Newsletter
Aptekarz Polski
Archiwum
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • EKSPERCISprawdź
  • SZKOLENIAWeź udział
  • PODCASTYPosłuchaj
  • WIDEOObejrzyj
  • WYWIADYPrzeczytaj
  • EKSPERCISprawdź
  • SZKOLENIAWeź udział
  • PODCASTYPosłuchaj
  • WIDEOObejrzyj
  • WYWIADYPrzeczytaj
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Aptekarz Polski
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Strona główna Aktualności

Das Sächsische Apothekenmuseum – muzeum inne niż wszystkie

mgr farm. Joanna Bilekdr hab. Maciej Bilek, prof. URAutormgr farm. Joanna Bilekidr hab. Maciej Bilek, prof. UR
25/03/2026
Das Sächsische Apothekenmuseum – muzeum inne niż wszystkie

Nie mamy tutaj rekonstrukcji dawnej apteki, za to – jak w żadnym innym muzeum – można poczuć atmosferę i czar farmacji. Nie znajdziemy w Lipsku zapór, sznurków, fotokomórek i alarmów, a dzieci wysuwające szuflady i przesuwające całe muzealne regały są równie oczywiste, co zasadniczy cel Das Sächsische Apothekenmuseum – przybliżyć chwałę i piękną przeszłość naszego zawodu. Zapraszamy do wyjątkowego muzeum, w którym historia farmacji jest – dosłownie! – na wyciągnięcie ręki. Będzie to wizyta wyjątkowa tym bardziej, że towarzyszyć będzie nam… profesor Jan Muszyński, który Lipsk odwiedził sto lat temu i – podobnie jak my – zachwycił się tym miastem!

Zrekonstruowana lub po prostu zachowana izba ekspedycyjna dawnej apteki, z prezentowanymi na regałach naczyniami i utensyliami, jest nieodłącznym elementem większości europejskich muzeów farmacji, także tych, które do tej pory opisywaliśmy na gościnnych łamach „Aptekarza Polskiego”. Zaaranżowane izby ekspedycyjne były w muzeach belgijskich, tj. w Diest, Aarschot, Maaseik, Rekem, Brugii, Antwerpii i Lessines. Również w muzeach francuskich, w Troyes, Lille oraz Vitré, goście mogą oglądać apteczne „fronty” w dokładnie takim samym kształcie, jak dawni pacjenci, sto lat temu. Jedynie w prywatnym muzeum farmacji w Naumburgu nie ma zabytkowego „pierwszego stołu” i mebli z izby ekspedycyjnej, ale to tylko dlatego, że znajdują się one w nadal działającej „Löwen-Apotheke”, stanowiąc część unikalnego połączenia tradycji z nowoczesnością! 

Lipsk – wesoły, słoneczny środek Europy

Planując wyprawę do Lipska tradycyjnie już sięgnęliśmy po przedwojenne „Wiadomości Farmaceutyczne”, aby dowiedzieć się, czy miasto to zostało opisane w cyklu „Z wędrówek farmakognostycznych po Europie”. Autorem tych kilkudziesięciu wciąż fascynujących artykułów był profesor Jan Muszyński (1884-1957), jeden z najwybitniejszych polskich farmaceutów XX wieku. Przejeżdżając z Hamburga do Lipska w Niemczech, natrafiliśmy na takie zmiany w krajobrazie, jakie dojrzelibyśmy np. w Polsce, przenosząc się z Wilna do Krakowa. Hamburg to chmurna, zimnawa północ, Lipsk – wesoły, słoneczny środek Europy – żartował Muszyński na łamach „Wiadomości Farmaceutyczne” z 30 czerwca 1929. I zaraz dodawał: Lipsk, trzecie co do wielkości miasto w Niemczech i największe miasto w Saksonji, posiada wszechświatową sławę przedewszystkiem jako stolica księgarstwa i największa na świecie giełda książki, następnie jako klasyczne miasto różnych targów (jarmarków i wystaw) i najważniejszy w Europie ośrodek handlu futrami.

Nie omieszkał również wspomnieć profesor Muszyński o innych wyróżnikach Lipska, o jednym z najstarszych w Niemczech uniwersytetów, założonym w 4.12.1409 roku, o dwustu drukarniach, o imponującej bibliotece, założonej i utrzymywanej przez związek drukarzy lipskich i wreszcie oMuzeum Książki, w którym odnaleźć można było pomniki piśmiennictwa wszystkich epok i ludów.

Jeden z najdzielniejszych i najświatljeszych aptekarzy niemieckich…

Profesora Jana Muszyńskiego, wybitnego farmakognostę, nie można jednak uznać za zwykłego turystę. Interesowały go przede wszystkim ogrody botaniczne, plantacje roślin leczniczych oraz fabryki, które wykorzystywały surowce zielarskie. Oczywiście nie omieszkał Muszyński zaglądać do wszystkich mijanych aptek, a obowiązkowo składał wizytę w murach uniwersyteckich, tych oczywiście, gdzie wykładano farmację. I tak było również w Lipsku, gdzie farmacja jest (…) przyłączona do katedry farmakologji. Studjum Farmaceutyczne w Lipsku, podobnie jak w Berlinie i Monachjum, należy do tych nielicznych placówek w Niemczech, gdzie odbywa się państwowa kontrola naparstnicy (Prüfungsstelle für Digitalis) ostatnia bowiem Farmakopeja Niemiecka wymaga, aby naparstnica, podobnie jak surowice, nosiła stempel ścisłej kontroli państwowej.

I to właśnie Kierownik Zakładu Farmakologji odesłał Muszyńskiego po wszelkie informacje dotyczące farmacji do p. Konrada Stich’a – lipskiej powagi w rzeczach farmaceutycznych, właściciela Kreuz-Apotheke, położonej w pobliżu Instytutu Farmaceutycznego. Aptekarz ten okazał się największym, lipskim odkryciem profesora Muszyńskiego! W osobie p. Sticha poznałem jednego z najdzielniejszych i najświatljeszych aptekarzy niemieckich, apteka zaś p. S. to unikat i wzór do naśladowania.

Widzę w oknie wystawowem (…) bukiety… roślin lekarskich

Każdy, kto choć trochę zna rozmach działalności i niespotykaną pasję z którymi szedł przez życie profesor Muszyński, natychmiast również zorientuje się, że w osobie p. Sticha spotkał on przede wszystkim…. bratnią duszę! Już podchodząc do apteki, widzę w oknie wystawowem zamiast specyfików i reklam szereg wazonów, a w nich bukiety… roślin lekarskich, spotykanych o tej porze roku w okolicach Lipska. Okazuje się, że p. S. pomimo 65 lat wieku odbywa co tydzień wycieczki botaniczne z uczniami swej apteki, studentami farmacji i członkami Towarzystwa Miłośników Przyrody. I nie jest to bynajmniej jakiś krótkotrwały popis, podkreślał Profesor, albowiem trwa to już od roku 1902.

Zachwytom Muszyńskiego nie było końca: od wczesnej wiosny aż do późnej jesieni przez okno wystawowe apteki p. Sticha przewija się cala lekarska flora okoliczna, a czasem nawet rarytasy botaniczne. Tak jak u nas czasem publiczność podchodzi do niektórych aptek, aby popatrzeć na barometr lub termоmetr, tak do apteki p. Sticha przychodzą mieszkańcy Lipska, aby popatrzeć na kalendarz bogini Flory.

Przy Thomaskirchhof

Wydawać się to może wręcz nieprawdopodobne, ale również i nas w Lipsku, w oknach Sächsische Apothekenmuseum, powitały rośliny lecznicze! Widać je już z daleka, z całego Thomaskirchhof, miejsca powszechnie znanego w Lipsku. Wszak to właśnie na organach górującego na całym placem kościoła (Thomaskirche) grał przez kilkadziesiąt lat nie kto inny, jak Jan Sebastian Bach, pełniący funkcję kantora miejskiego i nauczyciela w przykościelnej szkole. Nie dziwmy się zatem, że w centralnym punkcie Thomaskirchhof, dosłownie kilkadziesiąt metrów od Sächsische Apothekenmuseum, znajduje się pomnik wybitnego kompozytora (Neues Bach-Denkmal), a tuż obok – muzeum poświęcone jego pamięci (Bach-Museum Leipzig).

Dysponując ograniczonym czasem, na atrakcje te musieliśmy pozostać obojętni i skierowaliśmy kroki ku okazałej, narożnej kamienicy, znajdującej dokładnie na przeciw Thomaskirche, pod adresem Thomaskirchhof 12 (ilustracja 1).

Ilustracja 1

Ilustracja 1

To siedziba lipskiego muzeum farmacji – Sächsische Apothekenmuseum, o czym informuje ozdobny napis na fasadzie kamienicy. Tuż nad nim natomiast, na parapetach okien pierwszego piętra, umieszczono doniczki z roślinami leczniczymi, m.in. melisą, miętą, nagietkiem i rozmarynem, który – jako jedyny – zachował swe piękno, pomimo zimowej pory (ilustracja 2).

Ilustracja 2

Ilustracja 2

Tętniące życiem miejsce, które przybliżyłoby farmację…

Oczywiście, nie każdy przechodzień spogląda do góry i nie każdy również dostrzeże tę piękną i prawdziwie żywą dekorację fasady kamienicy. Nie da się natomiast nie zauważyć wystawy w oknie sąsiadującym z drzwiami do muzeum. Widzimy tutaj m.in. wielkoformatową reprodukcję fotografii Homöopathischen Central-Apotheke (Centralna Apteka Homeopatyczna), mieszczącej się niegdyś w budynku przed którym stoimy (ilustracja 3). 

Ilustracja 3

Ilustracja 3

Sächsische Apothekenmuseum jest placówką stosunkowo młodą. Otwarte zostało ćwierć wieku temu, 17 lipca 1999. Działa ono pod patronatem Der Sächsische Apothekerverband (SAV, Saksoński Związek Farmaceutów), oficjalnej organizacji zawodowej reprezentującej interesy ponad 900 aptek w tym kraju związkowym. Dodatkowo funkcjonowanie jest wspierane przez Towarzystwo Przyjaciół Farmacji Saksońskiej w Lipsku (Förderverein Sächsisches Apothekenmuseum Leipzig e. V.).

Już od samego początku istnienia postawiono przed muzeum jasny cel: popularyzacja zawodu farmaceuty oraz przybliżenie uroku dawnej aptek i pracy dawnego aptekarza – każdemu, a nie tylko osobom związanym ze służbą zdrowia i farmacją. Warto przy tej okazji zacytować znamienne słowa wypowiedziane przez współtwórcę muzeum – pana Friedemann Schmidta w czasie obchodów ćwierćwiecza działalności: nie interesowało nas nostalgiczne wspominanie przeszłości ani tworzenie centrum edukacji i badań nad historią farmacji. Chcieliśmy stworzyć tętniące życiem miejsce, które przybliżyłoby farmację i zainspirowało młodych ludzi, prezentując jej walory.

Długoletnim dyrektorem Sächsische Apothekenmuseum jest pani Susanna Seufert, której w miejscu tym składamy serdeczne podziękowania – za miłe powitanie, serdeczną rozmowę, liczne wyjaśnienia oraz bardzo interesujące informacje! Podkreślić należy, że to właśnie pani Susannie Seufert Muzeum zawdzięcza swoją obecną, bardzo szeroką działalność. Przykładowo, oferta edukacyjna kierowana jest także do najmłodszych zwiedzających. Dla sześciolatków i starszych dzieci organizowane są zajęcia specjalne, mające przybliżyć profesję aptekarza i czar farmacji. Dzieci mogą m.in. sporządzać mieszanki ziołowe lub samodzielnie przeprowadzić proces tabletkowania. Jest również Sächsische Apothekenmuseum jedną z nielicznych placówek, które nie tylko oczekują na zwiedzających, ale także – same do nich docierają. Oferta ta adresowana jest do osób starszych i niepełnosprawnych, do których pracownicy mogą przyjechać z wybranymi eksponatami. Przedmioty te stają się bohaterami opowieści o historii farmacji i aptekarstwa, dzięki czemu możliwa jest wizyta w muzeum… bez wychodzenia z domu! 

Pierwsze wrażenia

Ale nie tylko szeroka oferta edukacyjna robi wrażenie na zwiedzających. Co zatem jeszcze? Tak jak wspomnieliśmy we wstępie, nie ma w Sächsische Apothekenmuseum typowego elementu większości muzeów farmacji, czyli rekonstrukcji dawnej apteki. Jednak kolejne sale, przestronne i mądrze zaaranżowane, wywołują u zwiedzającego jednoznacznie pozytywne odczucia. Są pełne bardzo umiejętnie kierowanego światła, dzięki czemu witają nas przyjazne, jasne i przytulne wnętrza. Panuje tutaj wzorowy porządek i czystość, czego dowodem niech będzie komplement wypowiedziany z bezbrzeżnym zachwytem przez naszą sześcioletnią córeczkę: muzeum bez pająków! Tak, to nowoczesna przestrzeń muzealna w pełnym tego słowa znaczeniu.

Niewątpliwym wyróżnikiem Sächsische Apothekenmuseum na tle wszystkich dotychczas zwiedzanych przez nas muzeów farmacji jest tzw. przestrzeń interaktywna. Każdy zwiedzający sam decyduje co ogląda – z potężnych regałów można nie tylko wysuwać szuflady pełne zabytków dawnego aptekarstwa (ilustracje 4-8), ale także przesuwać te regały, dzięki czemu odkrywamy kolejne, do tej pory ukryte skarby historii farmacji (ilustracja 9 i 10).

Ilustracja 4

Ilustracja 4

Ilustracja 5

Ilustracja 5

Ilustracja 6

Ilustracja 6

Ilustracja 7

Ilustracja 7

Ilustracja 8

Ilustracja 8

Ilustracja 9

Ilustracja 9

Ilustracja 10

Ilustracja 10

Oto przed nami kolekcja materiałów opatrunkowych – przesuwamy ten regał, aby z zaskoczeniem najpierw zobaczyć drugi, z kolekcją surowców farmakognostycznych i jeszcze następny, gdzie wyeksponowano dawne sprzęty, wykorzystywane w aptecznych laboratoriach analitycznych! Jakby tego było mało podłoga pomieszczenia o którym mówimy pokryta jest wykładziną z reprodukcją planu dawnej apteki (ilustracja 11).

Ilustracja 11

Ilustracja 11

Rośliny, zielarstwo, ziołolecznictwo i farmakognozja

Podobnie jak w aptece Konrada Sticha rośliny lecznicze to jeden z wiodących tematów z którymi spotykamy się w Sächsische Apothekenmuseum. Mamy tutaj prawdziwe unikaty związane z technologią postaci leków ziołowych, m.in. „stół infuzyjny” z 1894 roku, który służył niegdyś w szpitalu miejskim św. Jakuba (ilustracja 12) oraz potężną, drewnianą beczkę przeznaczoną do przechowywania surowca kwiat rumianku (ilustracja 13). Cóż to musiały być za piękne czasy, gdy w aptekach gromadzono aż tak pokaźne ilości surowców zielarskich… A jak piękny zapach musiał się w tych aptekach roztaczać i jak głęboko zapadał on w pamięć wdzięcznych pacjentów!

Ilustracja 12

Ilustracja 12

Ilustracja 13

Ilustracja 13

Imponująca jest również lipska kolekcja drewnianych naczyń aptecznych w których niegdyś przechowywano surowce zielarskie z najodleglejszych zakątków świata (ilustracje 14-16). Całości dopełniają bukiety roślin leczniczych.

Ilustracja 14

Ilustracja 14

Ilustracja 15

Ilustracja 15

Ilustracja 16

Ilustracja 16

Nie bez powodu jednak powiedzieliśmy powyżej: „farmakognozja”. Otóż w Sächsische Apothekenmuseum, w trzech eleganckich, przeszklonych gablotkach, w głęboko przemyślany sposób, umieszczono surowce, naczynia apteczne i leki „gotowe” pochodzenia: roślinnego, zwierzęcego oraz mineralnego (ilustracje 17 i 18). Takie właśnie ukazanie różnorodnych eksponatów pełni oczywiście funkcję edukacyjną, ilustrując przebogate źródła pochodzenia dawnych surowców leczniczych.

Ilustracja 17

Ilustracja 17

Ilustracja 18

Ilustracja 18

Laboratorjum wytwórcze

I wróćmy znowu do reportażu profesora Jana Muszyńskiego. Czy po raz drugi odnajdziemy jakąś łączność pomiędzy jego, a naszą wizytą w Lipsku? Czy tylko rośliny lecznicze są tym, co przetrwało w niemieckiej kulturze farmaceutycznej i okazało się godne zaprezentowania w Sächsische Apothekenmuseum? Posłuchajmy: prócz tego istnieje przy aptece nieduże, lecz zaopatrzone w nowoczesne przyrządy i maszyny, laboratorjum wytwórcze. Wszelkie zastrzyki w ampulkach p. Stich wyrabia sam, albowiem jest on swego rodzaju mistrzem i wyrocznią w sprawach wyjaławiania leków (…). Nic dziwnego przeto, iż p. Stich jest największą powagą w sprawach farmaceutycznych w Lipsku, cenioną przez ludność, zawód lekarski i Uniwersytet, gdzie prowadzi praktyczne zajęcia z receptury ze studentami farmacji i medycyny.

I oczywiście także w Sächsische Apothekenmuseum odkrywamy dziesiątki eksponatów godnie reprezentujących nadal żywą w niemieckich aptekach dziedzinę „leku robionego”.

Czytaj więcej:

„Ukryte skarby historii farmacji. Moderne Pharmazie mit Tradition”

Oglądać możemy zatem imponujących rozmiarów wagi szalkowe (ilustracja 19), tabletkarki (ilustracje 20 i 21), formy do wylewania czopków i pigulnice (ilustracja 22 i 23), wagi palcowe, zestawy odważników oraz firmowe, apteczne pudełeczka z lipskich aptek (ilustracja 24). Są wreszcie nieodłączne dla każdego muzeum farmacji piękne, szklane i porcelanowe naczynia apteczne (ilustracje 25 i 26). A pośród tych pierwszych wyróżniają się różnokolorowe i wielokształtne buteleczki na olejki eteryczne (ilustracje 27-30).

Ilustracja 19

Ilustracja 19

Ilustracja 20

Ilustracja 20

Ilustracja 21

Ilustracja 21

Ilustracja 22

Ilustracja 22

Ilustracja 23

Ilustracja 24

Ilustracja 24

Ilustracja 25

Ilustracja 25

Ilustracja 26

Ilustracja 26

Ilustracja 27

Ilustracja 27

Ilustracja 28

Ilustracja 28

Ilustracja 29

Ilustracja 29

Ilustracja 30

Ilustracja 30

Największa na świecie destylarnia olejków

Dlaczego zwróciliśmy uwagę na tę właśnie konkretną zawartość dawnych naczyń aptecznych? To znowu pokłosie lektury reportażu profesora Muszyńskiego, który – dzięki wstawiennictwu Konrada Sticha – mógł odwiedzić największą na świecie destylarnię olejkówp. f. Schimmel et Cie, położoną w Miltitz, zaledwie trzynaście kilometrów od Lipska. Fabryka ta należała do rodziny Fritzsche, tak znakomitej, iż nawet jedna z ulic w Lipsku nosi nazwę Fritzschestrasse. Relacja z fabryki tej jest chyba jedną z najciekawszych w całym cyklu „Z wędrówek farmakognostycznych po Europie”, posłuchajmy zatem: fabryka w Mititz ma wszystko własne, –a więc nietylko pocztę, bocznicę kolejową, wodociąg, elektrownię, szpital, aptekę, warsztaty kotlarskie i ślusarskie, ale nawet własną ogromną drukarnię i litografję i najbogatszą zapewne w świecie bibljotekę literatury o substancjach wonnych.  (…) domy robotnicze i urzędnicze to wykwintne wille ze wszystkiemi wygodami, tonące wśród zieleni i kwiatów – zachwycał się Muszyński. W fabryce robotnicy mają ubieralnie, jadalnię, ambulatorjum, a poza fabryką eleganckie kasyno, ujeżdżalnię, kręgielnię, place tenisowe i t.p. udogodnienia. Oprócz ogródków przy domu posiadają oddzielne działki na warzywa.

Kolejnych pochwał nie będziemy już jednak cytować, nadmienimy tylko, że opisał jeszcze Muszyński hale produkcyjne, Oddział badań naukowych, który mieści się w specjalnym, bogato urządzonym gmachu, jakiego nie widział w żadnym z uniwersytetów oraz oficjalne katalogi, wydawane przez firmę… Czas wracać do Lipska!   

Laboratorja analityczne

A tutaj profesor Muszyński nadal wychwala swego towarzysza: pan Stich jest fanatycznym propagatorem utworzenia z aptek prawdziwych placówek zdrowia, posiadających laboratorja analityczne i wytwórcze; ideje te propaguje nie tylko słowem, lecz przede wszystkiem czynem. Gdy po 12 latach pracy na stanowisku naczelnego aptekarza w szpitalu miejskim ś-go Jakóba otrzymał nareszcie koncesję i nabył w 1903 roku obecnie posiadaną aptekę, to przede wszystkiem stworzył przy niej wzorowe laboratorjum analityczne, w którem przeprowadza wszystkie analizy lekarskie i kliniczne.

Tak, okazuje się, że przy wspomnianym powyżej „stole infuzyjnym” (ilustracja 12) niemal na pewno pracował Konrad Stich! Ale ten eksponat podziwialiśmy już wcześniej, a przecież kolejne, wyraźnie przypisane do „analitycznej” części ekspozycji Sächsische Apothekenmuseum, są już przed nami. O tej sferze działalności naszych wielkich poprzedników pisaliśmy na łamach „Aptekarza Polskiego” wielokrotnie, zarówno w artykułach poświęconych aptekom polskim, jak i europejskim, przy okazji wizyt w muzeach belgijskich i niemieckich.

Czytaj więcej:

„Niebieska apteka w Diest”

„Ukryte skarby historii farmacji. Moderne Pharmazie mit Tradition”

„Apteka uzdrowiskowa w Bad Schwalbach”

Zaglądnijmy zatem wspólnie do pięknie podświetlonych gablot, aby poznać urok dawnych aparatów analitycznych i sprzętu laboratoryjnego, używanego niegdyś w saksońskich aptekach (ilustracja 31 i 32). 

Ilustracja 31

Ilustracja 31

Ilustracja 32

Ilustracja 32

„Specyfiki”

I wreszcie, po raz ostatni już, głos oddajmy profesorowi Janowi Muszyńskiemu. Trzeba wiedzieć, że p. Stich jest zawziętym wrogiem współczesnej fabrycznej specyfikomanji i gоrącym orędownikiem rozwoju twórczej pracy laboratoryjnej w aptekach. Gdy oświadczyłem p. Stichowi, że jestem również przeciwnikiem zalewu specyfików i uważam je za groźną i wielce niebezpieczną zarazę dla farmacji, jak również i dla medycyny, nawiązała się odrazu między nami nić sympatji i szczera rozmowa. Cóż… Wraz z tymi słowami pora przejść do kolejnej części ekspozycji Sächsische Apothekenmuseum. Jest równie piękna i ciekawa, co wcześniej opisane, choć… panowie Stich i Muszyński, patrząc na nią, zapewne ciężko westchnęliby! Oto bowiem kolekcja „specyfików”, czy też raczej leków „gotowych” jak zwykliśmy je nazywać w polskich aptekach. Zwróćmy uwagę, że są one wyeksponowane tematycznie, a twórcy muzeum odnieśli się do kategorii znakomicie nam znanych z podręczników do chemii leków (ilustracje 33-35). W miejscu tym wspominamy również o bogatej ekspozycji materiałów opatrunkowych (ilustracje 36 i 37).

Ilustracja 33

Ilustracja 33

Ilustracja 34

Ilustracja 34

Ilustracja 35

Ilustracja 35

Ilustracja 36

Ilustracja 36

Ilustracja 37

Ilustracja 37

Muzealny strzał w dziesiątkę, czyli apteka z czasów… NRD

I wreszcie czas na opisanie najbardziej chyba zaskakującej części ekspozycji, której ani Konrad Stich, ani profesor Muszyński przewidzieć nie mogli… Przed nami rekonstrukcja apteki z czasów NRD, czyli – przypominamy to młodszym Czytelnikom – Niemieckiej Republiki Demokratycznej (niem. DDR, Deutsche Demokratische Republik). To dawne wyposażenie „Falken-Apotheke” z Lipska, działającej przy Ernst-Thälmann-Straße 99. Pochodzi ono z roku 1982 i – jak wyjaśnia pani Susanna Seufert – jest najchętniej oglądaną częścią muzeum (ilustracje 38-40).

Ilustracja 38

Ilustracja 38

Ilustracja 39

Ilustracja 39

Ilustracja 40

Ilustracja 40

Nie dziwmy się jednak, wszak na półkach i w szufladach aptecznych mebli oglądać możemy setki leków, które większość odwiedzających niegdyś kupowała, a następnie z powodzeniem ratowała dzięki nim zdrowie i życie. Możemy zatem uznać pomysł zaprezentowania apteki z czasów NRD za znakomity, dzięki niemu bowiem przybliżanie farmacji i aptekarstwa staje się dla gości jeszcze bardziej intensywne i… wzruszające! 

Na marginesie warto zaznaczyć, że i w Polsce potrzebne są tego typu ekspozycje, podobnie zresztą jak dogłębne prace nad historią farmacji w naszym PRL. Warto o tym pomyśleć jak najszybciej, dopóki wciąż jeszcze żyje wielu świadków tego czasu…

Zakończenie

Bardzo interesujące muzeum, prawda? Inne niż wszystkie! Opisaliśmy tylko część jego skarbów, a przecież mamy w Sächsische Apothekenmuseum jeszcze gablotki poświęcone homeopatii – wszak jesteśmy we wnętrzach dawnej Homöopathischen Central-Apotheke, a o Lipsku mówi się, że to „miasto homeopatii”. Tutaj, na co w czasie uroczystości ćwierćwiecza Muzeum zwracał uwagę profesor Christoph Friedrich z Instytutu Historii Farmacji i Medycyny Uniwersytetu w Marburgu, toczył się historyczny spór o wydawanie leków między lekarzem Samuelem Hahnemannem a lipskimi farmaceutami. I to również tutaj w 1865 roku założono Homeopatyczną Aptekę Centralną dr. Willmara Schwabe, która później działała w pomieszczeniach obecnego Muzeum Farmacji. Organizatorom udało się zdobyć liczne, dawne sprzęty służące w homeopatycznej technologii postaci leków, „podróżne apteczki homeopatyczne” oraz dawne drukowane dzieła, wprowadzające w tę wciąż popularną w Niemczech gałąź wiedzy farmaceutycznej.

Czas jednak opuścić muzeum. Każdy zwiedzający może to zrobić z… pięknym aptecznym naczyniem! Tak, tak, choć mówimy oczywiście o naczyniach współczesnych, będących udanymi nawiązaniami do naczyń historycznych. W muzealnym sklepiku kupić można także interesujące książki poświęcone historii farmacji, ziołolecznictwu i… przyprawom. A to wszystko niecałe dwieście kilometrów w linii prostej od polskiej granicy. Polecamy, naprawdę warto odwiedzić i wynieść z Sächsische Apothekenmuseum nie tylko pamiątki, ale także… dobre wrażenia!  

Mgr farm. Joanna Bilek
Dr hab. Maciej Bilek, prof. UR

Tagi: Apothekenmuseumaptekahistoria farmacjiLipskMuszyńskimuzeum farmacji
UdostępnijPodziel się

Chcesz otrzymywać powiadomienia o najważniejszych aktualnościach?

WYŁĄCZ
mgr farm. Joanna Bilek

mgr farm. Joanna Bilek

Joanna Bilek – magister farmacji, wychowana na zapleczu cefarmowskiej apteki wraz z mlekiem matki-farmaceutki wyssała miłość do roślin leczniczych i samodzielnego sporządzania leków. Na łamach czasopism aptekarskich, ogólnopolskich periodyków ekologicznych i lifestylowych opublikowała prawie dwieście artykułów (w tym blisko pół setki w „Aptekarzu Polskim”), poświęconych m.in. naturalnym metodom leczenia, medycynie alternatywnej, surowcom zielarskim i przyprawowym, właściwościom odżywczym owoców i warzyw. Dzielone z mężem Maciejem zamiłowanie do podróży zamieniła obecnie na wychowywanie dzieci – Mieczysława oraz Felicji i doglądanie własnego ogródka. W wolnych chwilach maluje akwarele, uwieczniając z natury rośliny lecznicze i tworząc tym samym ilustracje do swoich artykułów, destyluje olejki eteryczne, fermentuje liście rozmaitych gatunków na herbatki „liściówki”, tworzy i sprawdza na sobie i rodzinie kosmetyki domowej roboty.

dr hab. Maciej Bilek, prof. UR

dr hab. Maciej Bilek, prof. UR

Maciej Bilek – magister farmacji, doktor nauk farmaceutycznych, doktor habilitowany nauk leśnych. Temu nietypowemu połączeniu patronują przodkowie: ojciec Jerzy – farmaceuta, dziadek Mieczysław – docent doktor medycyny oraz prapradziadek Jan Nepomucen i praprapradziadek Józef – leśniczowie. Autor ponad stu publikacji naukowych, poświęconych m.in. chemizmowi, toksykologii i przetwórstwu soku brzozowego, fitochemii leśnych roślin leczniczych, zanieczyszczeniom wód studziennych, właściwościom żywieniowym płynnych środków spożywczych oraz owoców i warzyw. Autor ponad dziewięciuset (w tym ponad dwustu dla „Aptekarza Polskiego”) artykułów popularno-naukowych, dotyczących m.in. historii farmacji i medycyny, receptury aptecznej, zielarstwa i ziołolecznictwa, chemii i toksykologii żywności oraz chorób zakaźnych. Autor kilkunastu książek na temat dziejów prowincjonalnych aptek i historii farmacji w południowej Polsce. Pracownik naukowy Uniwersytetu Rzeszowskiego, wykładowca przedmiotów związanych m.in. z dietetyką, żywnością funkcjonalną, suplementami diety, surowcami leśnymi, analizą instrumentalną i zielarstwem. Najważniejszym jednak terenem działalności jest zabawa z dziećmi – Mieczysławem i Felicją.

Powiązane artykuły

Aptekarski wehikuł czasu. 4 kwietnia 1926

Aptekarski wehikuł czasu. 4 kwietnia 1926
Autordr hab. Maciej Bilek, prof. UR

Marzec 1926 roku przyniósł środowisku aptekarskiemu serię napiętych konferencji, które zamiast rozwiązać spory – tylko je pogłębiły. Konflikt o ceny...

Czytaj więcejDetails

Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego dla polityki lekowej państwa

Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego dla polityki lekowej państwa
AutorK. D.

Jak zapewnić Polsce bezpieczeństwo lekowe? Eksperci wskazują na potrzebę krajowej produkcji, lepszych danych i długofalowej strategii opartej na realnych potrzebach...

Czytaj więcejDetails
Następny wpis
Nowa lista leków refundowanych – najważniejsze zmiany

Nowa lista leków refundowanych – najważniejsze zmiany

Najnowsze wydanie Aptekarza Polskiego Najnowsze wydanie Aptekarza Polskiego Najnowsze wydanie Aptekarza Polskiego

Przeczytaj również

Aptekarski wehikuł czasu. 4 kwietnia 1926

Aptekarski wehikuł czasu. 4 kwietnia 1926

Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego dla polityki lekowej państwa

Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego dla polityki lekowej państwa

„Pharmeuropa” – farmakopealny zwiastun nowości i zmian, cz. 6

„Pharmeuropa” – farmakopealny zwiastun nowości i zmian, cz. 6

Europa stawia na farmaceutów. Polak na czele PGEU [WYWIAD]

Europa stawia na farmaceutów. Polak na czele PGEU [WYWIAD]

Nowa lista leków refundowanych – najważniejsze zmiany

Nowa lista leków refundowanych – najważniejsze zmiany

Znajdź nas na Facebooku!

Subskrybuj powiadomienia

Nie przegap nowych wpisów - zapisz się na powiadomienia!

Zapisz się na powiadomienia
  • Kontakt
  • Dla reklamodawców
  • Dla autorów
  • Regulamin serwisu i Polityka Prywatności
Aptekarz Polski. Pismo Naczelnej Izby Aptekarskiej

Redakcja korzysta z zasobów: Canva.com, Pixabay.com

Dostęp do serwisu aptekarzpolski.pl przeznaczony jest dla farmaceutów oraz osób uprawnionych do wystawiania recept lub prowadzących obrót produktami leczniczymi.
W związku z odwiedzaniem witryny www.aptekarzpolski.pl przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies oraz dane na temat aktywności i urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Jeśli chcesz zapoznać się z informacjami dotyczącymi zasad przetwarzania Twoich danych osobowych, prosimy o przejście do Regulaminu Serwisu i Polityki Prywatności.
Rezygnuję
Dostęp do serwisu aptekarzpolski.pl przeznaczony jest dla farmaceutów oraz osób uprawnionych do wystawiania recept lub prowadzących obrót produktami leczniczymi.
W związku z odwiedzaniem witryny www.aptekarzpolski.pl przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies oraz dane na temat aktywności i urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Jeśli chcesz zapoznać się z informacjami dotyczącymi zasad przetwarzania Twoich danych osobowych, prosimy o przejście do Regulaminu serwisu i Polityki Prywatności.
Rezygnuję
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Aptekarz Polski
  • Najnowsze e-wydanie Aptekarza Polskiego – 223 (201e)
  • Akademia Aptekarza Polskiego – szkolenie [punkty edukacyjne]
  • Aktualności
  • Wiedza
  • Receptura
  • Trendy
  • Prawo
  • Farmacja szpitalna
  • WIDEO
  • Podcasty
  • WYWIADY
  • Opinie ekspertów

Redakcja korzysta z zasobów: Canva.com, Pixabay.com

Ta strona korzysta z plików cookies. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zapoznaj się z naszą Regulaminem serwisu i Polityką Prywatności.