W dniach 25-26.04.2025 w Bielsku Białej w filii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, odbył się Pierwszy Śląski Kongres Medyczny. Wydarzenie miało charakter interdyscyplinarny. Uczestniczyli w nim lekarze, farmaceuci, diagności laboratoryjni, mikrobiolodzy i inni profesjonaliści reprezentujący medyczne grupy zawodowe. Warta odnotowania jest obecność w czasie Kongresu przedstawicieli kadry pielęgniarskiej, co potwierdza wysoką świadomość konieczności współpracy przedstawicieli różnych medycznych (i nie tylko) grup zawodowych. Bezsprzecznie pielęgniarki, pielęgniarze, położne, położni stanowią bardzo istotne ogniwo w prowadzeniu terapii przeciwdrobnoustrojowej.
Tematem przewodnim kongresu była efektywność leczenia przeciwdrobnoustrojowego w kontekście kompetencji przedstawicieli różnych zawodów medycznych. Wydarzenie odbyło się pod patronatem Rektora Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Władze Uczelni reprezentował prorektor ds. studiów i studentów prof. Jerzy Stojko, dziekan – prof. Jolanta Zalejska-Fiolka oraz prodziekan ds. studenckich prof. Sławomir Teper jak też dziekan Wydziału Farmacji prof. ŚUM Robert Wojtyczka, którzy oficjalnie powitali uczestników. Głównym organizatorem z ramienia Uniwersytetu był Konsultant Wojewódzki ds. Farmacji Szpitalnej dr n. med. Marcin Cichoń, pracownik Wydziału Biochemii ŚUM. Spotkanie zaszczycili swoją obecnością min. Konsultant Krajowy ds. Farmacji Szpitalnej dr n. farm. Krystyna Chmal-Jagiełło oraz Dariusz Rajczyk Prezes Stowarzyszenia Menagerów Ochrony Zdrowia.
Kongres pokazał jak bardzo istotne są działania interdyscyplinarne, skoncentrowane na wieloaspektowej terapii przeciwdrobnoustrojowej. Omawiane były podstawowe elementy strategii zapobiegania wielolekooporności drobnoustrojów. Niewątpliwie najmocniejszą stroną tego spotkania była duża wartość merytoryczna. Udział w nim wzięło wiele autorytetów ze świata mikrobiologii, antybiotykoterapii i intensywnej terapii, diagnostyki laboratoryjnej i wielu innych, którzy opierają się na nowoczesnych aspektach praktycznych, bazując na swoim doświadczeniu zawodowym oraz wykorzystując aktualne doniesienia naukowe.
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: Panie doktorze skąd pomysł na taką formułę Kongresu? Wydaje się, że to swego rodzaju novum.
dr Marcin Cichoń: No cóż, powiem tak: niejednokrotnie odbywały się konferencje, w programie których były wystąpienia przedstawicieli różnych medycznych grup zawodowych. Obserwacje tychże wydarzeń, bezsprzecznie wnoszących bardzo wiele w działania interdyscyplinarne, wymagały pokazania jeszcze szerszego powiązania kompetencji pomiędzy zawodami medycznymi, których działania mają wpływ na skuteczność różnych terapii. Dostrzegają to na pewno wszyscy ci, którzy aktywnie zajmują się szeroko rozumianą farmakoterapią w szpitalu, jednocześnie napotykając szereg barier, czasem trudnych do pokonania.
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: Czy sądzi Pan, że można ogłosić sukces tego wydarzenia?
dr Marcin Cichoń: Tak, jak to pierwszy raz, kosztowało to trochę nerwów i niepewności czy to dobry pomysł i czy znajdzie zainteresowanie, ale myślę, że to było bardzo udane spotkanie zważywszy, że dopisała liczba uczestników, pochodzących z różnych części kraju, potwierdzając tym samym ogólnopolski charakter Kongresu.
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: To co, w przyszłym roku kolejne spotkanie, może większe?
dr Marcin Cichoń: Zdecydowanie tak, jak widać właściwie została zdiagnozowana potrzeba środowisk medycznych. Zatem z ostrożnego, tegorocznego podejścia, przejdziemy do znacznie liczniejszych i różnych tematycznie, interdyscyplinarnych wydarzeń. Chciałbym, aby Śląski Kongres Medyczny był wydarzeniem cyklicznym, odpowiadającym na pojawiające się, merytoryczne potrzeby medyków i podmiotów leczniczych.
Czytaj także: Standardy akredytacyjne w zderzeniu ze szpitalną rzeczywistością
Co by Pan określił jako najmocniejszą stronę spotkania?
dr Marcin Cichoń: Kongres w mojej ocenie miał wiele mocnych stron. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na panele dyskusyjne, w których uczestniczyli eksperci z różnych dziedzin. Miały one miejsce w obu dniach Kongresu, a dyskutowano w nich o możliwych rozwiązaniach problemów bieżących, które przyczynią się do poprawy skuteczności terapii. Generalnie staram się koncentrować na aspektach praktycznych. Grupa uczestników była bardzo wymagająca, więc pojawiły się też rozważania akademickie.
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: Głównym tematem Kongresu była terapia przeciwdrobnoustrojowa. Co było Pańskim celem przewodnim, jako organizatora tego przedsięwzięcia?
dr Marcin Cichoń: Najistotniejsze dla mnie było pokazanie kompetencji różnych grup zawodów medycznych, wskazując wspólny cel, czyli skuteczność terapii oraz uwypuklenie ich problemów w codziennej pracy tak aby każdy był świadomy tzw. „wąskich gardeł” i ograniczeń wynikających
np. z problemów komunikacyjnych, co daje efekt w postaci gorszej jakości końcowego procesu terapeutycznego.
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: Skuteczna terapia zakażeń to sprawa niezwykle istotna!
dr Marcin Cichoń: Zdecydowanie, zwłaszcza w kontekście narastającej antybiotykoodporności, z którą zmagamy się od szeregu lat. Problem ten został znakomicie przedstawiony przez panią prof. Marzennę Bartoszewicz, która jest znanym i uznanym autorytetem w dziedzinie mikrobiologii.
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: Jak Pan widzi rolę farmaceuty w tym procesie?
dr Marcin Cichoń: Farmaceuta pełni tu kluczową rolę, ponieważ jako specjalista odpowiada za gospodarkę antybiotykami w szpitalu, ale nie tylko. Proszę pamiętać, że skuteczność działań mikrobiologicznych w przeciwdziałaniu patogenom chorobotwórczym to również obszar prawidłowo dobranych jak i stosowanych środków dezynfekcyjnych, który powinien być rozwiązywany przy współpracy z działami epidemiologii. Nie wolno tu zapominać o wyrobach medycznych.
Czytaj także: Standardy akredytacyjne w zderzeniu ze szpitalną rzeczywistością – część 2
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: Środki dezynfekcyjne – udział farmaceuty…? Często identyfikuje się tę kwestię z epidemiologią.
dr Marcin Cichoń: Wpływ farmaceuty jest tu nie do przecenienia. Odpowiedni dobór środków dezynfekcyjnych warunkuje prawidłowość funkcjonowania dostępów naczyniowych. Dla przykładu, nie wolno tu zapominać o zgodności składników preparatu antyseptycznego z materiałem, z którego wytworzono cewnik naczyniowy. Zgodność materiałowa dotyczy również substancji, którymi wypełniane są cewniki naczyniowe. Podczas spotkania omawiana były sytuacja uszkodzenia cewnika długoterminowego tunelizowanego typu Broviac, gdzie w wyniku niezgodności preparatu użytego do wypełnienia światła cewnika z materiałem, z którego był wykonany, doszło do jego uszkodzenia, niezdatności do dalszego korzystania w terapii infuzyjnej i konieczności usunięcia. Preparat, o którym mowa miał działanie zarówno antyseptyczne jak i przeciwzakrzepowe.
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: Mam wrażenie, że nie wszyscy są do końca tego świadomi?
dr Marcin Cichoń: Tak, to prawda. Chcę przypomnieć, że farmaceuta jest zobowiązany do kontroli apteczek oddziałowych pod kontem przechowywania leków z czym głównie jest kojarzony, ale jego nadzór rozciąga się także na wyroby medyczne. Preparaty dezynfekcyjne stosowane podczas procedur inwazyjnych, to albo leki, albo wyroby medyczne. Idąc dalej przez wyroby medyczne, bardzo leżą mi na sercu wyroby medyczne tworzące linię naczyniową. Podaż dożylna i bezpieczeństwo mikrobiologiczne to niezwykle istotny aspekt w strategii zapobiegania lekooporności drobnoustrojów. Można tu mówić o pewnego rodzaju „bezpieczniku”, dzięki któremu nie dochodzi do kontaminacji leków wykorzystywanych w terapii.
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: Podczas swojego wystąpienia wspominał pan o wieloaspektowości działań farmaceuty. W jaki sposób ona się jeszcze może przejawiać?
dr Marcin Cichoń: Mogę tu nawiązać do fantastycznego wystąpienia Dziekana Wydziału Farmacji prof. ŚUM Roberta Wojtyczki, który w sposób bezpośredni jest zaangażowany w interpretację wyników laboratoryjnych i tym samym ma wpływ na kształtowanie prawidłowo dobranej i skutecznej terapii antybiotykowej w szpitalu. To jest chyba najlepszy przykład, jak mocne umocowanie może mieć farmaceuta w komitecie do spraw zakażeń,
w tym antybiotykoterapii.
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: Na uwagę zasługuje wielowątkowość poruszanych zagadnień np. obecność biotechnologa, który zajmuje się kwestiami badań molekularnych dla celów oceny mechanizmów lekooporności drobnoustrojów – to wyjątkowe!
dr Marcin Cichoń: W mojej ocenie to był wyjątkowo dobry debiut pana mgr Szymona Szymoniuka, który przedstawił ciekawe rozwiązania z poziomu biotechnologii molekularnej, bez której postęp w lecznictwie byłby niemożliwy. Szczerze powiem, że poruszał trudne do sprawy. Sam pracując w obszarze biochemii zdaję sobie sprawę z zawiłości wielu kwestii. Uważam natomiast, że przed młodymi i ambitnymi wielka przyszłość i trzeba ich promować.
Czytaj także: 8 czynników wpływających na bezpieczeństwo farmakoterapii w szpitalu
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: Wiele powiedział Pan o farmaceutach. A co z pozostałymi grupami zawodów biorącymi udział w Kongresie?
dr Marcin Cichoń: Nie zapominam oczywiście o pozostałych prelegentach. Niezwykle istotne było wystąpienie mikrobiologa, dr Moniki Pomorskiej-Wesołowskiej, która przybliżyła problematykę z punktu widzenia diagnosty laboratoryjnego. W swoich rozważaniach poruszyła problematykę błędów przedlaboratoryjnych i sytuacji krytycznych z tym związanych. Część obecnych reagowała ze zdumieniem na przytaczane przykłady co świadczy o trafności poruszanej tematyki.
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: No właśnie. A co na to lekarze?
dr Marcin Cichoń: Zapytałem o to panią dr Elżbietę Foremny, kierownika Oddziału Intensywnej Opieki Medycznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie
(…) Po raz pierwszy uczestniczyłam w wydarzeniu naukowym, które pozwalało wnikliwiej przyjrzeć się pracy naszych partnerów w terapii. Zarówno farmaceuci jak i mikrobiolodzy (oraz inni diagności) stają się coraz bardziej niezbędni w procesie leczniczym, a dzięki spotkaniu poznałam również ich spojrzenie na problemy, które generuje często brak współpracy i zrozumienia ze strony lekarzy. Miałam ogromną przyjemność wejść w środowisko przesympatycznych, otwartych i bardzo merytorycznych profesjonalistów, którzy przy wysokiej merytoryce potrafią jednocześnie tworzyć wspaniałą atmosferę życzliwości i współpracy. Szczere gratulacje dla Organizatora i mam nadzieję spotkać się znów za rok.
Istotne z punktu widzenia anestezjologów były zagadnienia terapii monitorowanej stężeniem leku, ze szczególnym uwzględnieniem antybiotykoterapii celowanej. Tę trudną tematykę przybliżyli dr n. farm. Małgorzata Szafarz oraz dr n. farm. Arkadiusz Gruchlik, udzielając istotnych wskazówek zwłaszcza w obszarze zakażeń u dzieci. Ta tematyka nie była wywołana przypadkowo, znajdzie się ona w nowych wymaganiach akredytacyjnych, gdzie będzie stanowiła istotny wagowo czynnik w kontekście prawidłowości prowadzonej terapii.
Czytaj także: 9 sposobów na poprawę bezpieczeństwa i efektywność terapii w lecznictwie zamkniętym
mgr Karolina Niewodniczańska-Góra: Jak pan podsumuje całe wydarzenie?
dr Marcin Cichoń: Uważam Kongres za udane wydarzenie, łączące wiele aspektów terapii przeciwdrobnoustrojowej. Wymieniono wiele poglądów na tę terapię, uwzględniając punkt widzenia lekarzy, farmaceutów, diagnostów, mikrobiologów, pielęgniarek czy biotechnologa. Uzupełnieniem było podejście dotyczące precyzyjnego rozchodu antybiotyków w odniesieniu do pacjenta, jaki i lekarza ordynującego. Sprzyjać to będzie zapewne racjonalizacji terapii.
Przyszły Kongres, już drugi, zostanie uzupełniony o aspekty prawne. Myślę, że pojawią się aspekty racjonalność terapii – nie tylko antybiotykowej oraz pierwsze odniesienia do nowych standardów akredytacyjnych. Bardzo dziękuję za możliwość podzielenia się spostrzeżeniami po tym tak ważnym wydarzeniu. Dziękuję wszystkim członkom Komitetu naukowego i organizacyjnego. Bez Państwa pracy nie mogłoby się ono odbyć. Już teraz zapraszam Państwa na II Śląski Kongres Medyczny w 2026 roku.








