Newsletter
Aptekarz Polski
Archiwum
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • EKSPERCISprawdź
  • SZKOLENIAWeź udział
  • PODCASTYPosłuchaj
  • WIDEOObejrzyj
  • WYWIADYPrzeczytaj
  • EKSPERCISprawdź
  • SZKOLENIAWeź udział
  • PODCASTYPosłuchaj
  • WIDEOObejrzyj
  • WYWIADYPrzeczytaj
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Aptekarz Polski
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Strona główna Aktualności

Porozmawiajmy o… stresie i sposobach regulacji układu nerwowego [WYWIAD]

mgr farm. Joanna BilekAutormgr farm. Joanna Bilek
21/07/2025
Porozmawiajmy o… stresie [WYWIAD]

Choć współczesne życie dostarcza nam wielu udogodnień, wciąż mamy poczucie, że brakuje nam czasu, że nie nadążamy za codziennością… Obowiązki, powinności i pragnienie, by było nam lepiej i wygodniej, często sprawiają, że nie zauważamy tego co mamy, nie potrafimy cieszyć się prostymi przyjemnościami, a wręcz przeciwnie – czujemy się zestresowani i przeciążeni. Wszystko to wpływa na nas i nasze ciało, które podstawowe zaniedbania manifestuje w postaci chorób. „Nasze ciała to nasze domy, dlatego noszą w sobie ślady wszystkich historii naszego życia…” – mówi Agata Królikowska-Trocińska, psycholog i psychoterapeutka. I w dzisiejszej rozmowie zatrzymamy się chwilę, by zrozumieć jak stres i trudne zdarzenia wpływają na nasz organizm. Poznamy znaczenie nerwu błędnego w regulacji układu nerwowego, a przede wszystkim dowiemy się, czego potrzebują nasze ciała, aby dobrze się czuć i czerpać przyjemność z życia! Zapraszamy do lektury!

Agata Królikowska-Trocińska – psycholożka i psychoterapuetka Gestalt. Na co dzień pracuje w prywatnym gabinecie w Warszawie. W swojej pracy skupia się na towarzyszeniu pacjentom w „powrocie do samych siebie”. W wolnym czasie, łącząc sztukę z duchowością, tworzy intencyjne „Materiały Mocy” (@materały mocy), spaceruje z psem oraz spędza czas z rodziną.

Joanna Bilek: Nasze zmysły pozwalają odbierać bodźce dopływające z zewnątrz, co umożliwia nam fizyczne postrzeganie świata. Coraz częściej jednak mówi się, że współczesny człowiek czuje się „przebodźcowany”… Dodatkowo środowiska w których żyjemy i pracujemy nie zawsze służą regeneracji, a częściej nawet są źródłem stresu… Jak reaguje ciało na stres i przebodźcowanie?

Agata Królikowska-Trocińska: W moim poczuciu stres jest efektem przeżywania zbyt dużej ilości: bodźców, doświadczanego lęku czy niepokoju, napięcia w ciele wynikającym z  przeciążenia nadmiarową ilością obowiązków domowych, życiowych, zawodowych, przekroczeń samego siebie, trudnych sytuacji życiowych. Ciało reaguje na to w różny sposób. U niektórych będą to mniejsze bądź większe napięcia w ciele, które mogą skutkować poważnymi urazami, zapalenia, uszkodzeniami. Przykładowo coraz więcej osób prowadzących siedzący tryb życia, doświadczających jednocześnie silnego poziomu stresu, mierzy się z ogromnymi problemami z kręgosłupem takimi jak chociaż przepukliny międzykręgowe, którym towarzyszą dotkliwe objawy neurologiczne, utrudniające codzienne funkcjonowanie. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób to wciąż zaskakujące, w jaki sposób stres może doprowadzać do przepukliny. Jeżeli każdego dnia, siedzę przy biurku, po 8 godzin dziennie, w mojej pracy dzieje się dużo, trudno i intensywnie, a ja nie mam czasu o tym pomyśleć, poczuć tego co się ze mną dzieje, a przede wszystkim w żaden zdrowy sposób go nie rozładować, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że w moim ciele każdego dnia dochodzi do nagromadzania się nadmiarowego napięcia. W pewnym momencie tego napięcia jest we mnie tyle, że już nawet go nie czuje bo np. staje się ono częścią mojej codzienności. Fizycznie natomiast dochodzi do zmian strukturalnych w kręgosłupie powstających pod wpływem tych napięć mięśniowych.

Joanna Bilek: Nie wiedziałam, że psychologowie i psychoterapeuci w swojej pracy muszą mierzyć się również z dolegliwościami fizycznymi pacjentów…. Czy oprócz przepukliny kręgosłupa stres objawia się w jeszcze inny – fizyczny sposób?

Agata Królikowska-Trocińska: U innych stres będzie objawiał się zupełnie inaczej – zaburzeniami snu, problemami żołądkowymi tj. wrzodami czy niestrawnością, problemami jelitowymi tj. biegunkami, bólami głowy/migrenami, nadwagą lub spadkiem wagi. Każde ciało jest inne i każde ciało inaczej zareaguje na stres. Ale lista chorób, u podłoża których leży stres dnia codziennego, jest z roku na rok coraz dłuższa. Choroby skórne nasilające się pod wpływem stresu, choroby autoimmunologiczne, które często są następstwem ogromnego, przedłużonego stresu czy traum. Z tym wszystkim spotykam się na co dzień w gabinecie. Kiedy ciało choruje, wyruszam razem z pacjentami na poszukiwanie przyczyn jakie leżą u podłoża danej choroby, zaglądając w zakamarki nadmiaru napięcia w ciele, zbyt dużego lęku i niepokoju w codzienności, wypalenia życiowego, braku równowagi w dawaniu i braniu, przeciążenia życiowego czy traum.

Joanna Bilek: Co możemy robić, gdy czujemy się przebodźcowani i zestresowani, aby wrócić do równowagi? Czy są jakieś uniwersalne metody regulacji układu nerwowego?

Agata Królikowska- Trocińska: W moim poczuciu nie ma uniwersalnej metody regulacji układu nerwowego. Bo każde ciało jest inne i potrzebuje czegoś innego. Ale jest coś, co jest łatwo dostępne dla większości z nas, a co bardzo dobrze wpływa na zmniejszanie napięć w ciele, na regulację nerwu błędnego, na mniejszą intensywność odczuwanego lęku czy niepokoju – a mianowicie ruch. Ruch ciała pełen łagodności, czułości i miłości do samego siebie. Dla niektórych to będzie spacer, dla innych leżenie na trawie i delikatny ruch głowy w trakcie patrzenia na chmury, dla innych spokojna joga, dla innych przejażdżka rowerem, a dla kogoś innego tai-chi lub chi-gong. Chodzi o płynny ruch przy jednoczesnym czuciu swojego ciała. Nie chodzi o żadne ekstrema. Chodzi o łagodny ruch ciała by poczuć co się z nami dzieje i jednocześnie puszczać to co w nas tkwi. Taki typ ruchu, najlepiej wpływa na układ nerwowy – nie przeciąża go, nie pobudza zbytnio, a jednocześnie pozwala na regulację napięcia zapisanego w ciele.

Joanna Bilek: Skoro jesteśmy przy spacerach i trawie…. Jakie znaczenie dla naszego układu nerwowego ma przebywanie w otoczeniu przyrody?

Agata Królikowska- Trocińska: Niezwykle regulujące. Natura nas gruntuje, w naszym ciele, w naszym przeżywaniu swojego ciała. Daje nam oddech, wycisza i uspokaja. Przykładowo w lesie jest o wiele mniej bodźców niż w mieście. W lesie jest cisza, śpiew ptaków, dźwięki zwierząt, szum liści, wiatr. Kiedy usiądziemy pod drzewem, na ziemi, zamkniemy oczy, wsłuchamy się w dźwięk lasu, dostrajamy się do tego czucia, do spokoju. Nasz nerw błędny nie tylko reaguje na kontakt z innymi ludźmi. Reaguje też na istotę lasu, natury, przyrody. Uspokaja się w kontakcie z nimi. Jednym z ćwiczeń regulujących nerw błędny, jest położenie się na ziemi np. na trawie bądź łące, poczucie swojego ciała w kontakcie z nią, jak moje łydki dotykają ziemi, czy leżą całe, jakie to uczucie, jak moje plecy leżą na ziemi, czy czuje ziemię, jej moc. Do tego dołączamy świadomy oddech i jesteśmy w kontakcie ze sobą i z naturą. To jest ogromna moc regulacyjna.

Joanna Bilek: Ostatnio dużo się mówi, że epidemią naszych czasów jest życie w „odłączeniu od ciała” i to może właśnie jest przyczyną tego, że dajemy się zawładnąć tym różnym czynnikom stresowym…. Czy dobrze to postrzegam? Dlaczego „odłączamy się od ciała”?

Agata Królikowska- Trocińska: Odłączenie od ciała rozumiem jako odłączenie od samego siebie czyli od moich uczuć oraz reakcji mojego ciała na to co się dzieje lub działo się w moim życiu i dookoła mnie. To co dzieje się/działo się w moim życiu jest/było dla mnie tak duże, trudne, wymagające, przekraczają moje możliwości poradzenia sobie z tym wszystkim, że to co zrobię dla samego siebie by móc przeżyć i funkcjonować dalej to odłączę się od swojego ciała. Odłączanie od ciała ma paradoksalnie funkcję adaptacyjną czy jak to mówimy w nurcie humanistyczno-egzystencjalnym – kreatywnego przystosowania. Nie umiem inaczej, nie znam żadnych innych sposobów radzenia sobie z tym co się ze mną dzieje więc to co mogę zrobić to odłączę się od samego siebie. Dla wielu osób nie-czucie wydaje się być bezpieczniejsze niż czucie, gdyż emocje wydają się być czymś zalewającym ich, przerażającym, utrudniającym codzienne funkcjonowanie. Na przykład gdybym dopuścił do siebie czucie tego, jak bardzo cierpię w swoim miejscu pracy, jak bardzo nie chce robić tego co robię wiele godzin dziennie, z czym wtedy bym się w sobie zmagał? Co zrobiłbym z tą świadomością? Jak miałbym chodzić codziennie do pracy czując to co czuje? Dlatego ludzie odłączają się od ciała by nie czuć emocji, reakcji ciała na to co się dzieje, bólu fizycznego z jakim się zmagają, napięcia jakie im towarzyszy lub ogromnych traum jakie miały miejsce, a jakie są zapisane w ich ciele. Problem polega na tym, że za odłączanie od czucia siebie i ciała, płacimy cenę. Ponosimy koszt. Tym kosztem jest bardzo często nasze zdrowie. Fizyczne i psychiczne. Bo odłączając się od siebie, przestajemy być wyczuleni na delikatne subtelne sygnały jakie podpowiada nam ciało, przestajemy go słuchać, przez co nie reagujemy na sygnały świadczące o chorobie, o niepokoju, lęku, czy smutku jaki jest w nas latami. Uzdrowieniem jest powrót do domu czyli do naszego ciała.

Joanna Bilek: Jak nauczyć się słuchać własnego ciała i rozumieć, co do nas mówi? Jakie techniki lub metody można stosować, by „być w swoim ciele”?

Agata Królikowska- Trocińska: Jest wiele sposobów na to jak można nauczyć się słuchać własnego ciało. Jedną z możliwości jest psychoterapia a w szczególności taka, w której łączy w sobie elementy pracy z ciałem, jak na przykład psychoterapia Gestalt. W takim procesie psychoterapeutycznym razem z psychoterapeutą/tką, można wyruszyć w podróż ku samemu sobie. W czasie tej drogi, pacjent uczy się rozpoznawać co się dzieje w jego ciele, czym jest to napięcie w klatce piersiowej, z czym ono się wiąże, w jakich sytuacjach się powtarza, a przede wszystkim jaka jest jej historia i co może z nim zrobić. W terapii, rozsupłujemy to wszystko. A jednocześnie wspieramy naszych pacjentów, jak mogą sobie radzić z tym co przeżywają, co czują. Na sesjach mogą doświadczyć pracy z ciałem, pracy z oddechem, pracy z nerwem błędnym. Łączymy poszerzanie świadomości myślenia, czucia, emocji, przeżyć ze świadomością ciała. Innymi metodami pracy jest również metoda pracy z Oddechem Transmodalnym, gdzie poprzez oddech uwalniamy napięcia i przepracowujemy niewyrażone emocje. Kolejną możliwością jest Terapia SE czyli Somatice Experiencing. W terapii SE uwaga skupiona jest na uwalnianiu traum oraz napięć w ciele poprzez pracę z układem nerwowym. Prawda jest taka, że jest wiele ścieżek uzdrowień ciała. Jest trening MSBR czyli trening Mindfulness, gdzie krok po kroku można odkryć czym jest uważność na siebie, na swoje ciało, na to co się dzieje ze mną. Jest terapia ruchem, tańcem, warsztaty z tańca intuicyjnego, warsztaty tańca 5 rytmów Gabriell Roth – we wszystkich metodach pracy z ruchem w tańcu, uwalniamy napięcie poprzez ruch, zaczynamy odkrywać nasze ciało, co je napina, co je rozluźnia, co wzmacnia a co osłabia. Uczymy się nasłuchiwać ciała. Uczymy się zachwytu nad ciałem. Poznajemy się w ruchu. Każda ścieżka, gdzie jest przestrzeń na mnie, na moje ciało i na moje czucie – będzie wspierająca w odzyskiwaniu samego siebie i kontaktu z ciałem.

Joanna Bilek: Kiedy to, co jest dla nas niezrozumiałe, obciąża naszą psychikę, zwracamy się o pomoc do psychologa czy psychoterapeuty. Ostatnimi laty psychoterapia bardzo się rozwinęła i korzysta z różnych metod, które wspierają w powrocie do harmonii. Jakie formy terapii stosuje Pani w swojej praktyce, na czym one polegają? Czy sprawdzają się one w każdym problemie i każdym pacjencie?

Agata Królikowska-Trocińska: Osobiście pracuję w nurcie egzystencjalno-humanistycznym czyli Gestalt. Jest to nurt niezwykle bliski mojemu sercu. W terapii Gestalt koncentrujemy się na poszerzaniu świadomości: ciała, emocji, myśli, wyobrażeń, fantazji, przekonań, funkcjonowania w świecie, tego w jaki sposób buduje kontakt z innymi, co mi utrudnia funkcjonowanie z innymi, jakie mam przekonania na swój temat, innych ludzi, świata i gdzie są tego wszystkiego źródła. Dla mnie terapia to wyruszenie z pacjentem/klientem we wspólną podróż na poszukiwanie jego prawdziwego Ja. Wspólnie ruszamy przed siebie, idąc ramię w ramię, wchodzimy do gęstego lasu i szukamy ścieżki. Moim zadaniem jest czasem coś pokazać, czasem użyć latarki, zapytać się czemu jesteśmy w tym miejscu. Ale to dana osoba w terapii prowadzi bo to ona ma w sobie wszystkie odpowiedzi. Moim zadaniem jest stworzyć przestrzeń na wspólną podróż do samego siebie. W terapii Gestalt mocno zawracamy do kontaktu z ciałem, uczymy klientów/pacjentów jak go nasłuchiwać: jak teraz czujesz siebie? Gdzie to teraz czujesz? Co Ci to przypomina? – te pytania bardzo często wybrzmiewają na sesjach pomiędzy mną a pacjentami. W swojej pracy włączam wiedzę z innych nurtów, które również są mi bardzo bliskie – analiza jungowska, duchowość, praca z przekazami pokoleniowymi, praca z nerwem błędnym, bioenergetyka Lowena czy terapia somatyczna. Często w trakcie pracy w gabinecie korzystam z materaca, na którym pacjenci mogą doświadczyć pracy z układem nerwowym. Czy taki styl pracy sprawdzi się u każdego? Nie. Myślę, że najważniejsze jest to, jak dana osoba czuje się w gabinecie, czy czuje się dobrze w kontakcie ze mną, czy to jaka jestem w kontakcie, jak mówię, jak reaguje, co wnoszę do rozmowy, jest wspierające dla danej osoby czy nie. W moim poczuciu na pierwszym miejscu jest, jak dana osoba się czuje w relacji ze mną, czy jest dla niej bezpiecznie czy nie. Dlatego zawsze zachęcam nowe osoby by dały sobie czas ze mną w kontakcie by poczuły jak się mają i czy na pewno chcą ze mną pracować. To jakie techniki są stosowane później, jakie metody są używane, dzieje się na bieżąco, w żywym kontakcie z drugą osobą.

Joanna Bilek: Chciałabym zapytać o każdą z tych metod terapii i pracy, ale wówczas nasza rozmowa mogłaby nigdy się nie skończyć:) Zapytam więc „tylko” o pracę z nerwem błędnym… Jakie jest znaczenie nerwu błędnego w odbieraniu przez nas rzeczywistości ?

Agata Królikowska-Trocińska: Żeby móc opowiedzieć o nerwie błędnym, historię należy zacząć od Autonomicznego Układu Nerwowego (AUN), odpowiadającego za automatyczne funkcje życiowe organizmu (takie, o których nie musimy świadomie myśleć jak np. metabolizowanie). AUN dzieli się na dwa układu: parasympatyczny i sympatyczny. Na Parasympatyczny Układ Nerwowy składa się nerw błędny: brzuszny i grzbietowy. Ten pierwszy odpowiada za system zaangażowania społecznego i nas spowalnia, a ten drugi jest prymitywnym systemem, który działa w obliczu intensywnego stresu i zwalnia wszystko w nas byśmy przetrwali. Czym jest ten system zaangażowania społecznego za który odpowiada jeden z gałęzi nerwu błędnego? Jest niesamowitym systemem który pomaga nam zaangażować się w relacje ze środowiskiem, otoczeniem, innymi ludźmi. Jest absolutnie unikalny dla ssaków. Z perspektywy neuronauki, uważa się, że tutaj tworzy się możliwość doświadczania miłości. Pomaga nam nawiązywać i budować kontakty międzyludzkie. Cała „magia” tego systemu działa w taki sposób, że kiedy jesteśmy zestresowani, kiedy czujemy się źle, kiedy coś nad triggeruje – szukamy właśnie kontaktu z innymi ludźmi, tych z którymi czujemy się bezpiecznie (w tym nam pomaga nerw błędny brzuszny) a dotyk, słuchanie, patrzenie, przytulanie – to wszystko co możemy otrzymać w kontakcie pełnym czułości i miłości z drugim człowiekiem – niesamowicie wspiera nasz nerw błędny brzuszny i cały układ parasympatyczny, a jednocześnie nas uspokaja. Dlatego malutkie dzieci tak wprost uwielbiają być przytulane, dotykane, miziane, kołysane. Ponieważ ich nerw błędny dopiero się w nich buduje, potrzebują ogromnego wsparcia ze strony dorosłych, by poczuć się dobrze, bezpiecznie. Mówi się, że dzieci do 3 roku życia „pożyczają” od rodziców ich nerw błędny i uważają za swój własny. To by też tłumaczyło między innymi czemu rodzice są tak często zmęczeni gdy dzieci są małe:)

Joanna Bilek: Tak, to prawda, to zmęczenie zna chyba każdy rodzic, czy opiekun dziecka… Dlaczego tak się dzieje?

Agata Królikowska-Trocińska: Całej regulacji OUN uczymy się od naszych rodziców bądź opiekunów, właśnie dlatego, że jako malutkie dzieci dostrajamy się do nich całkowicie. Nasi rodzice i opiekunowie nauczyli się tego od swoich rodziców bądź ważnych „obiektów” i tak dalej. Dlatego, to jak wygląda nasza regulacja układu nerwowego, jest bardzo złożona i pochodzi z całej linii rodowej. To co my, możemy zrobić, to świadomie nauczyć się regulacji czy nasłuchiwania swojego ciała, dawania mu przestrzeni na regulację, czułości, uważności, kontaktu.

Joanna Bilek: Jak możemy świadomie nauczyć się regulacji układu nerwowego? Trochę już wcześniej o tym rozmawiałyśmy, ale jeszcze zatrzymajmy się przy tym temacie…

Agata Królikowska-Trocińska: Na czym może polegać świadoma regulacja układu nerwowego? Neuronauka mówi o kilku ważnych obszarach „do pracy”. Jedzenie (to co jemy i to w jaki sposób jemy ma niezwykle potężny wpływ na nasze ciało i dobrostan), podążanie za swoim impulsem (nauczenie się nasłuchiwania swojego ciała, tych wszystkich drobnych odczuć jakie się w nim pojawiają, ale też tego nie-czucia, które jest we mnie), ugruntowanie (odkrycie i nauczenie się jak stać na swoich nogach, szukać podłoża, gruntu, ziemi, które utrzyma mnie nawet wtedy gdy hula wiatr), orientowanie się w przestrzeni i nawiązywanie kontaktu (często kiedy jesteśmy „nie-wyregulowani” nie widzimy świata dookoła siebie, zabierają nas lękowe wspomnienia, obrazy z bardzo trudnych wydarzeń z przeszłości itd. To czego uczymy się w pracy z regulacją układu nerwowego to bycia w kontakcie ze światem zewnętrznym, patrzeniem gdzie ja jestem, co widzę). Tego wszystkiego oraz o wiele wiele więcej można uczyć się i odkrywać w pracy neurosomatycznej, poprzez ćwiczenia, które wspierają ciało. Te ćwiczenia opierają na oddechu, delikatnym dotyku własnego ciało, delikatnym ucisku własnego ciała, delikatnego ruchu własnego ciała. I na wiedzy. Im lepiej poznajemy swoje ciało, im lepiej nawiązujemy z nim kontakt tym lepiej możemy zrozumieć co się z nami dzieje. To tylko mały wycinek pracy z nerwem błędnym. Jest jeszcze cała wiedza związana z reakcją ciała walki/ucieczki/zamrożenia na wszelkie zagrożenie. Tutaj też niezwykle ważne jest pochylenie się nad tym wraz ze swoją świadomością i praca neurosomatyczna by wiedzieć co możemy dla siebie zrobić. Mówi się, że wyregulowanie swojego układu nerwowego zajmuje około 3 lat, regularnej pracy neurosomatycznej. To bardzo pokazuje, jak ważne jest dawanie samemu sobie i swojemu ciału przestrzeni na uzdrowienie. Niczego nie da się tutaj przyspieszyć. Czas, przestrzeń, dobroć i czułość wobec własnego organizmu jest najważniejsza.

Joanna Bilek: To bardzo cenne informacje! I zaskakujące jest, jak wymagająca jest praca z układem nerwowym… Przeglądając informacje o Pani doświadczeniu zawodowym, zwróciłam uwagę, że pracuje Pani z pacjentami z depresją w tym również z młodzieżą. Czy można określić jakie są najczęstsze przyczyny depresji? Jakie formy terapii są zalecane dla osób cierpiących na tą chorobę?

Agata Królikowska- Trocińska: Przyczyn depresji jest wiele i są one złożone. Mówi się o wpływie genetyki, nieprawidłowym działaniu neuroprzekaźników, dysregulacji układu nerwowego, przeciążeniu i wypaleniu życiowym, traumach wczesnodziecięcych, szokowych czy codziennym stresie, wypaleniu zawodowym, samotności, braku siatki wsparcia i tak dalej. W moim poczuciu, to jak funkcjonuje dzisiejszy świat, jak duża presja jest kładziona na nasze barki, ilość oczekiwań jaka jest wobec nas –  jak mamy żyć, co mamy osiągać, kim mamy być – tworzy środowisko niezwykle podatne na depresyjną reakcje na świat. Patrząc przykładowo na hasło, które pojawia się w każdej przestrzeni „Bądź najlepszą wersją samego siebie”, w samym swoim rdzeniu zakłada, że tu i teraz nie jesteś wystarczający, musisz bardziej się starać, bardziej się rozwijać, musisz zrobić coś więcej i mocniej bo gdzieś tam jesteś Ty w swojej najlepszej wersji i tylko w takiej swojej wersji będziesz najbardziej „ok” dla świata i siebie samego. Przecież sam powinieneś tego chcieć! Dla samego siebie! To jest ogromna presja to bycia „kimś” a nie sobą w tu i teraz. Kiedy ludzie mierzą się z tak dużą presją świata wobec nich, ale też swoją własną wobec samych siebie – często się pod tym zwyczajnie się załamują. W moim poczuciu, depresja to odcięcie od energii życia, to absolutne wycofanie się do środka samego siebie. Depresja jest ogromnym mrokiem, w którym niezwykle trudno zobaczyć jakieś promienie światła. W przypadku rozpoznania dużych epizodów depresyjnych wskazana będzie farmakoterapia. Jeśli chodzi o wsparcie psychoterapuetyczne, każdy nurt będzie wspierający, najważniejsze by znaleźć terapeutkę bądź terapeutę z którym klient/pacjent będzie się czuł zobaczony, usłyszany w swoim cierpieniu i brakiem sił do życia.

Joanna Bilek: A dlaczego tak się dzieje, że stres, emocje, trudne sytuacje lubią gromadzić się w naszym ciele, aby ujawnić się po jakimś czasie w różnych formach (w postaci objawów psychicznych lub fizycznych)? Czy nasz organizm jest tak skonstruowany, aby być naczyniem dla tego co „ciężkie”?

Agata Królikowska- Trocińska: Irene Lyone, ekspertka od układu nerwowego, Master of Somatic Practitioner, u której miałam przyjemność kończyć kursy szkoleniowe, porównywała nasz układ nerwowy do basenu. W toku naszego życia, basen ten zostaje wypełniony piłkami plażowymi. Każda z tych piłek to traumy, napięcia, trudne wydarzenie które z perspektywy naszego układu nerwowego były zbyt obciążające. Ten wypełniony po brzegi piłkami basen, daje o sobie znać w postaci przewlekłych chorób, zaburzeń psychicznych, trudności w codziennym funkcjonowaniu, zaburzeń snu, trudnościach emocjonalnych czy psychicznych itd. Na nasze ciało możemy spojrzeć jak na dom, który budujemy przez całe nasze życie. Nasze fundamenty zbudowane są z materiałów budowlanych jakie otrzymujemy nawet już w czasach prenatalnych, czy wczesnodziecięcych. Wnętrze tego domu często wypełnione jest meblami jakie otrzymujemy od innych. Ktoś uznaje, że ten fotel świetnie będzie u nas pasował, a my nawet nie zastanawiamy się czy nam to pasuje czy nie. Te meble to nasze przekonania o sobie i świecie. Fundamenty to wszystko czego uczą nas najbliżsi. To też różne wydarzenia w naszym życiu. Nasz dom, nasze ciało pełne jest pamiątek po trudnych sytuacjach, bolesnych wydarzeniach, cierpkich słów, lęku, niepokoju czy napięcia. W tym domu też mieszka miłość, czuły dotyk i wiara w nas. Nasze ciała to nasze domy, dlatego noszą w sobie ślady wszystkich historii naszego życia.

Joanna Bilek: Bardzo dziękujemy Pani Agacie za tą ciekawą rozmowę – wędrówkę w zakamarki naszej psychiki i wskazówki jak wspomagać nasz układ nerwowy, abyśmy lepiej się czuli i cieszyli zdrowiem na każdej płaszczyźnie.

Tagi: psychologiastres
UdostępnijPodziel się

Chcesz otrzymywać powiadomienia o najważniejszych aktualnościach?

WYŁĄCZ
mgr farm. Joanna Bilek

mgr farm. Joanna Bilek

Joanna Bilek – magister farmacji, wychowana na zapleczu cefarmowskiej apteki wraz z mlekiem matki-farmaceutki wyssała miłość do roślin leczniczych i samodzielnego sporządzania leków. Na łamach czasopism aptekarskich, ogólnopolskich periodyków ekologicznych i lifestylowych opublikowała prawie dwieście artykułów (w tym blisko pół setki w „Aptekarzu Polskim”), poświęconych m.in. naturalnym metodom leczenia, medycynie alternatywnej, surowcom zielarskim i przyprawowym, właściwościom odżywczym owoców i warzyw. Dzielone z mężem Maciejem zamiłowanie do podróży zamieniła obecnie na wychowywanie dzieci – Mieczysława oraz Felicji i doglądanie własnego ogródka. W wolnych chwilach maluje akwarele, uwieczniając z natury rośliny lecznicze i tworząc tym samym ilustracje do swoich artykułów, destyluje olejki eteryczne, fermentuje liście rozmaitych gatunków na herbatki „liściówki”, tworzy i sprawdza na sobie i rodzinie kosmetyki domowej roboty.

Powiązane artykuły

Sport, integracja i dobra energia – zapraszamy do wspólnej gry!

I Ogólnopolski Turniej Tenisa Stołowego Farmaceutów w Zielonej Górze
AutorLech Wróblewskii1 others

Lubuska Okręgowa Rada Aptekarska serdecznie zachęca do udziału w wydarzeniu sportowo-integracyjnym środowiska farmaceutycznego: I Ogólnopolski Turniej Tenisa Stołowego Farmaceutów w...

Czytaj więcejDetails

Techniczno-organizacyjne aspekty zarządzania procesami świadczenia usług w polskich aptekach ogólnodostępnych

Techniczno-organizacyjne aspekty zarządzania procesami świadczenia usług w polskich aptekach
AutorRedakcja Aptekarza Polskiego

Monografia poświęcona jest kompleksowej analizie technicznych, organizacyjnych i prawnych uwarunkowań procesu świadczenia usług w aptekach ogólnodostępnych w Polsce i powstała...

Czytaj więcejDetails
Następny wpis

06.2025 - nowości na rynku

Najnowsze wydanie Aptekarza Polskiego Najnowsze wydanie Aptekarza Polskiego Najnowsze wydanie Aptekarza Polskiego

Przeczytaj również

I Ogólnopolski Turniej Tenisa Stołowego Farmaceutów w Zielonej Górze

Sport, integracja i dobra energia – zapraszamy do wspólnej gry!

Techniczno-organizacyjne aspekty zarządzania procesami świadczenia usług w polskich aptekach

Techniczno-organizacyjne aspekty zarządzania procesami świadczenia usług w polskich aptekach ogólnodostępnych

Stanowisko NIA ws. zmian w standardach kształcenia farmaceutów(1)

Stanowisko Naczelnej Izby Aptekarskiej ws. zmian w standardach kształcenia farmaceutów

XVII Mistrzostwa Polski Farmaceutów w Narciarstwie Alpejskim

XVII Mistrzostwa Polski Farmaceutów w Narciarstwie Alpejskim

Aptekarz Polski nr 227

Najnowsze e-wydanie Aptekarza Polskiego – 227

Znajdź nas na Facebooku!

Subskrybuj powiadomienia

Nie przegap nowych wpisów - zapisz się na powiadomienia!

Zapisz się na powiadomienia
  • Kontakt
  • Dla reklamodawców
  • Dla autorów
  • Regulamin serwisu i Polityka Prywatności
Aptekarz Polski. Pismo Naczelnej Izby Aptekarskiej

Redakcja korzysta z zasobów: Canva.com, Pixabay.com

Dostęp do serwisu aptekarzpolski.pl przeznaczony jest dla farmaceutów oraz osób uprawnionych do wystawiania recept lub prowadzących obrót produktami leczniczymi.
W związku z odwiedzaniem witryny www.aptekarzpolski.pl przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies oraz dane na temat aktywności i urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Jeśli chcesz zapoznać się z informacjami dotyczącymi zasad przetwarzania Twoich danych osobowych, prosimy o przejście do Regulaminu Serwisu i Polityki Prywatności.
Rezygnuję
Dostęp do serwisu aptekarzpolski.pl przeznaczony jest dla farmaceutów oraz osób uprawnionych do wystawiania recept lub prowadzących obrót produktami leczniczymi.
W związku z odwiedzaniem witryny www.aptekarzpolski.pl przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies oraz dane na temat aktywności i urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Jeśli chcesz zapoznać się z informacjami dotyczącymi zasad przetwarzania Twoich danych osobowych, prosimy o przejście do Regulaminu serwisu i Polityki Prywatności.
Rezygnuję
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Aptekarz Polski
  • Najnowsze e-wydanie Aptekarza Polskiego – 223 (201e)
  • Akademia Aptekarza Polskiego – szkolenie [punkty edukacyjne]
  • Aktualności
  • Wiedza
  • Receptura
  • Trendy
  • Prawo
  • Farmacja szpitalna
  • WIDEO
  • Podcasty
  • WYWIADY
  • Opinie ekspertów

Redakcja korzysta z zasobów: Canva.com, Pixabay.com

Ta strona korzysta z plików cookies. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zapoznaj się z naszą Regulaminem serwisu i Polityką Prywatności.