłużej milczeć, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów. Musieliśmy zaprotestować przeciwko reglamentacji leków i modelowi dystrybucji, który narzuciły firmy farmaceutyczne, limitując dostawy produktów leczniczych do aptek. Nie chcemy, by o kształcie i sposobie dystrybucji leków w Polsce decydowały duże koncerny oraz wybrane przez nie hurtownie farmaceutyczne i powiązane z nimi sieci aptek. Nie możemy pogodzić się z obojętnością rządzących, którzy lekceważą potrzeby lekowe pacjentów„ - pisze prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej wyjaśniając motywy protestu.

   Dalibóg złość ogarnia człowieka, gdy się czyta przytoczone w artykule prezesa NRA fragmenty skarg aptekarzy, które niemalże każdego dnia napływają do Naczelnej Izby Aptekarskiej.

   – „Taka sytuacja nie może dłużej trwać, żeby rodzice nie mogli kupić leku, a lekarze nie chcą przyjąć do wiadomości, że leku brakuje i każą dalej jeździć z duszącym się dzieckiem i szukać!!! Nie może być tak, że apteki dbające o pacjentów nie są w stanie zakupić niewielkich ilości opakowań dla zabezpieczenia polskich pacjentów” – czytamy w e-mailu zdesperowanego farmaceuty. Niech dopełnieniem tego cytatu będzie cytat kolejny – „Proszę mi powiedzieć, jak mam odesłać pacjenta, z jaką informacją??? Tłumaczenie osobie na infolinii, że chodzi o zagrożenie życia, nie przynosi skutków (…). Proszę o interwencję”.

xxx

   Protest musi przynieść zamierzony skutek, albowiem nikomu nie życzymy, żeby był pacjentem, któremu apteka nie może zapewnić leku.

Redakcja Aptekarza Polskiego
 



cookies.jpg
WYDARZENIA
DOKUMENTY
strategia.jpg