Newsletter
Aptekarz Polski
Archiwum
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • EKSPERCISprawdź
  • SZKOLENIAWeź udział
  • PODCASTYPosłuchaj
  • WIDEOObejrzyj
  • WYWIADYPrzeczytaj
  • EKSPERCISprawdź
  • SZKOLENIAWeź udział
  • PODCASTYPosłuchaj
  • WIDEOObejrzyj
  • WYWIADYPrzeczytaj
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Aptekarz Polski
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Strona główna Aktualności

Aptekarski wehikuł czasu. 4 kwietnia 1926

dr hab. Maciej Bilek, prof. URAutordr hab. Maciej Bilek, prof. UR
10/04/2026
Aptekarski wehikuł czasu. 4 kwietnia 1926

Fot. Canva.com

Konferencja ta nie przyczyniła się wcale do lepszego rozwiązania problemu… Brzmi znajomo, prawda? Albo może jeszcze lepiej: konferencja ta spełzła na niczem, jednak dała możność naszym delegatom ugruntowania sobie pojęcia, że o jakimkolwiek współżyciu (…) trudno na razie myśleć… O tak, sto lat temu cierpliwość reprezentantów środowiska aptekarskiego wystawiana była na ciężkie próby!

W dziejach polskiego aptekarstwa 15 i 26 marca 1926 roku zapisały się jako terminy trzech spotkań, w których brali udział działacze Polskiego Powszechnego Towarzystwa Farmaceutycznego (PPTF). Dramatyczny przebieg tych konferencji oraz towarzysząca im napięta atmosfera były jeszcze długo komentowane na łamach „Wiadomości Farmaceutycznych”, szczególnie zaś w numerze z 4 kwietnia 1926 r., kiedy to – już na spokojnie, z rzetelnością i bezstronnością – podsumowano te wydarzenia.

Dziwnym zbiegiem okoliczności

Dziwnym zbiegiem okoliczności Polsk.[ie] Powsz.[echne] Tow.[arzystwo] Farm.[aceutyczne] zostało zaproszone w jednym dniu 15 marca b. r. – aż na dwie konferencje: jedną w sprawie wyrobu i obrotu specyfikami farmaceutycznemi, – drugą w sprawie taksy aptekarskiej, relacjonowała redakcja „Wiadomości Farmaceutycznych” w numerze z 4 kwietnia 1926 roku.

Czytaj więcej:

Aptekarski wehikuł czasu. 7 marca 1926

Aptekarski wehikuł czasu. 14 marca 1926

Obydwie konferencje odbyły się w siedzibie Generalnej Dyrekcji Służby Zdrowia. Tematem pierwszej były tzw. „specyfiki”, czyli po prostu „leki gotowe”, jak dziś mówimy. Rozprawiano o sposobie ich rejestrowania i znakowania, o regulacjach prawnych odnoszących się do składu, o korzyściach, które ze stosowania powinien odnosić pacjent, wreszcie o szczegółach dotyczących cen, zasad i miejsc sprzedaży. Plany zmian były na tyle poważne, że na marginesie pojawiło się także zagadnienie aptecznej „wytwórczości” i konieczności obrony leków „robionych”, które przez „leki gotowe” były bezlitośnie wypierane.

Wyzbycie się kontroli władz państwowych…

Uczestnikami konferencji byli przedstawiciele instytucji, grup zawodowych oraz organizacji, które w rozmaity sposób zajmowały się wyrobem lub obrotem specyfikami farmaceutycznemi. Byli zatem delegaci urzędów i instytucji państwowych: Ministerstwa Przemysłu i Handlu, Głównego Urzędu Ubezpieczeń Społecznych, Ogólnego Związku Kas Chorych, Okręgowego Związku Kas Chorych, Warszawskiej Kasy Chorych. Byli oczywiście delegaci Polskiego Powszechnego Towarzystwa Farmaceutycznego, Rady Drogistowskiej, reprezentującej ówczesnych konkurentów aptekarzy, oraz znamienici członkowie Związku Wielkiego Przemysłu Chemicznego, grupującego – jak podkreślono nie bez cienia złośliwości – na kilkadziesiąt wytwórni farmaceutycznych trzy zaledwie firmy warszawskie.

Większość opinii wyrażonych na konferencji znalazła pełne zrozumienie delegatów środowiska aptekarskiego: stanowisko przedstawicieli wytwórców specyfików było zupełnie poprawne i zrozumiałe. Co więcej, ze stanowiskiem tym aptekarze zasadniczo w pełni się solidaryzowali: dążeniem zupełnie zrozumiałem wytwórców, popartem przez P. P. T. F., było, by w pewnych granicach uprzywilejować wytwórczość krajową pełnowartościowych specyfików do czasu, aż lepsze czasy nie umożliwią fabrykacji preparatów syntetycznych.

Zaskakujące i bolesne dla przedstawicieli naszego zawodu okazały się natomiast słowa padające ze strony rządowej, która powołując się na „interes państwowy”  – w ocenie redakcji „Wiadomości Farmaceutycznych” – dążyła w istocie do rozwiązania polegającego na fabrykowaniu specyfików bez ograniczeń, choćby nie były nowością, ani postępem w lecznictwie, a skład ich był znany i wprowadzany do lekospisów zagranicznych. Ku przerażeniu aptekarzy rząd, a szczególnie Ministerstwo Przemysłu i Handlu, pragnęły – jak to dziś mawiamy – całkowitej deregulacji rynku, która miała polegać na wyzbyciu się kontroli władz państwowych nad tekstami ogłoszeń o środkach leczniczych, które nawet przy obowiązującem obecnie zatwierdzaniu ich przez władze wprowadzają niejednokrotnie w błąd leczących się. Co gorsza, delegat Ministerstwa Przemysłu i Handlu stwierdził, że Generalna Dyrekcja Służby Zdrowia nie jest uprawniona do oznaczania cen detalicznych i nie powinna robić trudności firmom zagranicznym w oznaczeniu cen, które byłyby parokrotnie wyższe, niż na to zezwala taksa aptekarska. 

W delegacie Ministerstwa (…) znalazło aptekarstwo niespodziewanie gorącego przeciwnikа

Autorem cytowanej relacji był zapewne redaktor „Wiadomości Farmaceutycznych”, magister farmacji Franciszek Herod, oczywiście uczestnik aptekarskiej delegacji. Bez ogródek stwierdził on, że w delegacie Min.[isterstwa] Przemysłu i Handlu znalazło aptekarstwo niespodziewanie gorącego przeciwnikа ustalenia przez władze państwowe wszelkich cen na środki lecznicze, które tak często krzywdzą właścicieli aptek. Przede wszystkim jednak w relacji z konferencji tej pobrzmiewał żal, przede wszystkim wobec Generalnej Dyrekcji Służby Zdrowia: jeśli przedtem ukazywały się rozporządzenia, żywo obchodzące nasz zawód, nawet bez zasięgania znikąd opinji, przeciw czemu słusznie protestowaliśmy, to obecnie Gen. Dyr. Służb. Zdrowia poszła tak daleko, że, nie uważając wyczerpujących opinij za dostateczne do wyrobienia sobie własnego sądu, zdecydowała się na zwołanie konferencji.

Może uderzylibyśmy się w piersi, że jesteśmy konserwatystami…

Redakcja „Wiadomości Farmaceutycznych”, z niemałą odwagą, ale wciąż w słowach kulturalnych i mądrze wyrażonych, stanowczo oponowała wobec celów i przebiegu konferencji: gdyby przynajmniej na początku mogły być ustalone, wzgl. narzucone przez Gen. Dyr. Służb. Zdrowia tezy, cui bono ulepsza się dotąd istniejące przepisy, wtedy moglibyśmy zarzucić zwolennikom masowej produkcji specyfików swój własny interes. Sami zaś może uderzylibyśmy się w piersi, że jesteśmy konserwatystami, nie doceniamy nowoczesnego postępu w lecznictwie, opartego na leczeniu gotowemi formułkami i opakowaniami.

Celem konferencji – przypuszczali aptekarze – było zapewne uzgodnienie sprzecznych opinij. Naiwnością jednak byłoby sądzić, że którakolwiek z zainteresowanych organizacyj zejdzie ze swego, poprzednio wypowiedzianego stanowiska i da się przekonać innej. Na to, by się wzajemnie przekonywać bez końca i rezultatu, szkoda było drogiego czasu.

Konferencja (…) nie przyczyniła się wcale do lepszego rozwiązania problemu

Jakaż zatem była diagnoza całego spotkania? Nie bez powodu wymieniliśmy powyżej wszystkie uczestniczące w nim instytucje i organizacje. Delegatów było niemało, kogoś jednak na konferencji zabrakło… I tutaj właśnie tkwiło – zdaniem aptekarzy – jej fiasko. Przywołajmy zatem znowu relację opublikowaną w „Wiadomościach Farmaceutycznych” z 4 kwietnia 1926 roku: że konferencja ta nie przyczyniła się wcale do lepszego rozwiązania problemu wyrobu i obrotu specyfikami, a nawet weszła na fałszywe tory, przypisać należy tej okoliczności, że w konferencji tej nie wzięli udziału przedstawiciele świata lekarskiego, którzy mieliby jednak tutaj najwięcej do powiedzenia.    

Faktycznie, rzadko zdarzało się w okresie dwudziestolecia międzywojennego, aby aptekarze bronili lekarzy, a tym bardziej – żałowali ich nieobecności. Obydwa zawody dzieliło wówczas wiele, a niechęć świata lekarskiego do badań diagnostycznych, które miały być prowadzone w aptekach, była największą kością niezgody. Na marginesie zaznaczmy jednak, że konflikty te zupełnie nie przeszkadzały prowincjonalnemu aptekarzowi spotykać się co niedziela z prowincjonalnym lekarzem. Na brydżu i przy aptekarskiej nalewce oczywiście!

Jak jednak widzimy, w razie potrzeby, nasi poprzednicy potrafili wypowiadać się obiektywnie, z uwzględnieniem nie tylko własnego, zawodowego interesu. Posłuchajmy zatem tych wyjątkowych, bardzo wyważonych słów: wątpliwej wartości interes państwowy ustąpiłby wtedy miejsca właściwszemu probieżowi – interesowi lecznictwa i chorych. Pod tym kątem widzenia konferencja wzięłaby inny obrót, gdyby na nią byli zaproszeni ci, którzy w tej kwestji są najbardziej kompetentni i mieliby najwięcej do powiedzenia.

Odłożenie konferencji i zwołanie następnej

Natychmiast po zakończeniu opisanej powyżej konferencji, aptekarscy delegaci musieli wziąć udział w kolejnej, tym razem dotyczącej częściowej zmiany obecnie obowiązującego rozporządzenia o sposobie wydawania z aptek środków leczniczych i określenia ich ceny. Redakcja „Wiadomości Farmaceutycznych” w kolejnym sprawozdaniu wyjaśniała, że głównym powodem do zwołania tej konferencji były różnorakie postulaty Kas Chorych, odnośnie do taksy, co do których przedstawiciele właścicieli aptek mieli wyrazić swą zgodę, względnie opinje. Jakież musiało być jednak zaskoczenie, gdy wspomniany już powyżej red.[aktor]Herod oświadczył przedstawicielom Kas Chorych w obecności delegata Min. Pracy i Opieki Społecznej że właściciele aptek nie są w możności przystąpić do omawiania sposobu ustalania i opracowywania taksy dopóty, dopóki nie będą usunięte drogą porozumienia zasadnicze różnice i spory, które są na porządku dziennym. Mówiąc zatem wprost: „najpierw posprzątajmy stare śmieci, a potem dopiero weźmy się za nowe porządki”!

Co ciekawe, delegaci Kas Chorych wyrazili zgodę, na odłożenie konferencji i zwołanie następnej na dzień 26 marca b. r. Dzięki temu można było spodziewać się prawdziwego przełomu i oczyszczenia wzajemnych relacji, przedstawiciele właścicieli aptek zażądali bowiem szczegółowego omówienia najbardziej drażliwych kwestii, dotyczących m.in. otwierania własnych aptek [Kas Chorych], sposobu wydawania środków leczniczych z aptek prywatnych, taksowania i retaksowania recept, zapłaty, kredytu i t. p.

Wbrew wcześniejszym uzgodnieniom

Byłoby chyba jednak lepiej i dla panów aptekarzy, i dla przedstawicieli Związku Kas Chorych, aby konferencja nie została odłożona, a po prostu… anulowana! Jak się bowiem okazało, wskazany dzień 26 marca nie zapisał się złotymi zgłoskami w historii wzajemnych kontaktów tych dwóch już wcześniej skonfliktowanych środowisk.

Spotkać się jednak należało, tym bardziej, że naznaczonym miejscem konferencji była siedziba Generalnej Dyrekcji Służby Zdrowia. Ku zaskoczeniu przedstawicieli środowiska aptekarskiego, a zarazem wbrew wcześniej uzgodnionemu honorowemu porozumieniu, przystąpiono odrazu do omawiania taksy aptekarskiej na zasadzie przedstawionych przez ogólny Związek Kas Chorych postulatów, przeciw czemu – oczywiście! – zaoponowali przedstawiciele właścicieli aptek. Ten nieudany początek konferencji, podkopujący wzajemne zaufanie, wyraźnie ciążył na jej dalszym przebiegu. Owszem, dyskutowano postulat Kas Chorych powołania stałych komisyj taksowych, – jednej ściślejszej, drugiej szerszej, jednak spotkał się on – relacjonowała redakcja „Wiadomości Farmaceutycznych” – z zastrzeżeniami przedstawicieli P.P.T.F., którzy, uznając celowość współdziałania w opracowywaniu taksy, uważali, że zakres komisji musi być ograniczony, a czynność jej nie może hamować prac wykonawczych.

Żadnych ustępstw, od tych, którym szkodzą

To jednak zaledwie początek. W kontekście relacji zamieszczonej w „Wiadomościach Farmaceutycznych” można bowiem odnieść wrażenie, że dalsza część konferencji była   rozdrapywaniem ran: dyskusja obracała się około proponowanych przez Związki Kas Chorych zmian taksy, – zmian nieistotnych, groszowych, o które z zapałem, godnym lepszej sprawy, uporczywie walczono. I wreszcie pojawić musiała się najbardziej drażliwa sprawa: aptek. Aptek otwieranych przez Kasy Chorych, co stało na drodze jakiegokolwiek porozumienia. Posłuchajmy znowu relacji, autorstwa – jak znowu można przypuszczać – redaktora magistra Heroda: między uchwalani Związku Kas Chorych, godzącemi znowu w byt właścicieli aptek, jest żądanie podniesienia opustu na leki na 20%, na artykuły zaś sprzedaży odręcznej i specyfiki na 5%. Żądanie to motywują Kasy Chorych tem, że instytucje państwowe i samorządowe od dnia 24 kwietnia 1925 r. korzystają z takiego opustu, zapominają jednak, że instytucje te, nie podejmują naogół walki z aptekarstwem przez zakładanie własnych aptek, słusznie rozumowała redakcja „Wiadomości Farmaceutycznych”.

Podkreślono również, że Kasy Chorych, zakładając bez ograniczeń własne apteki, nie powinny mieć tytułu do żadnych ustępstw, od tych, którym szkodzą, i których częstokroć rujnują, tem mniej niema podstaw do zwiększenia opustów od taksy w danej chwili, krzywdzącej właścicieli aptek.

O jakichkolwiek dalszych ustępstwach nie może być mowy

Jakby tego było mało, w relacji opublikowanej w „Wiadomościach Farmaceutycznych” z 4 kwietnia 1926 r. wypomniano władzom Kas Chorych, że prawie żadna z nich nie płaci w terminie należytości, a po miesiącach dobrowolnie nie rezygnuje z ustępstw. Nie dziwmy się zatem, że paść musiało wreszcie jednoznaczne stwierdzenie: o jakichkolwiek dalszych ustępstwach nie może być mowy. W podsumowaniu zaś całej relacji redakcja „Wiadomości…” napisała: konferencja ta spełzła na niczem, jednak dała możność naszym delegatom ugruntowania sobie pojęcia, że o jakiemkolwiek współżyciu z Kasami Chorych trudno na razie myśleć.

Zakończenie

Nam z kolei, w zakończeniu kolejnego artykułu z cyklu „Aptekarski wehikuł czasu”, pozostaje głęboko westchnąć nad losem działaczy zawodowych… Ich podziwu godne opanowanie, niezmienna aptekarska klasa i umiar połączone ze stanowczością, a także cierpliwość w odpowiedniej proporcji zmieszana z poczuciem misji i odpowiedzialności za losy polskich aptek powodowały, że nie zniechęcali się, a wręcz odwrotnie – z jeszcze większą determinacją i pasją podejmowali kolejne wyzwania. Ten wysiłek naszych wielkich poprzedników staje się dla nas, współczesnych, wzorem do naśladowania!

Najlepszym przykładem mogą być ostatnie zdania relacji z opisanej powyżej konferencji: rzeczą organizacyj zawodowych w Warszawie i w okręgach będzie w najbliższych dniach podjęcie energicznych kroków, celem przekonania Gen. Dyr. Służb. Zdrowia, że nowych ciężarów, narzucanych przez Kasy Chorych, aptekarstwo nie zniesie. A zatem: koniec łez, dość narzekań, czeka ważna robota!

Dr hab. Maciej Bilek, prof. UR

Tagi: 19264 kwietniahistoria aptekarstwahistoria farmacjiKasy ChorychkonferencjaPPTF
UdostępnijPodziel się

Chcesz otrzymywać powiadomienia o najważniejszych aktualnościach?

WYŁĄCZ
dr hab. Maciej Bilek, prof. UR

dr hab. Maciej Bilek, prof. UR

Maciej Bilek – magister farmacji, doktor nauk farmaceutycznych, doktor habilitowany nauk leśnych. Temu nietypowemu połączeniu patronują przodkowie: ojciec Jerzy – farmaceuta, dziadek Mieczysław – docent doktor medycyny oraz prapradziadek Jan Nepomucen i praprapradziadek Józef – leśniczowie. Autor ponad stu publikacji naukowych, poświęconych m.in. chemizmowi, toksykologii i przetwórstwu soku brzozowego, fitochemii leśnych roślin leczniczych, zanieczyszczeniom wód studziennych, właściwościom żywieniowym płynnych środków spożywczych oraz owoców i warzyw. Autor ponad dziewięciuset (w tym ponad dwustu dla „Aptekarza Polskiego”) artykułów popularno-naukowych, dotyczących m.in. historii farmacji i medycyny, receptury aptecznej, zielarstwa i ziołolecznictwa, chemii i toksykologii żywności oraz chorób zakaźnych. Autor kilkunastu książek na temat dziejów prowincjonalnych aptek i historii farmacji w południowej Polsce. Pracownik naukowy Uniwersytetu Rzeszowskiego, wykładowca przedmiotów związanych m.in. z dietetyką, żywnością funkcjonalną, suplementami diety, surowcami leśnymi, analizą instrumentalną i zielarstwem. Najważniejszym jednak terenem działalności jest zabawa z dziećmi – Mieczysławem i Felicją.

Powiązane artykuły

03.2026 – nowe dopuszczenia leków do obrotu w Polsce

Autordr n. farm. Jarosław Filipek

W marcu 2026 r. Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wydał 65 pozwoleń na dopuszczenie produktów...

Czytaj więcejDetails

03.2026 – nowe rejestracje leków w ramach procedury centralnej UE

Autordr n. farm. Jarosław Filipek

W marcu 2026 r. Komisja Europejska w ramach procedury centralnej wydała 6 decyzji o dopuszczeniu do obrotu nowych produktów leczniczych...

Czytaj więcejDetails
Następny wpis

02.2026 – nowe rejestracje leków w ramach procedury centralnej UE

Najnowsze wydanie Aptekarza Polskiego Najnowsze wydanie Aptekarza Polskiego Najnowsze wydanie Aptekarza Polskiego

Przeczytaj również

03.2026 – nowe dopuszczenia leków do obrotu w Polsce

03.2026 – nowe rejestracje leków w ramach procedury centralnej UE

03.2026 – nowości na rynku

Octan hydrokortyzonu – nowy surowiec farmaceutyczny w recepturze preparatów dermatologicznych

Octan hydrokortyzonu – nowy surowiec farmaceutyczny w recepturze preparatów dermatologicznych

Kleszcze – rosnące zagrożenie dla zdrowia publicznego

Kleszcze – rosnące zagrożenie dla zdrowia publicznego

Znajdź nas na Facebooku!

Subskrybuj powiadomienia

Nie przegap nowych wpisów - zapisz się na powiadomienia!

Zapisz się na powiadomienia
  • Kontakt
  • Dla reklamodawców
  • Dla autorów
  • Regulamin serwisu i Polityka Prywatności
Aptekarz Polski. Pismo Naczelnej Izby Aptekarskiej

Redakcja korzysta z zasobów: Canva.com, Pixabay.com

Dostęp do serwisu aptekarzpolski.pl przeznaczony jest dla farmaceutów oraz osób uprawnionych do wystawiania recept lub prowadzących obrót produktami leczniczymi.
W związku z odwiedzaniem witryny www.aptekarzpolski.pl przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies oraz dane na temat aktywności i urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Jeśli chcesz zapoznać się z informacjami dotyczącymi zasad przetwarzania Twoich danych osobowych, prosimy o przejście do Regulaminu Serwisu i Polityki Prywatności.
Rezygnuję
Dostęp do serwisu aptekarzpolski.pl przeznaczony jest dla farmaceutów oraz osób uprawnionych do wystawiania recept lub prowadzących obrót produktami leczniczymi.
W związku z odwiedzaniem witryny www.aptekarzpolski.pl przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies oraz dane na temat aktywności i urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Jeśli chcesz zapoznać się z informacjami dotyczącymi zasad przetwarzania Twoich danych osobowych, prosimy o przejście do Regulaminu serwisu i Polityki Prywatności.
Rezygnuję
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Aptekarz Polski
  • Najnowsze e-wydanie Aptekarza Polskiego – 223 (201e)
  • Akademia Aptekarza Polskiego – szkolenie [punkty edukacyjne]
  • Aktualności
  • Wiedza
  • Receptura
  • Trendy
  • Prawo
  • Farmacja szpitalna
  • WIDEO
  • Podcasty
  • WYWIADY
  • Opinie ekspertów

Redakcja korzysta z zasobów: Canva.com, Pixabay.com

Ta strona korzysta z plików cookies. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zapoznaj się z naszą Regulaminem serwisu i Polityką Prywatności.