27.03.2015.
Aptekarz Polski
Start.
Aktualności
Opieka farmaceutyczna
Wszechnica
Manuał aptekarski
W aptece
Lex Apothecariorum
Edukacja
Farmacja na świecie
Rynek leków
Panorama samorządu
Biblioteka
Historia farmacji
Muzealny kalejdoskop
PharmaExpert
Nowe rejestracje
Świat w pigułce
Chwila oddechu
Sport to zdrowie
Forum wydarzeń
Galeria
Przegląd prasy
Warto wiedzieć
Rozmowy Redakcji
Listy do Redakcji
Z uniwersytetu
Numer 102/80 online
Menu witryny
Wydawnictwo NIA
Zamów Aptekarza






mapa strony: Start.


 


W aptece.
 

 
(E) Pani Magdo, nasze rozmowy często są inspirowane bieżącymi wydarzeniami społecznymi lub osobistymi. Tym razem też tak będzie. Od kilkunastu dni dwie grupy zawodowe: górnicy i rolnicy z wielką determinacją głośno wołają o… Tych „o” jest bardzo wiele. Nie śmiem sama (i Panią też do tego zachęcać nie chcę) wypowiadać się na tematy bezpośrednio związane z postulatami protestujących. Chciałabym natomiast usłyszeć Pani zdanie i wypowiedzieć własne na temat… szacunku. Temat wywołał fakt absolutnie spoza głównego nurtu opisanych zdarzeń. Usłyszałam reakcje głodujących górników na odwiedziny wiceprezesa spółki. Powitali Go oklaskami, byli bardzo zadowoleni. W wypowiedziach górników pojawiały się słowa: „Podniosła nas ta wizyta na duchu, nie lekceważy nas”, a przecież nie rozwiązał żadnego z ich problemów, nie przyniósł informacji o spełnieniu postulatów. [1]

   Rolnicy komentujący stosunek Ministra Rolnictwa do protestujących też często mówią „Nie pozwolimy się lekceważyć”. Jeżeli ktoś nie wyraża zgody na lekceważenie, to czego pragnie? Sama sobie odpowiadam - pragnie szacunku. Pani Magdo, czym więc jest szacunek? Jak go wyrażać? Dlaczego tak źle znoszony jest jego brak i jaki to ma wpływ na podejmowane decyzje?

(M) Pytań wiele i pewno potocznych odpowiedzi równie dużo. Myślę bowiem, że potrzeba szacunku jest wpisana w ludzkie poczucie godności, a na nie mają wpływ indywidualne doświadczenia. Dlatego też definicje szacunku mogą być bardzo różne. My jednak odnieśmy się do badań i naukowej refleksji na temat szacunku. Maria Ossowska [2] twierdzi, że potrzeba szacunku jest fundamentalną wartością dla człowieka. Stoi w pierwszym szeregu z potrzebą uznania, akceptacji i własnej wartości. Opisuje szacunek jako wartość moralną.

(E) Jak rozumiem, Pani Magdo, odpowiedź na pytanie, czym jest szacunek będzie brzmiała: szacunek jest wartością moralną.

(M) Tak, ale sama słyszę, jak surowo i „odlegle” to brzmi. Słyszę myśli naszego czytelnika, który pyta sam siebie: I co z tego, że jest wartością moralną? A przecież znaczenie ma to duże. Jeżeli coś bowiem jest wartością, to znaczy, że jest szczególnie pożądane, upragnione i wyjątkowo mocno przeżywa się jego brak.

(E) Właśnie tak myślę, że wyraźniej można rzecz zobaczyć szukając odpowiedzi na pytanie, dlaczego człowiek tak źle znosi brak szacunku?

(M) Każde zachowanie czy, szerzej, postawa, którą człowiek prezentuje sobie lub innym jest wypadkową wielu sił. Pojawia mi się przed oczami obraz rzeki z licznymi dopływami. Jakość wody u ujścia zależy zarówno od tego, co płynie w głównym nurcie, jak i od tego, co niosą z sobą dopływy.

(E) Jeżeli więc w większości przypadków ludzie wyraziście oprotestowują brak szacunku wobec siebie i to potraktujemy jako „ujście”, wtedy to, co zdarza się po drodze, musi mieć równie niebagatelne znaczenie. Jeszcze raz przywołam zdanie prof. Marii Ossowskiej: „Potrzeba szacunku stoi na równi z potrzebą uznania i własnej wartości”. Jeżeli więc osoba odczuwa, że nie jest obdarzana szacunkiem, to po drodze doświadcza braku uznania, a to wpływa na jej poczucie wartości, a przecież każdy chce być „wart”.

(M) Jako ilustrację dla naszych zdań chcę przytoczyć wyniki eksperymentu przeprowadzonego w 1927 roku w amerykańskiej fabryce telefonów Western Electric Company. Celem eksperymentu było rozpoznanie, jakie metody wpłyną na wzrost wydajności produkcji. Ani wyższe wynagrodzenia, ani poprawa warunków pracy (lepsze oświetlenie i powiększenie hal fabrycznych) nie wpłynęły na wzrost produktywności. Tym, co zmieniło bieg eksperymentu, była decyzja pracownika Uniwersytetu Harvarda, socjologa kierującego eksperymentem - Altona Mayo o przeprowadzeniu rozmowy z pracownicami. Zostały one poinformowane o tym, że przeprowadzany jest eksperyment, w którym biorą udział. Naukowiec omówił z robotnicami wszystkie innowacje warunków pracy i poprosił o indywidualne ustosunkowanie się do ewentualnych zmian. Skutek tego działania był bardzo zaskakujący: wydajność pracy wzrosła i utrzymywała się także po powrocie do poprzednich warunków pracy. Czynnikiem, który zadecydował o wzroście wydajności nie było ani wynagrodzenie, ani zewnętrzne warunki pracy, ale wzbudzone poprzez rozmowę z naukowcem: poczucie sterowania własnym losem, poczucie własnej wartości i, przede wszystkim, wpływania, na coś. [3] Dla części socjologów eksperyment trafnie obrazuje zależność pomiędzy świadomością udziału w nim a jego wynikami. Inaczej mówiąc - już sama świadomość udziału w badaniu wpływa na zachowanie uczestników i tym samym na wyniki eksperymentu. Część badaczy drąży głębiej i podkreśla udowodnioną w eksperymencie zależność właśnie pomiędzy zwiększeniem wydajności pracy a zaspokojeniem potrzeby szacunku.

(E) Jestem przekonana, że opisane zależności dotyczą wszystkich pracowników niezależnie od wykonywanej profesji. Nauczyciel pragnie uznania ze względu na wykonywaną pracę, chce, aby jego profesja miała prestiż. Farmaceuta również oczekuje uznania społecznego, szacunku, chce mieć poczucie, że nie jest traktowany instrumentalnie, a jego praca ma znaczenie dla budowania zdrowego społeczeństwa. Badania, jak widać, pokazują, że takie doświadczenia mają wpływ na wykonywaną pracę.

(M) Przytoczę jeszcze jeden dowód na potwierdzenie opisanych reguł.W 1960 roku Douglas McGregor zanegował tradycyjny obraz człowieka pracy, zgodnie z którym pracownicy są z natury leniwi (teoria X) i będą unikać pracy, stąd też należy ich ściśle nadzorować i kontrolować. Zaproponował całkowicie przeciwny wizerunek człowieka pracy (teoria Y). Zgodnie z nim zakłada się, że pracownicy mogą być ambitni, że pragną podejmować większą odpowiedzialność, że potrafią być kreatywni i że satysfakcja z pracy jest ważnym czynnikiem motywującym - pozwala doświadczać na drodze samostanowienia szacunku wobec samego siebie i własnej pracy. Znamiennym jest wynik wprowadzenia tej teorii w życie. Jednym z nielicznych, który się na to zdecydował, był Wiliam James, współwłaściciel rafinerii ropy naftowej w Rotterdamie. Wśród rezultatów próby wskazuje się: wzrost wydajności pojedynczego robotnika o 172 procent, zmniejszenie rotacji personelu z 10 procent rocznie do 2 procent. [3] Działania Jamesa nie znalazły wielu naśladowców, ale dobitnie zobrazowały znaczenie doświadczania szacunku w podnoszeniu jakości pracy, wypracowywaniu zysków i odnoszeniu satysfakcji.

(E) Osoby, które doświadczały szacunku w pracy przekładały go na szacunek do samego siebie. Nastąpiło istotne sprzężenie zwrotne pomiędzy myśleniem o swojej osobie (własnej sprawności, kompetencjach, zasadności wykonywanej pracy) a zaangażowaniem w wykonywane działania i rzeczywistym podnoszeniem jakości swojej pracy.

(M) Można więc powiedzieć, że doświadczenie szacunku wyraża się i przebiega na dwóch poziomach. Pierwszy w ramach tzw. regulacji społecznej. Wyrażany publicznie, przez osoby znaczące, stosunek do określonej grupy zawodowej wpływa na funkcjonowanie tej grupy, na podejmowane przez nią decyzje, jej sposób komunikowania się społecznego i aktywizację zawodową.

   Drugi poziom zachodzi w ramach tzw. regulacji psychicznej i ma wymiar jednostkowy. W tym wypadku potrzeba doświadczania szacunku ściśle związana jest z potrzebą potwierdzenia własnej wartości, uznania i akceptacji.

(E)
Mam nadzieję, że to, co powiedziałyśmy do tej pory, przybliża nas do odpowiedzi na postawione pytania. Widzimy, że oprotestowywanie braku szacunku jest w pełni uzasadnione.

(M) Myślę jednak o jeszcze jednym aspekcie doświadczania szacunku oraz obdarzania samego siebie szacunkiem osadzonym w dobrze wykonywanej pracy - o docenieniu faktu, że każda czynność, wykonywana w pracy zespołowej, składa się na wypracowanie efektu końcowego.

   Z dużym lekceważeniem traktujemy tzw. pracę niewidoczną, a więc na przykład pracę ze sfery opiekuńczej. Wydaje nam się, ze praca ta jest nieskomplikowana i nie wymaga wysokich kwalifikacji. To przekonanie może być bardzo mylące. Dr Julia Kubisa, opisując problem pracy niewidocznej, odnosi się do obserwowanego przez siebie jednego ze strajków pielęgniarek na Podbeskidziu. Protestujące pielęgniarki co chwila wzywane były na oddział, robiły zastrzyki, pobierały krew - po prostu były na tym oddziale niezbędne. [4] Należy bardzo głośno mówić, że w nowoczesnych systemach medycznych, terapeutycznych, edukacyjnych efekt końcowy jest efektem zaangażowania wielu specjalistów wielu różnych specjalności i to ich porównywalne zaangażowanie daje efekt końcowy w postaci wieloaspektowej diagnozy, terapii, opieki czy usługi.

(E) Praca farmaceuty lub nauczyciela na pewno nie jest „pracą niewidoczną”, tym bardziej więc dziwi obserwowany trend do umniejszania jej znaczenia.

(M) Właśnie w tym momencie dotykamy właśnie tego, jak duże znaczenie ma wspomniana przez nas regulacja społeczna i jak wartościowa jest, równorzędna i równoległa, indywidualna i środowiskowa świadomość znaczenia wykonywanej przez farmaceutów pracy oraz pozwalających na to różnorodnych kompetencji.

Ewa Sitko
Magdalena Bucior

[1] http://www.tujastrzebie.pl/wiadomosci
[2] Maria Ossowska - etyk i socjolog moralności. Uczennica Tadeusza Kotarbińskiego. Prof. Uniwersytetu Łódzkiego, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim.
[3] Peter Lauster „Odwaga bycia sobą”, Świat Książki, Warszawa 1996
[4] Julia Kubisa w rozmowie z Moniką Tutak-Goll „Pielęgniarka. Nie siostra miłosierdzia.” Gazeta Wyborcza, 7 lutego 2015r.
 
Filtr     Kolejność     Pokaż # 
Tytuł pozycji
01.2015 - "Sztuka słuchania."
01.2015 - "Spotkanie pokoleń - ewolucja czy rewolucja?"
12.2014 - "Jeszcze tak, ponieważ..."
11.2014 - "Aktywność zawodowa - czy jeszcze tak, czy już nie?"
10.2014 - "Samotność i osamotnienie - przykry natręt czy wartościowy towarzysz?"
09.2014 - "Wędrówka poprzez, wzdłuż i w poprzek."
08.2014 - "Świat ideałów i świętowanie."
07.2014 - "Rzecz o poczuciu humoru."
06.2014 - "Rozważania o radości życia."
05.2014 - "Marka? Jaka marka?"
05.2014 - "Być jak ojciec, być jak matka..."
04.2014 - "Dyskretny urok zwycięzcy..."
03.2014 - "Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło..."
02.2014 - "A jednak mamy misję..."
02.2014 - "W Anglii świeci słońce, ale to jednak dalej dżdżysty kraj."
01.2014 - "Mija 10 lat..."
01.2014 - "Obrazy w głowie człowieka - jak spostrzegamy świat i oceniamy innych ludzi."
12.2013 - "Satysfakcjonująco, dobrze, doskonale..."
11.2013 - "Pewnego razu do apteki..."
11.2013 - "O reklamie aptek raz jeszcze."
11.2013 - "Obfitość pożądana - świąteczny, prezentowy zawrót głowy."
10.2013 - "Ale to nie to samo, co kiedyś..."
09.2013 - "Komu wiedzę, komu?"
09.2013 - "Hart ducha, odwaga i dzielność."
08.2013 - "List lekarza do aptekarza."
08.2013 - "W blasku i cieniu świętych Kosmy i Damiana."
07.2013 - "Historia jednej apteki."
07.2013 - "Współpraca czy rywalizacja?"
06.2013 - "Zza pierwszego stołu - recepta farmaceutyczna."
06.2013 - "Wakacje farmaceuty. A może na bungee?"
05.2013 - "Praca w aptece, a wizyty przedstawicieli."
05.2013 - "Oddajmy lekarzom to, co "lekarskie"."
05.2013 - "Wobec straty."
04.2013 - "Porady zawodowe w aptekach."
04.2013 - "Trudy i obciążenia - farmaceuta w sytuacji wyzwań."
03.2013 - "Pas brzuszny, czyli jak wygląda porada farmaceutyczna."
03.2013 - "Człowiek w sytuacjach."
02.2013 - "Tabletki podłużne i z rowkiem, czyli co się pacjentowi opłaca?"
02.2013 - "Jaka psychologia jest potrzebna farmaceutom?"
01.2013 - Zza pierwszego stołu - "Tamper evident."
01.2013 - "Konflikt, czy współpraca?"
12.2012 - "Wczoraj, dzisiaj i jutro w perspektywie stylu życia."
11.2012 - "Przedświąteczny apel o lojalność i wiarygodność."
10.2012 - "Każdy ma prawo wiedzieć więcej - informacja w aptece."
09.2012 - "Farmaceuta na tropie sensu i radości."
08.2012 - "Jak zachować energię w sytuacjach rutynowych?"
07.2012 - "O uważności w zawodzie aptekarza - farmaceuty."
06.2012 - "Jak odpoczywać, czyli pytania o to, co urlopowo ważne."
05.2012 - "Z aptekarską dokładnością."
04.2012 - "Dobry początek."
 
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
Pozycje :: 1 - 50 z 90
  • Z uniwersytetu  ( 4 pozycji )
     
    Projekt IPROCOM na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego
    – Collegium Medicum w Krakowie

       W dniu 01.01.2013 r. rozpoczęła się realizacja projektu IPROCOM* (http://www.iprocom.eu) finansowanego ze środków Siódmego Programu Ramowego UE, inicjatywy Marie Curie ITN (FP7-PEOPLE-2012-ITN). Projekt ten o łącznym budżecie 3,8 mln euro prowadzony jest przez międzynarodowe konsorcjum w skład którego wchodzą jednostki uniwersyteckie i zakłady przemysłowe:

    •    University of Surrey, Guildford, UK (http://www.surrey.ac.uk/cpe/about );
    •    Heinrich-Heine-University, Duesseldorf, Germany
    (http://www.pharmazie.hhu.de/Institute/pharm_tech );
    •    AstraZeneca plc., Macclesfield, UK (http://www.astrazeneca.co.uk );
    •    Research Centre Pharmaceutical Engineering GmbH, Graz, Austria
    (http://www.rcpe.at/en/index.php );
    •    Ecole des Mines d'Albi, France (http://www.mines-albi.fr );
    •    Vysoka Skola Banska - Technicka Univerzita Ostrava, Czech Republic 
    (http://www.cs.vsb.cz );  
    •    Babes-Bolyai University, Romania (http://www.ubbcluj.ro );
    •    Johnson Matthey plc., UK (http://www.matthey.com );
    •    Fraunhofer Institute for Mechanics of Materials IWM, Germany
    (http://www.iwm.fraunhofer.de )
    oraz
    •    Uniwersytet Jagielloński-Collegium Medicum
    (http://farmacja.cm-uj.krakow.pl )

    Obok głównych partnerów, w projekcie biorą udział również partnerzy stowarzyszeni:
    •    Bayer Schering AG, Germany (http://www.bayerpharma.com )
    •    L.B.Bohle Maschinen + Verfahren GmbH, Germany (http://www.lbbohle.de );
    •    Ark Media Productions, UK (http://www.arkmedia.co.uk );
    •    SkillStudio Limited, UK (http://www.skillstudio.co.uk ).

       Projekt ten koordynowany jest przez ośrodek brytyjski, University of Surrey, w osobie profesora Chuan-Yu Wu. IPROCOM jest projektem naukowo-dydaktycznym i powołany został w ramach inicjatywy Marie Curie, tak więc jego podstawowym celem jest zwiększanie szans młodych ludzi na rynku pracy poprzez ich wszechstronne kształcenie. Jako, że zorientowany na utalentowanych ludzi, IPROCOM zatrudnia 15 młodych naukowców, którzy doskonalą i rozszerzają swoje warsztaty badawcze poprzez kontakt z doświadczonymi naukowcami i pracownikami uniwersytetów i zakładów przemysłowych będących członkami zawiązanego na potrzeby projektu konsorcjum. Międzynarodowy charakter IPROCOM podkreśla fakt, że wśród 15 młodych ludzi są osoby z Europy i Azji oraz Afryki. Każdy z partnerów projektu gości min. jednego z jego beneficjentów. W Katedrze Technologii Postaci Leku i Biofarmacji, Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego – Collegium Medicum, kierowanej przez prof. dr hab. Renatę Jachowicz, zatrudniono dwóch młodych naukowców: p. Pezhmana Kazemi z Iranu oraz p. Mohammada Hassana Khalida z Pakistanu.


    Spotkanie projektu IPROCOM w Krakowie 21-23.10.2014.
    Fot. Jerzy Sawicz

       Pod egidą IPROCOM prowadzone są badania związane z szeroko rozumianym modelowaniem służącym do opisu procesów jednostkowych wykorzystywanych m.in. w przemyśle farmaceutycznym. Motywem wiodącym jest znalezienie matematycznego i empirycznego opisu kompaktora – urządzenia wykorzystywanego do procesu granulacji na sucho. Młodzi naukowcy poznają szereg narzędzi modelowania matematycznego jak np. metodę elementów skończonych (FEM), modelowanie elementów dyskretnych (DEM) a także modelowanie heurystyczne z wykorzystaniem narzędzi inteligencji obliczeniowej jak np. sztuczne sieci neuronowe. Obok prac informatyczno-modelerskich prowadzone są również eksperymenty laboratoryjne dostarczające danych do budowania modeli, tak więc beneficjenci projektu mogą również nabrać umiejętności praktycznych w zakresie procesów produkcyjnych w przemyśle farmaceutycznym i chemicznym.

       Ośrodek krakowski został wyznaczony do nadzorowania jednego (WP3) z trzech głównych projektów cząstkowych, w którym prowadzone są prace z wykorzystaniem zaawansowanych narzędzi inteligencji obliczeniowej i statystyki. W ramach WP3 przygotowywane są modele heurystyczne procesów mieszania, mielenia, granulacji i tabletkowania. Wykorzystywane są najnowsze narzędzia samoadaptacyjne z grupy sztucznych sieci neuronowych, drzew decyzyjnych i algorytmów genetycznych implementowanych w środowisku gridowym szeregu stacji obliczeniowych PC. Dzięki udziałowi uczelni technicznych budowane są także zupełnie nowe narzędzia modelowania oparte m.in. na tzw. metaheurystykach, które są dzisiaj uznawane za kolejny krok rozwoju modelowania w tej dziedzinie.

       Ponieważ IPROCOM ma charakter szkoleniowy, w programie projektu zapisano obowiązkowe dla jego uczestników pięć szkoleń, tzw. Advanced Training Courses (ATC). Ostatnio przeprowadzony, trzeci w kolejności ATC3 miał miejsce w Krakowie w dniach 21-23.10.2014 i był poświęcony sztucznej inteligencji i inteligencji obliczeniowej w zastosowaniach przemysłowych i farmaceutycznych. Obok wykładów prowadzone były w nowoczesnych wnętrzach Auditorium Maximum UJ praktyczne ćwiczenia komputerowe z modelowania metodami inteligencji obliczeniowej.


    Slajd z wykładu z ATC3 w Krakowie 21-23.10.2014

       Projekty europejskie Marie Curie (dzisiaj już Marie Skłodowska-Curie) nie służą uzyskaniu bezpośrednich celów praktycznych zdatnych do natychmiastowego zastosowania – ich celem jest zwiększenie światowego potencjału naukowego poprzez nieszablonowe i interdyscyplinarne  kształcenie młodego pokolenia. Jest to próba urzeczywistnienia kosmopolitycznej wizji rozwijającej się harmonijnie i z coraz większym rozmachem wielokulturowej „globalnej wioski”, sięgającej po problemy, których rozwiązanie dotychczas wydawało się być tylko w sferze fantastyki naukowej. IPROCOM na pewno nie sięgnie gwiazd, ani nie wyląduje na kolejnej komecie, ale możemy być pewni patrząc na rozwój jego podopiecznych, iż wniosą oni swój znaczący wkład w tę wizję.

    dr n. farm. Aleksander Mendyk
    Wydział Farmaceutyczny Collegium Medicum UJ
     
    *IPROCOM Marie Curie Initial Training Network, ufundowany w ramach People Programme (Marie Curie Actions) Siódmego Programu Ramowego Unii Europejskiej FP7/2007-2013/. Nr umowy REA 316555.
     
  • Forum wydarzeń  ( 10 pozycji )
     
    POD PATRONATEM
     
     
     
     
  • Archiwalia  ( 3 pozycji )
  • Świat w pigułce  ( 12 pozycji )
     
       Japoński rynek farmaceutyczny jest drugim co do wielkości na świecie. Udział generyków w ogólnej sprzedaży waha się w tamtejszych aptekach na poziomie jedynie kilkunastu procent. Kraj Kwitnącej Wiśni słynie z respektowania zasad, dbałości o jakość oraz z lojalności – z zachowań tak odmiennych od obowiązujących w krajach szeroko pojmowanego „zachodu” (dla Japończyków styl ‘Western style’ tyczy się również kultury amerykańskiej). Wobec powyższego, Japończycy pozostają wierni oryginalnym lekom.
     

       Mała prywatna apteka na prowincji. W tle widoczna dokumentacja związana z prowadzoną tu opieką farmaceutyczną.
     
       Medycyna konwencjonalna wydaje się wieść prym w Japonii, niemniej coraz częściej spotyka się pacjentów sięgających po receptury opisane w japońskiej medycyny ludowej, tak bliskiej tradycyjnej medycynie chińskiej. W VII-IX w. n.e. Chińczycy przekazali Japończykom podstawy TCM. Od tego czasu zaobserwowano szybki rozwój opartej na akupunkturze i leku roślinnym medycyny naturalnej. Wykorzystuje ona ciekawe farmakognostycznie mieszanki ziołowe zawierające gatunki roślin rosnących w kraju wschodzącego słońca. Szacuje się, że niemal połowa flory porastającej wyspy japońskie to rośliny endemiczne dla tego terenu.
     

       W sklepach zielarskich można kupić wysuszone i rozdrobnione pojedyncze substancje roślinne bądź standaryzowane mieszanki ziołowe.
     
       Coraz częściej organizowane są w Japonii konferencje mające na celu rozszerzanie wiedzy z zakresu medycyny naturalnej (Kampo), a sami pacjenci sięgają po pomoc zielarzy i znachorów, rezygnując z konwencjonalnej farmakoterapii. Niezwykle ciekawie wyglądają sklepy zielarskie zlokalizowane w większych japońskich miastach, w których można nabyć m.in. korzenie żeń-szenia, eleuterokoka, traganka mongolskiego, kłącza imbiru czy ostryżu, wysuszone koniki morskie, trudne do zidentyfikowania węże, czy też dziwnego pochodzenia nalewki. Japońska medycyna naturalna oparta jest na aplikacji pacjentom mieszanek ziołowych o ściśle określonym składzie i standaryzowanej zawartości ciał czynnych. Podczas mojego pobytu na stypendium naukowym na uniwersytecie Tokushima Bunri University zastosowałam Kampo jedynie raz, walcząc z uporczywym katarem. Mimo dużego uprzedzenia i wątpliwości przed wypiciem poleconego naparu o nieznanym mi składzie, wielkie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że w ciągu dwóch godzin objawy obłożenia zatok oraz uporczywego kataru zniknęły i nie powróciły już więcej.
     

       Pasaż handlowy w Hiroszimie. Po prawej stronie widoczna apteka.
     
       W Japonii rozwinięto opiekę farmaceutyczną. Każdy pacjent przypisany jest do wybranej przez niego apteki, w której znajdują się jego karty chorobowe i dane osobowe. Dzięki tej praktyce zmniejszono ryzyko występowania interakcji lekowych i obciążenie finansowe tamtejszego funduszu zdrowia (refundacja leków ustalona jest w Japonii na poziomie 70% w przypadku większości substancji leczniczych). Co więcej, rząd japoński inwestuje znaczne kwoty w program kontroli masy ciała obywateli. Przekroczenie dopuszczalnego obwodu talii przez pacjenta kwalifikuje go do spotkania z dietetykiem i psychologiem. Otyli pacjenci, których w Japonii jest wciąż niewielu, zobowiązani są do wykonywania ćwiczeń, stosowania odpowiedniej diety i jak najszybszej redukcji masy ciała. Rząd japoński unika tym samym kosztownej hospitalizacji, a liczba zgonów wywołanych powikłaniami sercowo-naczyniowymi jest redukowana do minimum.
     

        Czekając na poradę farmaceutyczna w nowoczesnej aptece w centrum Osaki.
     
       Półki w drogeriach i aptekach japońskich uginają się pod licznymi suplementami diety fortyfikowanymi witaminami. Większość napojów słodzonych posiada także ich dodatek. To właśnie Japończycy zapoczątkowali trend suplementacji diety związkami mineralnymi i witaminami. Być może związane jest to z niewielką podażą tych ostatnich z dietą. Zdecydowana większość potraw kuchni japońskiej opiera się na gotowanych, marynowanych lub blanszowanych warzywach, co uwidacznia się dużą zapadalnością na cukrzycę.

       Japończycy to ludzie żyjący najdłużej na świecie. Średnia wieku mężczyzn sięga 79 lat, a kobiet aż 86. Recepta na długowieczność to ponoć dyscyplina w ograniczaniu porcji żywnościowych, codzienne spożywanie alg morskich, sfermentowanej soi i tofu, jak również aktywności fizyczna. Widok jeżdżących na rowerze bez względu na pogodę starszych ludzi nikogo tam nie dziwi. Dlaczego nam, Polakom, wciąż tak daleko do tego stylu życia…?
     
    dr n. farm. Wirginia Kukuła-Koch
    Uniwersytet Medyczny w Lublinie
     
    Fot. nadesłane przez Autorkę
     
  • Muzealny kalejdoskop  ( 23 pozycji )
    KARTY WIELKANOCNE HANNY NAST
     
    W MUZEUM FARMACJI

        W Muzeum Farmacji im. prof. J. Muszyńskiego w Łodzi odbył się 27 marca 2014 roku wernisaż wystawy ,,Karty świąteczne Hanny Nast’’. Była to już druga wystawa w naszym muzeum przedstawiająca twórczość artystki. Na pierwszej, grudniowej wystawie, prezentowane były karty świąteczne związane ze Świętami Bożego Narodzenia. Na obecnej - karty związane z Wielkanocą i wiosną. Wśród osób przybyłych na wernisaż byli zarówno ci, którzy poznali już twórczość artystki i są pod wielkim wrażeniem jej talentu, jak również ci - którzy pragnęli zapoznać z Jej pracami. Ku zaskoczeniu i radości organizatorów na wernisażu pojawili się również kolekcjonerzy kart świątecznych Hanny Nast. Zademonstrowane przez nich zbiory zawierają karty świąteczne stworzone przez Hannę Nast przed kilkudziesięcioma laty. Na wystawie zaprezentowano 160 przepięknych kart świątecznych oraz 48 autorskich karnetów kwiatowych ilustrujących pięćdziesięcioletnią twórczość Artystki. W świąteczny nastrój wernisażu wprowadził, zacytowany w czasie uroczystości otwarcia, wiersz Jana Lechonia pt. "Wielkanoc".

       Droga, wierzba sadzona wśród zielonej łąki,
       Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
       Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
       A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

       Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
       Droga, którą co święto szli ludzie ze śpiewką,
       Idzie sobie Pan Jezus, wpółnagi i bosy
       Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.

       Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
       Łowicką spódniczkę i piękną zapaskę.
       Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
       Upadła na kolana i krzyknęła: "Chryste!".

       Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
       A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
       I rzeknie: "Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
       Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem."
     
       Wielkanoc jest najważniejszym i najradośniej obchodzonym świętem przez chrześcijan, upamiętniającym Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Czas jej obchodów ustalono w 325 roku. Przypada on w pierwszą niedzielę po wiosennej pełni księżyca, najwcześniej 22 marca, a najpóźniej 25 kwietnia. Poza wymową religijną, Wielkanoc jest też świętem budzącej się do życia przyrody i zapowiedzią nadejścia wiosny. Wiosenny nastrój kart Hanny Nast można opisać też pięknym fragmentem wiersza nieznanego autora.

       "… Są takie święta raz do roku,
       co budzą życie, budzą czas.
       Wszystko rozkwita w słońca blasku
       i wielka miłość rośnie w nas.
       Miłość do ludzi, do przyrody,
       w zielone każdy z wiosną gra. … Spójrzcie tam – pierwszy liść!’’
     

       Kiedyś, a może lepiej zabrzmi – dawniej, najpopularniejszym sposobem przekazywania świątecznych życzeń – tym, którym nie możemy złożyć ich osobiście, było wysłanie kart. Najstarsze karty wielkanocne pochodzą z początków XX wieku i zawierały zawsze wizerunek Zmartwychwstałego Chrystusa i napis ,,Alleluja’’. Pojawiał się też biblijny symbol Wielkanocy - baranek z czerwoną chorągiewką i złotym krzyżem.
     

       W późniejszych okresach wprowadzano stopniowo również świeckie symbole świąt – żółciutkie kurczaczki i kłapouchego wesołego zająca, barwne pisanki i palmy wielkanocne. Pojawiły się też świece, które symbolizowały zespolenie rodziny i radość ze Zmartwychwstania.

       Hanna Nast studiowała na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w Pracowni Grafiki profesora Juliana Pałki. Studia ukończyła w 1964 roku. W czasie swojej pięćdziesięcioletniej pracy artystycznej stworzyła setki unikalnych kart świątecznych. Te prawdziwe dzieła sztuki wzbudzały i nadal wzbudzają zainteresowanie prywatnych kolekcjonerów na całym świecie. Niewątpliwie jednak szczególnie prestiżowa kolekcja prac Hanny Nast znajduje się w Muzeum Watykańskim. Kiedy w 1983 roku łódzki biskup Rozwadowski wyjeżdżał na spotkanie z Ojcem Świętym, zabrał ze sobą prezent środowiska łódzkich plastyków – album karnetów kwiatowych i zestaw kart z Madonnami – autorstwa Hanny Nast. W lutym 1984 roku pani Nast otrzymała list napisany przez Stanisława Dziwisza sekretarza osobistego papieża, w którym przekazuje on osobiste podziękowanie i wyrazy uznania Jana Pawła II dla Jej kunsztu artystycznego. Do listu dołączono książkę z dedykacją napisaną własnoręcznie przez Ojca Świętego. Karty Hanny Nast wykonywane są w niezwykle plastycznej technice kolaż. Kompozycje powstają przy wykorzystaniu tworzyw, o barwnej kolorystyce i odmiennej fakturze, a elementy tej "precyzyjnej i zaplanowanej naklejanki" łączy niekiedy kolorowa kreska. Szczególnym dowodem wrażliwości i perfekcji artystycznej Hanny Nast są karty "malujące" ścisłe powiązanie elementów religijnych z tradycją ludową.

       Obrazy kreowane na kartach świątecznych cechuje wyjątkowa wymowa plastyczna, ich harmonia, ale też dynamizm. Sprawia to, że na tych kartach "coś" się dzieje, skłaniając osobę oglądającą te miniaturowe dzieła do refleksji związanej z przeżywanymi świętami.
     

       Karty świąteczne Hanny Nast prezentowane na wystawie wyróżnia perfekcyjnie dopracowany detal i niesamowita wręcz "aptekarska" dokładność. Nic w tym zaskakującego, ponieważ Hanna Nast wyrastała w atmosferze aptekarskiej tradycji – tradycji farmaceutycznego rodu Armatysów ze Stanisławowa, miejsca urodzin Pani Hanny i stron rodzinnych ojca Kazimierza Jana Armatysa oraz rodu farmaceutycznego Głuchowskich z Łodzi, z którego pochodzi mama Wiesława Głuchowska (jako jedyna w rodzinie Głuchowskich nie była farmaceutką, studiowała na krakowskiej ASP i pewnie przekazała artystyczny talent córce).

    Karnety kwiatowe Hanny Nast
     
       W 2014 roku pani Hanna Nast obchodzi Jubileusz pięćdziesięciolecia pracy artystycznej - z tej okazji otrzymała od pracowników Muzeum Farmacji bukiet dziewięciu purpurowych róż z życzeniami zdrowia oraz dalszych sukcesów w pracy twórczej.

       Wystawa "Karty świąteczne Hanny Nast" będzie czynna do 9 maja 2014 roku i można ja oglądać od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00 – 15:00. Serdecznie zapraszamy.

    Anna Drzewoska
    tekst i zdjęcia kart świątecznych
     
  • Historia farmacji.  ( 94 pozycji )
       Wnikliwi Czytelnicy zakończonego w ubiegłym roku cyklu „Migawki z dziejów Naczelnej Izby Aptekarskiej” zapewne rozpoznali już tytuł cyklu nowego: w ten właśnie sposób anonimowy autor ogłoszonej na łamach „Farmacji Polskiej” odezwy apelował o reformę zawodu i wskazywał na konieczność pilnych zmian. Wielu czytelnikom „Aptekarza Polskiego” nasunęły się w czasie tej lektury skojarzenia z dzisiejszymi czasami… I faktycznie. To nie my pierwsi jesteśmy aptekarzami, których officina sanitatis określana jest pogardliwie „sklepem”, my zaś sami „sprzedawcami”. To nie my pierwsi denerwujemy się, ba, wręcz rozpaczamy, nad tym stanem rzeczy. Nie my pierwsi wreszcie stajemy bezradni wobec zbyt szybko zmieniającej się rzeczywistości, która – wydawać by się mogło – jest nie do pogodzenia z wizją aptekarskiego posłannictwa, zaszczepionego nam w murach uniwersyteckich i przez starczych farmaceutów…

       W publikowanym na łamach „Aptekarza Polskiego” pierwszym historycznym cyklu zatytułowanym „Aptekarz burmistrz, aptekarz prezes, aptekarz konspirator” przypominałem wybitnych przedstawicieli naszego zawodu, którzy angażowali się w życie lokalnych społeczności, organizowali instytucje kulturalno-oświatowe i prowadzili działalność charytatywną. Jednak w okresie dwudziestolecia międzywojennego postępowe środowiska aptekarskie patrzyły na tych „prezesów” i „burmistrzów” krytycznie, wytykając im zaniedbywanie życia zawodowego i… własnych aptek. To właśnie w okresie dwudziestolecia międzywojennego pojawił się pozytywny ferment o którym pisałem w cyklu „Historia farmacji uczy nas…”: Podejmowano wówczas usilne próby, by aptekę, spychaną przez ekspansję przemysłu farmaceutycznego do roli „sklepu”, odmienić, sprawić, by była integralnym elementem nowoczesnej ochrony zdrowia w rozkwitającym państwie polskim. Zdawano sobie doskonale sprawę z kryzysu wartości i dostrzegano, że jeżeli apteki się nie zmienią, faktycznie przyjdzie aptekarzom nazwać się „sprzedawcami”. Zatem potrzeba, by apteka była „lepsza, doskonalsza, szlachetniejsze”, wydawała się wówczas nagląca.

       Najlepszym wyrazem tego stanu rzeczy mogą być słowa magistra Michała Mutniańskiego, który w pierwszych latach niepodległości, w roku 1920, na łamach „Nowego Czasopisma Aptekarskiego” opublikował niezwykle interesujący artykuł „Co może i powinien robić aptekarz na prowincji oraz jak go odpowiednio wykształcić i pokierować”. Dziś, gdy się wszystko u nas w kraju zaczyna tworzyć i budować – pisał – niechże mi wolno będzie zabrać głos na mocy tyloletniego doświadczenia mego w tak ważnej kwestyi reformy zawodu aptekarskiego, który upaść nie może i nie powinien. Jednym z ważniejszych tematów podjętych przez Mutniańskiego była działalność analityczna laboratoriów aptecznych: jeżeli weźmiemy pod uwagę badanie środków lekarskich ściśle naukowo, to jest ono o wiele trudniejsze i więcej skomplikowane aniżeli analizy moczu lub artykułów spożywczych. Moim zdaniem aptekarz biegły, t.j. dobrze wyrobiony w technice analitycznej, powinien wszystko znać, bo na to kształci się w Uniwersytecie, ażeby był pożyteczny społeczeństwu, lecz do tego trzeba chcieć i umieć kroczyć z postępem i uczyć się do śmierci wszystkiego.

       W 1922 roku, w pierwszym projekcie ustawy aptekarskiej, pojawił się zapis o tym, że apteki będą uprawnione do prowadzenia pracowni analitycznych w zakresie djagnostyki lekarskiej i badania środków spożywczych. Idea urządzania laboratoriów analitycznych przy aptekach napotkała jednak na szereg przeszkód. Prowadzeniu badań diagnostycznych krwi, kału i moczu sprzeciwiało się ostro środowisko lekarskie. W roku 1930 rozgorzała ostra polemika w związku z opublikowanym na łamach „Nowin Społeczno-Lekarskich” stanowiskiem lwowskiego Okręgu Związku Lekarzy Państwa Polskiego, wedle którego farmaceuci nie posiadają odpowiednich kwalifikacji do wykonywania analiz lekarskich. Sygnatariusze posuwali się do absurdalnej i szybko wykpionej argumentacji, zgodnie z którą możliwa jest epidemia w niektórych miejscowościach klimatycznych i leczniczych w okresie największego sezonu właśnie przez przyjmowanie i wykonywanie analiz djagnostycznych w aptekach. Mało tego. Jak relacjonowała w 1930 roku „Kronika Farmaceutyczna” stowarzyszenia lekarskie podejmują alarmy, by nielekarzy nie dopuszczać na kursy mikrobiologiczne organizowane przez Państwowy Zakład Higieny. Oficjalny organ Związku Zawodowego Farmaceutów Pracowników w Rzeczypospolitej Polskiej zapytywał więc władze PZH, czy jest to prawdą i planował jaknajkategoryczniejszy protest przeciwko nieprzyjmowaniu farmaceutów na praktykę bakterjologiczną. Według ZZFPRP w aptekach na prowincyi coraz więcej powstaje placówek analiz lekarskich, z których chętnie korzystają tamtejsi lekarze dla celów djagnostycznych z dobrym rezultatem dla zgłaszających się pacjentów, zatem zahamowanie powstawania tak doniosłych dla zdrowia ludzkiego placówek jedynie dla racyj materjalnych niewielkiej liczby zainteresowanych lekarzy byłoby krzywdą wyrządzoną tak praktyce lekarskiej jak i całemu społeczeństwu. Wszelkie wątpliwości rozwiał sam dyrektor Państwowego Zakładu Higieny, profesor Ludwik Hirszfeld, znany ze swojej sympatii dla studentów farmacji. Profesor pisał: doświadczenie (…) wskazuje, że o ile lekarze posiadają pewne podstawy teoretyczne w dziedzinie badań bakterjologicznych, o tyle w zakresie analiz chemicznych pozostają znacznie w tyle w porównaniu z chemikami i magistrami farmacji.

       Sprzeciw środowiska lekarskiego wobec prowadzenia badań diagnostycznych w laboratoriach aptecznych spowodował wieloletnią, burzliwą dyskusję. Aptekarze poczuli się bowiem dotknięci do żywego! Na łamach prasy zawodowej głos zajęło wielu wybitnych przedstawicieli farmacji naukowej. Profesor Jan Muszyński, dyrektor wileńskiego Oddziału Farmaceutycznego, nawet nie podejmował polemiki, pisząc we właściwy sobie prostolinijny sposób: nie wątpię (…), że wystąpienie Związku Lekarzy Lwowskich było tylko jakiemś nieporozumieniem i wierzę mocno, iż większość lekarzy polskich nie umieściłaby swego nazwiska pod tego rodzaju oświadczeniem. Z kolei dyrektor krakowskiego Oddziału Farmaceutycznego, profesor Tadeusz Estreicher, dowodził, że farmaceuta dysponuje odpowiednią wiedzą i umiejętnościami praktycznymi, by tego typu analizy prowadzić: nie widzę powodu, dlaczegoby im tej kompetencji odmawiać właśnie wtedy, gdy się długą pracą tak teoretyczną, jak praktyczną specjalnie w tym kierunku wykształcili.

       Dyskusja na temat analiz „lekarskich” spowodowała, że temat pracowni analitycznych w aptekach zaczął żyć na nowo. Powrócono do planów z początku lat dwudziestych, dotyczących analiz produktów spożywczych. Magister Henryk Szancer, aptekarz z Przemyśla, pisał: uważam, że rozszerzenie uprawnień laboratorjów aptecznych również na zakres badania i kwalifikowania środków spożywczych jest rzeczą niezmiernie ważną w pierwszym rzędzie z punktu widzenia interesów ludności, któraby tym sposobem, dzięki aptekom istniejącym w najodleglejszych zakątkach Rzeczypospolitej, miała zapewnioną fachową kontrolę artykułów żywności, co jedynie wpłynąć może dodatnio na jakość  żywności i na stan zdrowotny ludności. Magister Szancer zauważał również, że w dziale dozoru nad żywnością mogą farmaceuci oddać niepomierne usługi, zwłaszcza że rozporządzają wzorowo urządzonemi pracowniami aptecznemi, gdzie badania dają się bardzo wygodnie wykonywać. Dodajmy jeszcze do tego wywodu, że ówczesny program studiów farmaceutycznych przewidywał aż 150 godzin ćwiczeń z zakresu badania żywności!

     
     

    Ilustracja 1.1, 1.2, 1.3.
    Plany i wizualizacje aptecznych laboratoriów analitycznych,
    zamieszczone w „Kalendarzu Farmaceutycznym” z 1937 roku.

       W roku 1937 postulaty prowadzenia w aptekach pracy analitycznej uzyskały mocne podstawy: „Farmakopea Polska II” [1] nakazywała bowiem badanie dobroci leków, czyli każdej partii otrzymywanej z hurtowni, czy to substancji chemicznej, czy surowca zielarskiego. Aptekarz zaś był odpowiedzialny za jakość i tożsamość każdego środka leczniczego, który ekspediuje z apteki. Oznaczało to obligatoryjną, usankcjonowaną prawnie konieczność urządzenia w aptekach laboratoriów analitycznych, które zgodnie z zaleceniami miały znajdować się w osobnych pomieszczeniach, posiadać komplet odczynników i przyrządów i oczywiście wykonywać analizy i uwidaczniać ich wyniki w książce analiz. W „Kalendarzu Farmaceutycznym” na rok 1937 pisano: laboratorium analityczne jest ważną i nieodzowną częścią nowoczesnej apteki. W dzisiejszych warunkach, jakie istnieją w dziedzinie zaopatrywania ludności w środki lecznicze, praca badawczo-analityczna stanowi niezbędne ogniwo, przez które przejść winien każdy surowiec leczniczy, zanim dojdzie do rąk chorego w postaci gotowego lekarstwa. Jednak co ważne, w laboratoriach o kształcie egzekwowanym przez „Farmakopeę Polską II”, poza ich podstawową funkcją, można było wykonywać dowolne analizy wody i środków spożywczych!

       Czytelnik „Aptekarza Polskiego” zada zapewne pytanie: czy laboratoria analityczne przy aptekach zaczęły działać w rzeczywistości, czy pozostały tylko na papierze czasopism zawodowych? Otóż – działały, a świadectwem ich intensywnej pracy były publikacje, które ukazywały się na łamach czasopism farmaceutycznych. I tak np. magister Regina Kapitańczykowa, pracownica apteki w Drwalewie, opublikowała pracę „Wyniki badania chemicznego i bakteriologicznego wód studziennych na terenie wsi Drwalew”, w której podała wyniki dla zawartości w dwunastu wodach studziennych m.in. azotanów (III), azotanów (V), azotu amonowego, siarczanów, chlorków, twardości węglanowej i ogólnej oraz utlenialności. I to wszystko przebadane właśnie w aptecznym laboratorium! Nie dziwmy się zatem, że na łamach „Kroniki Farmaceutycznej” cytowany już powyżej magister Henryk Szancer, pracownik apteki w Przemyślu, polemizował z rozporządzeniem prezydenta Rzeczypospolitej, określającym nadzór nad wodą pitną: ustawodawca przeoczył (…) ważny niezmiernie czynnik, który w zakresie kontroli jakości środków spożywczych może Państwu i ludności w każdej chwili oddać niepomierne usługi. Czynnikiem tym są pracownie analityczne aptek, rozsianych na całym obszarze Państwa, a pozostających pod fachowem kierownictwem dyplomowanych farmaceutów o wysokim wyszkoleniu naukowem i zawodowem. Szancer zwracał uwagę, że zupełnie zbędne wydaje się zlecanie przez gminy badań wody pitnej. Poco te formalności i (…) zgoła niepotrzebne wydatki – pytał retorycznie, wyjaśniając dalej, że miejscowa pracownia [apteki] może całkiem śmiało badania tego rodzaju przeprowadzić i to z całą sumiennością i dokładnością właściwą systemowi pracy w aptece.

       Oczywiście aptekarzy nie pozostawiono z koniecznością urządzenia laboratoriów analitycznych samych sobie. Wydawnictwa „Wiadomości Farmaceutycznych” i „Kroniki Farmaceutycznej” prześcigały się w publikowaniu podręczników dotyczących analizy wody i żywności. Każdy aptekarz mógł również wziąć udział w kursach analizy produktów spożywczych, o których na łamach „Aptekarza Polskiego” już pisałem. [2] Organizatorem jednego z takich kursów był warszawski Wydział Farmaceutycznym, zachęcający do udziału na łamach „Kroniki Farmaceutycznej” słowami: znajomość metodyki badania produktów spożywczych i wykonywanie analiz podniesie prestige apteki. Ukoronowaniem tych działań polskiego środowiska aptekarskiego miało być powołanie w Warszawie Szkoły Badania Produktów Spożywczych. Myśl tę rzucił w roku 1939 profesor Bronisław Koskowski, podkreślając – jak przekazywała „Kronika Farmaceutyczna” – że szkoła taka ze swoimi praktycznymi zajęciami rozszerzałaby zakres teoretycznych wiadomości, zdobytych na Uniwersytetach przez farmaceutów, dając społeczeństwu wybitnych fachowców w tej dziedzinie. Niestety, Szkoła Badania Produktów Spożywczych pozostała jedną z wielu niespełnionych na skutek wybuchu II wojny światowej „pięknych myśli” polskiego środowiska aptekarskiego…


    Ilustracja 2. Wstęp do wykrywania trucizn na drodze chemicznej”.
    Podręcznik wydany nakładem magistra farmacji Franciszka Heroda,
    redaktora i wydawcę „Wiadomości Farmaceutycznych”.
    Ze zbiorów autora.

       Po zakończeniu okupacji, w czasie kilku krótkich lat działalności Naczelnej Izby Aptekarskiej, idea apteki-laboratorium analitycznego powróciła. Za programowe można uznać wystąpienie profesora Stanisława Krauzego, wygłoszone na Zjeździe Farmacji Naukowej w 1946, które przedrukowała „Farmacja Polska”. Profesor dowodził, że absolwent studiów farmaceutycznych, który uczył się nauki o środkach spożywczych, jeżeli odrabiał z tego przedmiotu ćwiczenia jest w pełni uprawniony, do tego, by takie analizy wykonywać. Krauze wskazywał także, że uruchomienie laboratoriów analitycznych, w których prowadzone mogły by być także analizy np. moczu leży w interesie społecznym, jeżeli zważmy, że całe połacie naszego kraju nie mają żadnych laboratoriów diagnostycznych, a przecież laboratoria apteczne (…) do tego celu mogły by i powinny być wykorzystane. Naczelna Izba Aptekarska odpowiedziała Profesorowi we właściwy sobie, konstruktywny sposób, a w akcję włączył się Instytut Wydawniczy Naczelnej Izby Aptekarskiej [3]. Zdecydowano o wydaniu szeregu cennych publikacji, które – jak podawano w reklamach zamieszczanych na łamach „Farmacji Polskiej” – winny znaleźć się w każdej aptece. Był to m.in. podręcznik i kompendium analityczne zarazem pt. „Podstawowe wskazówki do wykonywania kontroli żywności i przedmiotów użytku” autorstwa cytowanego powyżej profesora Stanisława Krauzego. NIA zobowiązała także okręgowe izby aptekarskie do zorganizowania tzw. „kursów uzupełniających dla farmaceutów”. Ich częścią miały być zagadnienia związane z analityką i kontrolą żywności.


    Ilustracja 3. Stanisław Krauze, magister farmacji, działacz środowiska aptekarskiego w okresie dwudziestolecia międzywojennego, a przy tym jeden z najwybitniejszych europejskich żywieniowców XX wieku. „Kronika Farmaceutyczna” 1937, s. 220

       Jak widzimy z przytoczonej powyżej wypowiedzi, powrócił także temat analiz fizjologicznych. Już w toku 1945, za pośrednictwem władz Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Warszawskiego, zawód aptekarski apelował do ministra zdrowia: farmaceuci powinni mieć uprawnienia do wykonywania badań bakteriologicznych i fizjologicznych na równi z lekarzami, ponieważ nie tylko nie ustępują lekarzom w potrzebnym przygotowaniu teoretycznym i praktycznym, ale w dziedzinie chemii przygotowanie farmaceutów jest znacznie większe.

       Także i we wczesnym okresie powojennym laboratorium analityczne w aptece nie było niespełnionym marzeniem naszych poprzedników. Na łamach organu prasowego Naczelnej Izby Aptekarskiej – „Farmacji Polskiej” [4], w latach 1945-1951, wielokrotnie przytaczano przykłady wzorowo funkcjonujących placówek tego typu. Cytowany w ostatniej części cyklu „Migawki z dziejów Naczelnej Izby Aptekarskiej” [5] magister Stanisław Konieczny pisał w roku 1946: jako dowód może służyć ślicznie postawione analityczne laboratorium u kolegi R. Bautscha w Białobrzegach nad Pilicą, gdzie wykonuje się analizy lekarskie, bada artykuły spożywcze, wodę dla różnych instytucyj itd. Wzorowo urządzone laboratorium analityczne zastałem, zaopatrzone bogato w aparaturę, w oddzielnym pokoju na piętrze u kolegi St. Muchy we Wąchocku, pow. Starachowickim, a całość wprowadzała wprost w zachwyt. I również ono cieszyło się ogólnym uznaniem lekarzy i wyświadczało tamtejszej okolicy poważne usługi, a aptekom samym przynosiły te laboratoria zasłużone uznanie i dochody.   

       W XXI wieku laboratoriów analitycznych – niestety! – w naszych aptekach już nie założymy, ale czy ktoś zabroni nam myśleć o naszym zawodzie z takim wielkim rozmachem, jak myśleli nasi poprzednicy i bronić naszych racji równie zaciekle jak niegdyś to robiono? Nasze współczesne apteki mogą być „lepsze, doskonalsze i szlachetniejsze” nie poprzez prowadzenie laboratoriów analitycznych, a dzięki wzorowo urządzonej recepturze, brakowi reklam na ekspedycji, czy wreszcie wzorowo świadczonej opiece farmaceutycznej! Bowiem „dla chcącego, nic trudnego”!

    dr n. farm. Maciej Bilek
    Piśmiennictwo u autora

    [1] M. Bilek: Historia farmacji uczy nas, że mamy powody do dumy. „Aptekarz Polski” 2011, nr 8.
    [2] M. Bilek: Uzupełnić swoje wiadomości... „Aptekarz Polski” 2009, nr 8.
    [3] M. Bilek: Farmaceutyczny Instytut Wydawniczy im. Profesora Bronisława Koskowskiego, „Aptekarz Polski” 2013, nr 3.
    [4] M. Bilek: Migawki z dziejów Naczelnej Izby Aptekarskiej. „Farmacja Polska”. „Aptekarz Polski” 2013, nr 2.
    [5] M. Bilek: Migawki z dziejów Naczelnej Izby Aptekarskiej. Wzmóżmy produkcję laboratoriów aptecznych… „Aptekarz Polski” 2014, nr 8. 
     
     
  • Rynek leków.  ( 69 pozycji )

     
       Zgodnie z ustawą Prawo Farmaceutyczne [1], apteka stanowi miejsce wydawania produktów leczniczych i wyrobów medycznych. Obecnie jednak coraz częściej można kupić w aptece również produkty kosmetyczne, nie tylko te dostępne w popularnych drogeriach, ale również preparaty ze specjalistycznych linii, tworzonych przez firmy kosmetyczne i dedykowanych do dystrybucji w aptekach.

       Czym jest kosmetyk? Zgodnie z prawem [2], produkt kosmetyczny to każda substancja lub mieszanina przeznaczona do kontaktu z zewnętrznymi częściami ciała ludzkiego (naskórkiem, owłosieniem, paznokciami, wargami oraz zewnętrznymi narządami płciowymi) lub z zębami oraz błonami śluzowymi jamy ustnej, którego wyłącznym lub głównym celem jest utrzymywanie ich w czystości, perfumowanie, zmiana ich wyglądu, ochrona, utrzymywanie w dobrej kondycji lub korygowanie zapachu ciała. W tym miejscu warto podkreślić, że określenie „dermokosmetyk”, spotykane często w kontekście kosmetyków sprzedawanych w aptekach, może wprowadzać konsumentów w błąd, sugerując, że jest to inna kategoria produktu pielęgnacyjnego. W rzeczywistości tego typu preparaty podlegają tym samym przepisom prawnym co „zwykły” kosmetyk. Należy jednak pamiętać, że preparaty dedykowane do sprzedaży aptecznej są tworzone z myślą o konsumentach borykających się z różnymi problemami dermatologicznymi (np. trądzik, sucha skóra, cera atopowa) i dlatego projektowane są ze starannie wyselekcjonowanych składników. Z punktu widzenia prawa są to jednak cały czas kosmetyki i jako takie nie powinny być mylone z produktami leczniczymi.
     
     
    1. BADANIA FIZYKOCHEMICZNE
     
     
       Wszystkie substancje, zarówno aktywne, jak i pomocnicze, wchodzące w skład produktów leczniczych, poddawane są wnikliwym kontrolom, mającym na celu potwierdzenie ich jakości. Podobnie jest w przypadku kosmetyków – każda substancja, zanim zostanie dodana w trakcie procesu produkcyjnego do preparatu kosmetycznego, przechodzi w Dziale Kontroli Jakości badania, które potwierdzają jej wysoką jakość. Tylko wtedy taki surowiec jest dopuszczony do użycia w procesie produkcyjnym.
     
       Podobnie jak w przypadku produktów leczniczych, wytwarzanie kosmetyków jest procesem przebiegającym w warunkach dobrej praktyki produkcyjnej (Good Manufacturing Practice – GMP, ryc. 1), zgodnie z wymaganiami normy ISO [3]. Podczas produkcji dopuszczalne są procesowe kontrole międzyoperacyjne, tak jak na przykład kontrola pH czy lepkości tworzonej formulacji.
     

    Ryc. 1. Urządzenia wykorzystywane w produkcji
    preparatów kosmetycznych i leczniczych.
     
       Przed procesem pakowania, produkt poddawany jest badaniom fizykochemicznym mającym na celu potwierdzenie jego zgodności ze specjalną specyfikacją. Również ten etap jest analogiczny jak w przypadku produkcji produktów leczniczych. Wykonywane są badania mające na celu zbadanie właściwości fizykochemicznych produktu – analizuje się jego wygląd, zapach, barwę, konsystencję czy pH. Coraz częściej zawodne ludzkie oko zastępuje w tych badaniach dokładna i precyzyjna aparatura pomiarowa – tak jak na przykład spektrofotometr służący do pomiaru barwy gotowych produktów. Umożliwia on wytwarzanie identycznych pod względem barwy kolejnych serii danego produktu kosmetycznego.

       W skład produktów kosmetycznych wchodzą składniki bazowe oraz substancje aktywne. Te pierwsze umożliwiają uzyskanie odpowiedniej postaci fizykochemicznej preparatu (krem, emulsja, żel) i jego aplikację, jak również warunkują odpowiednie dla danego typu skóry działanie produktu, np. nawilżające. W odróżnieniu od produktów leczniczych, które zawierają zwykle jedną lub dwie substancje aktywne, kosmetyki są preparatami wieloskładnikowymi, gdzie połączenie kilku substancji aktywnych umożliwia uzyskanie synergizmu ich działania.

       Warto tutaj przypomnieć, że zgodnie z prawem nie wolno stosować w kosmetykach substancji silnie działających, które występują w produktach leczniczych, takich jak na przykład związki z grupy steroidów czy substancje o działaniu przeciwbólowym. Lista wszystkich substancji zakazanych do stosowania w kosmetykach stanowi załącznik II rozporządzenia WE nr 1223/2009 [4]. Producenci wyrobów kosmetycznych podczas opracowywania receptur muszą brać pod uwagę również załącznik III rozporządzenia WE nr 1223/2009, który stanowi zestawienie wszystkich substancji, które mogą być stosowane w kosmetykach jedynie pod pewnymi, ściśle określonymi warunkami [5].

       Zarówno dla produktów leczniczych, jak i dla produktów kosmetycznych, wymagane jest prowadzenie badań stabilności, mających na celu potwierdzenie deklarowanego terminu ważności preparatu, jak również ciągłe monitorowanie jego właściwości fizykochemicznych. Badania stabilności produktów kosmetycznych i leczniczych prowadzone są w komorach klimatycznych, w zróżnicowanych warunkach temperatury i wilgotności względnej powietrza.
     
     
    2. BADANIA MIKROBIOLOGICZNE
     
     
       Produkty lecznicze, zgodnie z wymogami Farmakopei Europejskiej (ang. European Pharmacopoeia – Ph. Eur.), muszą spełniać określone wymagania czystości mikrobiologicznej, w zależności od tego, jaką drogą są podawane i jakie jest ich przeznaczenie. Analogicznie jest w przypadku produktów kosmetycznych. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia [6], kosmetyki dzieli się na dwie kategorie – kategorię I stanowią kosmetyki przeznaczone dla dzieci poniżej 3 roku życia oraz stosowane w okolicach oczu. Dla tych produktów ogólna liczba drobnoustrojów tlenowych mezofilnych nie powinna wynosić więcej niż 100 jednostek tworzących kolonię (jtk) na 1 g lub 1 ml preparatu [7]. Kategorię II stanowią wszystkie inne kosmetyki i w tym przypadku ogólna liczba drobnoustrojów tlenowych mezofilnych nie powinna wynosić więcej niż 1000 jtk na 1 g lub 1 ml [7]. Dla obu kategorii muszą być spełnione również wymagania jakościowe, mówiące o tym, że w 0,1 ml lub 0,1 g próbki nie mogą być obecne następujące drobnoustroje – gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus) [8], drożdżaki (Candida albicans) [9] ani pałeczki ropy błękitnej (Pseudomonas aeruginosa) [10]. Ogólne wytyczne dotyczące badań mikrobiologicznych zawarte są w normie ISO [11].

       Powszechną praktyką w przemyśle kosmetycznym już na etapie tworzenia receptury w laboratorium jest sprawdzanie prawidłowości doboru i skuteczności działania substancji konserwujących. Przeprowadza się to za pomocą tzw. testu konserwacji, zwanego również testem obciążeniowym (ang. challenge test) lub testem kontrolowanego zanieczyszczenia mikrobiologicznego. Badanie to polega na zaszczepieniu próbki produktu drobnoustrojami, inkubacji w odpowiednich warunkach, a następnie na wykonaniu w ściśle określonych odstępach czasu posiewów zakażonego produktu w celu określenia stopnia redukcji liczby drobnoustrojów pod wpływem działania substancji konserwujących. Taki test stanowi symulację zakażenia produktu podczas użytkowania go przez konsumenta, a jego wynik ma zapewnić, że podczas magazynowania i użycia produkt nie ulegnie skażeniu mikrobiologicznemu. Wykonanie takiego badania jest niezbędne do określenia jednego z najważniejszych parametrów kosmetycznego wyrobu gotowego – trwałości po otwarciu opakowania (ang. period after opening – PAO).

       W produktach kosmetycznych mogą być wykorzystane jako substancje konserwujące jedynie te związki, które są opisane w załączniku V do Rozporządzenia WE nr 1223/2009 [12], zgodnie z warunkami opisanymi w tym rozporządzeniu.
     
     
    3. BADANIA SKUTECZNOŚCI I BEZPIECZEŃSTWA STOSOWANIA
     
     
       Produkty lecznicze przed wprowadzeniem ich do obrotu są poddawane badaniom klinicznym z udziałem ludzi. Badania te mają na celu odkrycie lub potwierdzenie klinicznych lub farmakologicznych skutków działania preparatu, lub identyfikację działań niepożądanych po zastosowaniu analizowanego produktu [1]. Produkty kosmetyczne, zgodnie z obowiązującym je prawem, również podlegają badaniom przed wprowadzeniem ich do obrotu, w celu udokumentowania ich skuteczności oraz bezpieczeństwa ich stosowania. Wymagana jest ocena dermatologiczna oraz aplikacyjna analizowanego produktu. Oba te badania przeprowadza się z udziałem ochotników, pod nadzorem lekarza dermatologa. Dawniej przeprowadzano badania na zwierzętach, jednak z uwagi na względy etyczne są one obecnie zakazane [2]. Ocena dermatologiczna ma na celu potwierdzenie braku właściwości drażniących i/lub alergizujących produktu. W firmach specjalizujących się w produkcji kosmetyków dla osób z problemami skórnymi jest ona przeprowadzana na grupie około 50 osób, z czego przynajmniej połowa z nich ma w ocenie lekarza nadzorującego badanie skórę wrażliwą i skłonną do alergii. Ocena aplikacyjna, oprócz wykazania braku właściwości drażniących, ma na celu również potwierdzenie skuteczności kosmetyku. Przeprowadzana jest ona na grupie około 30 osób, które w ocenie lekarza nadzorującego badanie mają skórę wrażliwą i skłonną do alergii. Dobrą praktyką jest również współpraca firm kosmetycznych z różnymi ośrodkami badawczymi w Polsce i na świecie.

       Zgodnie z wymaganiami prawnymi, nie wolno umieszczać na opakowaniu produktu kosmetycznego informacji, które przypisują kosmetykowi cechy lub funkcje, których on nie posiada [2]. Dlatego należy wykonać badania, które potwierdzą zasadność opinii umieszczonych na opakowaniu, tzw. claimsów. W zależności od funkcji, jaką ma spełniać kosmetyk, jego działania, i potrzeb, jakie ma zaspokajać, projektowane są różne badania. Przykładowo, krem półtłusty wiodącej serii znanej marki, dostępny w aptekach, został poddany następującym testom w celu udowodnienia jego skuteczności:

    • Badanie poziomu nawilżenia skóry poprzez pomiar transepidermalnej utraty wody (ang. transepidermal water loss – TEWL) u 20 kobiet biorących udział w badaniu, po 30 oraz po 120 minutach od momentu aplikacji produktu. Badanie wykonano przy użyciu aparatu Tewameter TM 300 (Courage – Khazaka Electronic). Wykazano, że analizowany produkt po jednorazowej aplikacji na skórę powoduje redukcję TEWL.
    • Badanie poziomu nawilżenia skóry poprzez pomiar nawilżenia skóry u 22 kobiet biorących udział w badaniu, po 24 godzinach od aplikacji produktu. Badanie wykonano przy użyciu aparatu Corneometer CM 825 (Courage – Khazaka Electronic). Wykazano, że analizowany produkt powoduje wzrost nawilżenia skóry oraz jego dodatnie utrzymanie do 24 godzin.
    • Badanie głęboko nawilżającego działania produktu poprzez pomiar nawilżenia skóry u 22 kobiet biorących udział w badaniu, po 7 dniach od aplikacji produktu. Badanie wykonano przy użyciu aparatu Corneometer CM 825 (Courage – Khazaka Electronic). Wykazano, że analizowany produkt powoduje wzrost poziomu nawilżenia głębszych warstw skóry (analiza przy użyciu techniki tape-stripping).
     
       Zgodnie z prawem, produkt kosmetyczny udostępniany na rynku powinien być bezpieczny dla zdrowia ludzi w normalnych lub dających się przewidzieć warunkach stosowania [2]. Dlatego przed wprowadzeniem produktu do obrotu wytwórca ma obowiązek zapewnić przeprowadzenie rzetelnej i obiektywnej oceny bezpieczeństwa produktu na podstawie odpowiednich informacji. Efektem takiej oceny jest raport bezpieczeństwa produktu kosmetycznego, zgodny z załącznikiem I Rozporządzenia WE nr 1223/2009 [13]. W raporcie należy przede wszystkim uwzględnić przeznaczenie kosmetyku oraz przewidywane narażenie ogólnoustrojowe na poszczególne składniki preparatu. W tym celu oblicza się dawki dziennego narażenia (ang. systemic exposure dosage – SED, wyrażony w mg/kg masy ciała/dzień) oraz na tej podstawie wyznacza marginesy bezpieczeństwa (ang. margin of safety – MoS) stosowania danych substancji zawartych w określonych stężeniach i aplikowanych w określonej ilości na wyznaczoną powierzchnię ciała.

       Podsumowując, preparaty kosmetyczne, podobnie jak produkty lecznicze, poddawane są na każdym etapie produkcji, jeszcze przed wprowadzeniem ich do obrotu, drobiazgowym badaniom i wnikliwym kontrolom, mającym na celu zapewnienie, że do rąk konsumentów trafia produkt skuteczny i bezpieczny. Również regulacje prawne, zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim, zmierzają w kierunku coraz większego nadzoru nad produktami kosmetycznymi. Świadomość ta pozwala konsumentom stosować kosmetyki bez obaw, zarówno u osób dorosłych, ale, co znacznie ważniejsze, również u dzieci, niezależnie od ich wieku i stanu zdrowia.

    dr n. farm. Maria Żebrowska,
    mgr farm. Weronika Krzynówek



    PIŚMIENNICTWO:
    1. Ustawa Prawo Farmaceutyczne z dnia 6 września 2001 (Dz. U. 2001 Nr 126 poz. 1381).
    2. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z dnia 30 listopada 2009 roku, dotyczące produktów kosmetycznych.
    3. Norma PN-EN ISO 22716:2009 „Kosmetyki. Dobre Praktyki Produkcji (GMP) – Przewodnik Dobrych Praktyk Produkcji”.
    4. Załącznik II Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 „Wykaz substancji zakazanych w produktach kosmetycznych”.
    5. Załącznik III Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 „Wykaz substancji, które mogą być zawarte w produktach kosmetycznych wyłącznie z zastrzeżeniem określonych ograniczeń”.
    6. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 23 grudnia 2002 roku w sprawie określenia procedur pobierania próbek kosmetyków oraz procedur przeprowadzania badań laboratoryjnych (Dz. U. 2003 Nr 9 poz. 107).
    7. Norma PN-EN ISO 21149:2009 „Kosmetyki – Mikrobiologia – Zliczanie i wykrywanie aerobic mesophilic bacteria”.
    8. Norma PN-EN ISO 22718:2010 „Kosmetyki – Mikrobiologia – Wykrywanie obecności Staphylococcus aureus”.
    9. Norma PN-EN ISO 18416:2009 „Kosmetyki – Mikrobiologia – Wykrywanie Candida albicans”.
    10. Norma PN-EN ISO 22717:2010 „Kosmetyki – Mikrobiologia – Wykrywanie obecności Pseudomonas aeruginosa”.
    11. Norma PN-EN ISO 21148:2009 „Kosmetyki – Mikrobiologia – Ogólne wytyczne badań mikrobiologicznych”.
    12. Załącznik V Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 „Wykaz substancji konserwujących dozwolonych w produktach kosmetycznych”.
    13. Załącznik I Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 „Raport bezpieczeństwa produktu kosmetycznego”.
     

     
  • Panorama samorządu.  ( 105 pozycji )
    UROCZYSTOŚĆ NADANIA SZTANDARU

    OKRĘGOWEJ IZBY APTEKARSKIEJ W OLSZTYNIE
     

        Dzień 22 listopada 2014 roku na zawsze wpisze się złotymi zgłoskami w historię aptekarstwa polskiego. W tym dniu w Olsztynie odbyła się uroczystość nadania Sztandaru Okręgowej Izby Aptekarskiej. Nasza społeczność aptekarska, farmaceuci członkowie Okręgowej Izby Aptekarskiej w Olsztynie, zaproszeni goście oraz rodziny aptekarzy uczestniczyli w niezwykłej uroczystości poświęcenia Sztandaru  podczas Mszy św. o godz. 900 w Bazylice Współkatedralnej św. Jakuba w Olsztynie. Uroczystego poświęcenia Sztandaru dokonał Jego Ekscelencja ks. Arcybiskup senior dr Edmund Piszcz, przyklękając ucałował również płat sztandaru. W wygłoszonej homilii podkreślał jak ważną rolę pełnią aptekarze w ochronie zdrowia człowieka, a napis „Salus Aegroti Suprema Lex” – "zdrowie chorego najwyższym prawem” widniejący na sztandarze jeszcze bardziej podkreśla tę rolę aptekarzy wykonujących zawód zaufania publicznego i zobowiązuje do służby drugiemu człowiekowi.
     
        Poczet Sztandarowy w stroju galowym reprezentujący Fundatorów Sztandaru  stanowili aptekarze: Chorąży pocztu mgr farm. Leszek Rogoziński, pierwszy Prezes Izby Aptekarskiej w Olsztynie w latach 1991-1995, Asysta Pocztu Sztandarowego: mgr farm Lucyna Łazowska Prezes Izby Aptekarskiej w latach 1995-2003 oraz mgr farm. Janina Murawska członek Rady Aptekarskiej, od 1997r. redaktor naczelny Biuletynu Informacyjnego  Izby Aptekarskiej.
     
     
    Od lewej Janina Murawska, Leszek Rogoziński, Lucyna Łazowska.
     
        Podziękowanie za poświęcenie Sztandaru i wygłoszoną homilię złożyli: Prezes mgr farm. Roman Grzechnik i wiceprezes mgr farm. Teresa Korbut wręczając wiązankę czerwonych róż.
     
        Następnie z katedry w uroczystym pochodzie z Pocztem Sztandarowym na czele, udaliśmy się  do znajdującego się w pobliżu Hotelu Wileńskiego, gdzie w sali konferencyjnej miała miejsce dalsza część uroczystości podczas odbywającego się w tym dniu XXIII  Okręgowego Zjazdu Aptekarzy.
     
     Uroczysty przemarsz ze Sztandarem.
     
       Ceremoniał przekazania Sztandaru był bardzo uroczysty. Na wstępie został odegrany hymn Polski. Podniosły nastrój zaakcentowały mocno brzmiące akordy Mazurka Dąbrowskiego, który śpiewają również zebrani na sali uczestnicy tej uroczystości.
     
        Następnie Prezes R. Grzechnik wygłaszając przemówienie powiedział między innymi: „Szanowni Goście, Szanowni Aptekarze Warmii i Mazur! Cytat „Salus aegroti suprema lex” umieszczony na naszym Sztandarze jest również misją zawodu aptekarskiego. Misją i jego celem który chcemy osiągnąć w naszej codziennej pracy. Obchodzimy dziś szczególną uroczystość: po raz pierwszy prezentujemy Sztandar Okręgowej Izby Aptekarskiej w Olsztynie. Sztandar ten został ufundowany przez członków naszej Izby, aptekarzy, którym bliska jest idea zawodu zaufania publicznego, idea niesienia pomocy choremu, otoczenia go opieką farmaceutyczną. (…) wiedza, którą otrzymaliśmy od naszych profesorów pozwoliła nam wykonywać nasz zawód sumiennie i z oddaniem i właśnie za tę wiedzę po raz kolejny pragnę podziękować, składając podziękowania na ręce przedstawicieli profesorów kształcących kolejne pokolenia farmaceutów: prof. Romana Kaliszana, prof. Małgorzaty Sznitowskiej, prof. Adama Bucińskiego. Profesorowie, których dziś gościmy, aktywnie i w sposób bardzo praktyczny podchodzili do naszej społeczności farmaceutycznej na Warmii i Mazurach. Pomagali nam organizować i prowadzić różnego rodzaju szkolenia, kursy i egzaminy specjalizacyjne na naszym terenie. W związku z brakiem wydziału farmaceutycznego na olsztyńskiej uczelni, nie mogliśmy się wspierać miejscową kadrą naukową, ale dzięki Waszej pomocy nie zostaliśmy w tyle. Nie sposób tu nie wspomnieć o osobach, których już z nami nie ma: o prof. Stanisławie Janickim, prof. Jacku Petrusewiczu, czy dr Weronice Żebrowskiej. To dzięki Waszej wiedzy i chęci przekazywania jej nam jesteśmy tym, kim jesteśmy: farmaceutami, których ukształtowaliście i właśnie przez to, a raczej dzięki temu jesteśmy tu i teraz, a ten sztandar to w dużej mierze Wasza zasługa, dzięki Waszej pracy staliście się również jego fundatorami (…)."   

        Uroczystość zaszczyciły swoją obecnością następujące osoby spośród zaproszonych gości: Halina Zaborowska-Boruch zastępca Prezydenta Miasta Olsztyn, Jego Ekscelencja ksiądz arcybiskup senior dr Edmund Piszcz, lek. Andrzej Zakrzewski Dyrektor Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego oddziału NFZ w Olsztynie, lek wet. Andrzej Kłoska viceprezes Warmińsko-Mazurskiej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej w Olsztynie, Maria Danielewicz przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych Regionu Warmii i Mazur, prof. dr hab. n. farm Adam Buciński Kierownik Katedry i Zakładu Biofarmacji Wydziału Farmaceutycznego Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy, prof. dr hab. n. farm. Roman Kaliszan Kierownik Katedry Biofarmacji i Farmakodynamiki GUMed Członek Korespondent PAN i PAU, prof. dr hab. n. farm Małgorzata Sznitowska Kierownik Katedry i Zakładu Farmacji Stosowanej Wydziału Farmaceutycznego z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej Prorektor ds. Nauki GUMed, dr n. farm Beata Joanna Kocięcka Wojewódzki Konsultant d/s farmacji szpitalnej dla obszaru woj. podlaskiego, mgr farm. Andrzej Kuciński  Wojewódzki Konsultant ds. farmacji aptecznej dla obszaru woj. warmińsko-mazurskiego, dr n. med Paweł Chrzan Prezes Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, dr n. farm. Piotr Migas z-ca Prezesa Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, mgr farm. Michał Pietrzykowski z-ca Prezesa Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, mgr farm. Piotr Chwiałkowski Prezes Pomorsko-Kujawskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.   

        Następnie dla upamiętnienia potomnym nazwisk fundatorów sztandaru aktu symbolicznego wbicia w drzewce sztandaru gwoździ sztandarowych z wygrawerowanymi nazwiskami fundatorów dokonali przedstawiciele fundatorów: prof. Roman Kaliszan, prof. Małgorzata Sznitowską, prof. Adam Buciński, Prezes Roman Grzechnik, Viceprezes Teresa Korbut.
     

    Symboliczne wbicie gwoździ sztandarowych
    w drzewce sztandaru przez Prezesa OIA Romana Grzechnika.
     
     
    Symboliczne wbicie gwoździ sztandarowych
    w drzewce sztandaru przez prof. Małgorzatę Sznitowską.
     
        W dalszej części uroczystości nastąpił akt przekazania Sztandaru na ręce Pana Romana  Grzechnika Prezesa Rady Aptekarskiej obecnej kadencji. Przekazując Sztandar Leszek Rogoziński powiedział: przekazuję Sztandar jako symbol tożsamości farmaceutów, opiekujcie się nim i godnie reprezentujcie naszą Izbę dbając o autorytet samorządu zawodowego. Przyjmując Sztandar Roman Grzechnik powiedział: Przyjmując Sztandar w imieniu wszystkich farmaceutów Izby Aptekarskiej w Olsztynie przyrzekam dbać o godność zawodu.       
     
       Podczas prezentacji Sztandaru zebranym na sali uczestnikom tej uroczystości został odczytany  opis wykonanego sztandaru następującej treści: awers stanowi płat tkaniny w kształcie prostokąta o wymiarach 100x110cm w kolorze czerwonym. Na tej stronie płata, w jego centralnej części znajduje się wizerunek orła białego na tarczy herbowej czerwonej wysokości 40 cm w złotej ramie. Orzeł wysokości 36 cm haftowany srebrnym szychem. Korona, dziób i szpony orła haftowane złotym szychem. Całość obszyta złotymi frędzlami. Rewers stanowi płat tkaniny w kształcie prostokąta o wymiarach 100x110cm w kolorze ciemnym niebieskim (kobalt), w jego centralnej części złoty kielich i srebrny wąż (symbol farmacji); napis złoty w półokręgu nad kielichem o treści: „Okręgowa Izba Aptekarska w Olsztynie" oraz pod spodem, po prostej napis złoty poziomy o treści: ”Salus Aegroti Suprema Lex” (Zdrowie chorego najwyższym prawem). Awers i rewers połączone ze sobą. Całość obszyta złotymi frędzlami. Posiada jedenaście złotych okrągłych uchwytów do umocowania do drzewca. Drzewiec sztandarowy o średnicy 4 cm i wysokości 2m20cm wykonany jest z drewna mahoniowego, dwudzielny, połączony tuleją z białego metalu. Na górnym końcu znajduje się głowica w formie godła Rzeczypospolitej Polskiej. Orzeł umieszczony na puszce w kształcie prostopadłościanu o wymiarach 7x4x4 cm z napisem (awers) OIA, co stanowi inicjały (Okręgowa Izba Aptekarska) i napisem (rewers) OLSZTYN jako siedziba Okręgowej Izby Aptekarskiej. Na górnej części drzewca umieszczone zostały gwoździe sztandarowe (33 sztuki) w postaci tarczy herbowej o wysokości 3cm wykonane ze złotego metalu z wygrawerowanymi nazwiskami fundatorów, umocowane kolejno na drzewcu sztandarowym, które stanowią integralny element sztandaru. Wykaz nazwisk fundatorów zawarty jest również w załączniku do uchwały o nadaniu sztandaru. Na dolnym zakończeniu okucie stożkowate a system mocujący sztandar umieszczony w górnej części stanowi iglica, na którą nawlekane są złote okrągłe uchwyty. Szarfa sztandaru w barwach Rzeczypospolitej Polskiej o szerokości 10cm, zawiązana w kokardę i umieszczona na tulei głowicy po stronie górnej płata. Jej obydwa końce dochodzą do dolnego płata i są zakończone złotymi frędzlami. Insygnia Pocztu Sztandarowego stanowią: biało-czerwone szarfy (3 sztuki), przewieszane przez prawe ramię, zwrócone białym kolorem w stronę kołnierza, spięte na lewym biodrze, zakończone złotymi frędzlami, oraz białe rękawiczki. Sztandar został wykonany według tradycyjnych technik haftu wypukłego w pracowni haftu artystycznego pani Anny Korybut-Dziemidowicz w Barczewie.”

        Po zakończeniu prezentacji odbył się następnie akt przekazania sztandaru Pierwszemu Aptekarskiemu Pocztowi Sztandarowemu w składzie: Chorąży Michał Dutka, Asysta: Anna Perzanowska i Bogumiła Polakiewicz. Prezes R. Grzechnik przekazując sztandar powiedział: "Przekazuję Wam ten Sztandar jako symbol postawy i obowiązków farmaceutów, postępujcie zgodnie z maksymą zawartą na Sztandarze „Zdrowie chorego najwyższym prawem".

        Przyjmując sztandar Michał Dutka powiedział: "Przyjmujemy ten Sztandar jako symbol tradycji Izby Aptekarskiej. Będziemy o niego dbać, sumiennie wypełniać swoje obowiązki zgodnie z Kodeksem Etyki Aptekarza, godnie reprezentować wykonywany zawód, aby nie splamić jego honoru".

       Mgr farm. Elżbieta Bańkowska wygłosiła okolicznościowy wiersz następującej treści:
     
     Sztandar
     Na drzewcu umieszczony wysoko
     Na nim godło Polski
     Orzeł Biały
     Od tysiąca lat jest z nami
     W dniach klęski i chwały.
     Na jego głowie
     Złota lśni korona
     Na znak,
     Że Polska nie jest zniewolona.
     Pod tym znakiem
     Czuje się dumę
     Że się jest Polakiem.

     Na rewersie
     Symbol farmacji
     Wąż Eskulap
     Co z kielicha pije
     To znaczy, że nie ma w nim trucizny
     Ale lecznicze drakije,
     Które choremu przywracają zdrowie.
     Bo „Salus aegroti suprema lex”
     To wszystko ten sztandar opowie.
     
       Autorką tego wiersza jest mgr farm. Mirosława Aleksandrowicz.

        Podczas XXIII Okręgowego Zjazdu Aptekarzy Okręgowej Izby Aptekarskiej w Olsztynie w dniu 22 listopada 2014 roku odbyła się również po raz pierwszy ceremonia ślubowania farmaceutów z udziałem Pocztu Sztandarowego ze Sztandarem Okręgowej Izby Aptekarskiej w Olsztynie. Ślubowanie zostało złożone przed Prezesem Romanem Grzechnikiem wobec farmaceutów zgromadzonych na tym zjeździe aptekarskim oraz wobec zaproszonych gości. Ślubowanie złożyło 12 magistrów farmacji: Filarska Martyna, Gajdulewicz Joanna, Głażewska Marta Joanna, Gołębiowski Jacek, Jachimowicz Bogusława, Janicka Joanna Anna, Kotek Paweł Maciej, Lisowska Agnieszka, Sawa Mateusz, Stefańska Agnieszka Małgorzata, Zbysińska Joanna, Żemojduk Sandra. Otrzymali dokument ”Prawo Wykonywania Zawodu Farmaceuty".

        Sztandar przechowywany i eksponowany jest w siedzibie Okręgowej Izby Aptekarskiej w Olsztynie ul. Partyzantów 79/9.  

    tekst mgr farm. Janina Murawska
     
    zdjęcia mgr farm. Paweł Martyniuk
     

     
  • Opieka farmaceutyczna.  ( 21 pozycji )

       Na czym polegała praca aptekarza w czasach Łukasiewicza, a jakie wyzwania stoją przed współczesnymi farmaceutami? Na te pytania odpowiedzi szukali uczestnicy konferencji „Apteka Łukasiewicza, czyli człowiek w centrum uwagi”. W spotkaniu poświęconym wpływowi zmian demograficznych na opiekę medyczną i farmaceutyczną wzięli udział lekarze i farmaceuci z całego regionu, a także przedstawiciele władz miasta oraz społeczności lokalnej – słuchacze Jasielskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz uczniowie szkół średnich.

       Konferencję zorganizował Urząd Miasta Jasła oraz Fundacja Instytut Łukasiewicza. Partnerami wydarzenia była Fundacja PGNiG im. Ignacego Łukasiewicza oraz Naukowa Fundacja Polpharmy. Patronat honorowy nad spotkaniem objął Marszałek Województwa Podkarpackiego, a także Podkarpacka Okręgowa Izba Aptekarska i Politechnika Rzeszowska im. Ignacego Łukasiewicza.

     
    Aptekarz w XIX wieku
     
     
       O tym, co znaczyło być aptekarzem w XIX wieku – czasach Łukasiewicza, opowiedziała Lidia Czyż, zastępca prezesa Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, historyk farmacji. – Aptekarz był w centrum uwagi mieszkańców, udzielał porad. Wszystkie leki wytwarzał sam – mówiła Lidia Czyż. Jak dodała, ówczesna apteka była daleka od tego, co dziś często traktowane jest po prostu jak „sklep z lekami”.

       – Lek wykonywany dla indywidualnego pacjenta różnił się od tego, który dziś jest robiony w fabryce, dla wszystkich. W tamtych czasach nie było aptek czy punktów aptecznych na każdym kroku. Apteka powstawała za zezwoleniem wydawanym przez wysokich namiestników, nie było łatwo ją założyć. W całej Galicji było tylko 16 takich miejsc! – podkreślała wiceprezes POIA.
     
     
    Czym zajmowałby się dziś Łukasiewicz?
     
     
       Ignacy Łukasiewicz jako aptekarz miał bardzo wysoką pozycję w społeczności lokalnej, ale mimo to w pewnym momencie całkowicie odstąpił od działalności farmaceutycznej. Pochłonęła go całkowicie praca w przemyśle naftowym oraz działalność filantropijna. Nowe obszary działania uniemożliwiały pełne oddanie sprawom pacjentów – klientów apteki.
     
       – Gdyby Łukasiewicz żył dziś, z pewnością angażowałby się w rozwiązywanie współczesnych problemów społecznych. Takim zagadnieniem jest dziś demograficzne starzenie się społeczeństwa – stwierdził Maciej Zdziarski, prezes Instytutu Łukasiewicza, współorganizatora konferencji, wprowadzając zebranych w tematykę konferencji.
     
     
    Jak chorują seniorzy?
     
     
       Naukową część konferencji rozpoczął wykład dr med. Alicji Klich-Rączki, geriatry z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wystąpienie poświęcone było problemowi wielochorobowości i wielolekowości w geriatrii. Specjalistka przedstawiła katalog chorób swoistych w starości, zmian inwolucyjnych oraz chorób, które w przypadku osób starszych mają inny przebieg. Trudności diagnostyczne wynikają z atypowych symptomów (np. braku objawów, masek chorobowych), braku wyraźnych zmian w badaniach laboratoryjnych, a także mniejszej wiarygodności wywiadu i utrudnionej współpracy przy badaniach dodatkowych.
     
        Część prelekcji poświęcona została tzw. „wielkim zespołom geriatrycznym”, czyli chorobom swoistym w geriatrii. Należą do nich otępienia, majaczenie, nietrzymanie zwieraczy, upadki oraz tzw. zespół słabości (Frailty). – Człowiek starszy rzadko jest zdrowy. Osoby do 69. roku życia mają średnio 2,8 schorzeń. Najstarsi, po 80. roku życia – 3,7 schorzeń – zauważyła dr Klich-Rączka.
     
     
    Starsi pacjenci „lubią” leki
     
     
        Wielość chorób pociąga za sobą konieczność przyjmowania dużych ilości leków. – Problemem jest nie tylko ich ilość, ale też fakt, że działają na zmieniony w starości organizm – podkreślała geriatra. – W starszym wieku zwiększa się ilość tkanki tłuszczowej, zmniejsza się zawartość wody. Występuje skłonność do obrzęków, pogarsza się wątrobowy metabolizm leków. Są one także słabiej wydalane przez nerki. Ten sam lek może zupełnie inaczej zadziałać ze względu na wiek pacjenta.

       Jak dodała, zadaniem lekarza leczącego starszego pacjenta z wielochorobowością często jest wybór „mniejszego zła”. Standardy postępowania narzucają lekarzom stosowanie określonego rodzaju leków np. w przypadku choroby niedokrwiennej, niewydolności serca czy cukrzycy. – Stwarza to ogromne wyzwanie dla lekarza zajmującego się pacjentem. Musimy pamiętać, że przy jednoczesnym zażywaniu 5 leków ryzyko wystąpienia interakcji wynosi 50%, a w przypadku 8 – 100%. Jeżeli podajemy pacjentowi 10 leków, szkodzimy mu – podkreślała dr Klich-Rączka.
     
     
    Niebezpieczna farmakoterapia
     
     
       Kwestię błędów w farmakoterapii podjęła także dr farm. Agnieszka Neumann-Podczaska z Katedry Geriatrii i Gerontologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Opowiedziała o zjawisku kaskady preskrypcji. – W geriatrii bardzo często leczymy nie same schorzenia, ale skutki działań niepożądanych leków. Często nie rozpoznajemy tych działań i leczymy je jako chorobę – mówiła dr Neumann-Podczaska.

       Specjalistka zaprezentowała kilka przykładów niebezpiecznych interakcji i działań niepożądanych leków, które są popularne wśród starszych pacjentów, m.in. wyciągów z grejpfruta, dziurawca, a także niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Pokazywała, jakiego typu kroki może podjąć farmaceuta, by zapobiec błędom w farmakoterapii seniorów.
     
     
    Opieka farmaceutyczna
     
     
       Odpowiedzią na problemy z farmakoterapią starszych pacjentów jest opieka farmaceutyczna. Katedra Geriatrii i Gerontologii UM w Poznaniu realizuje projekt opieki farmaceutycznej w geriatrii, finansowany przez Narodowe Centrum Nauki. – Chcemy pokazać, jak  praktycznie oceniać poprawność farmakoterapii. Mamy nadzieje, ze to, co uda nam się stworzyć, będzie docelowo narzędziem pracy wszystkich farmaceutów – mówiła dr Neumann-Podczaska.

       Temat opieki farmaceutycznej podjął także dr Wojciech Kuźmierkiewicz, prezes Naukowej Fundacji Polpharmy. – O potrzebie świadczenia takiej opieki przekonuje nas przykład innych krajów. Stworzenie tego modelu w Stanach Zjednoczonych wynikało z potrzeby lepszego wykorzystania farmaceuty i zmiany roli apteki. Farmaceuta może pomóc pacjentowi uniknąć problemów odlekowych w sytuacji, gdy ten chodzi do kilku lekarzy. To, czym może wygrać dziś aptekarz, to opieka farmaceutyczna – stwierdził dr Kuźmierkiewicz.
     
     
    Przestrzeganie zaleceń lekarskich jako wyzwanie
     
     
       Uczestnicy konferencji zgodnie przyznali, że w opiece farmaceutycznej kluczową kwestią jest wsparcie przestrzegania zaleceń lekarskich przez pacjentów (compliance). Sprawą tą od lat zajmuje się Naukowa Fundacja Polpharmy, na zlecenie której kilka lat temu przeprowadzono badania dotyczące poziomu przestrzegania zaleceń lekarskich przez pacjentów. – Próbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie, co pacjentów motywuje do przestrzegania zaleceń lekarskich, a co jest barierą, nie pozwalającą stosować się do nich – wyjaśniała Bożenna Płatos, kierownik biura Fundacji.

       Dr hab. med. Przemysław Kardas, profesor Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, przedstawił wyniki badań dotyczących przestrzegania zaleceń lekarskich przez pacjentów. Według tych danych jedna czwarta recept nigdy nie jest realizowana, a połowa pacjentów, którzy wykupują przepisane leki, nie przestrzega zaleceń co do ich stosowania. Ocenia się, że blisko jedna piąta hospitalizacji osób starszych jest uwarunkowana nieprzestrzeganiem zaleceń terapeutycznych.

       Jak dowodził prof. Kardas, Polacy lekceważą zalecenia terapeutyczne zarówno w chorobach bezobjawowych (jak nadciśnienie czy cukrzyca), jak i objawowych (np. infekcje, padaczka, astma). Według specjalisty kluczowa jest edukacja pacjentów i uświadomienie im szkodliwości takiego działania. – Lek, którego nie biorę, nie działa. Lek, który biorę niesystematycznie, nie działa tak dobrze, albo nie działa w ogóle – zauważył prof. Kardas.
     
     
    Komunikacja z pacjentem
     

       Ekspert zwrócił uwagę na rozwiązania sprzyjające systematycznemu leczeniu, które są lub wkrótce będą do dyspozycji lekarzy i pacjentów. Należą do nich Zintegrowany Informator Pacjenta, system Internetowego Konta Pacjenta oraz e-recepta. – Kiedy pacjent leczy się niesystematycznie, cała nasza działalność lekarska i farmaceutyczna jest nic nie warta. Nie da się leczyć wbrew pacjentowi. Skutecznie można leczyć tylko razem z nim – podsumował prof. Kardas.

       Na wagę dobrej komunikacji ze starszym pacjentem zwróciła uwagę także Agnieszka Turkot, psycholog z Kliniki Psychiatrii Dorosłych Collegium Medicum UJ. – Choroba jest częścią historii życia, którą warto poznać, choć często ani lekarz, ani farmaceuta nie mają na to czasu – zauważyła. – Tymczasem często pacjent przychodzący do lekarza często wcale nie przychodzi po lek. Oczekuje raczej zrozumienia, wsparcia – tego, że ktoś zada mu pytanie, dlaczego cierpi.
     

       Konferencję zakończyła dyskusja, podczas której prelegenci mówili o istocie opieki farmaceutycznej i szansach jej zaistnienia w polskich warunkach. Spotkanie odbywało się pod patronatem edukacyjnym „Czasopisma Aptekarskiego”. Patronat medialny nad konferencją objęły tytuły branżowe: „Aptekarz Polski”, „Farmacja Praktyczna”, „Świat farmacji” oraz „Zdrowie Seniora”, a także media regionalne, m.in. Polskie Radio Rzeszów oraz „Gazeta Codzienna Nowiny”.
     
      Materiał prasowy Fundacji Instytutu Łukasiewicza
     
  • Biblioteka farmaceuty.  ( 38 pozycji )
    FARMACJA BLIŻEJ NAS.
     
    JOLANTA POŁAJDOWICZ

         Nie ma już wielu aptek w których roznosiłby się balsamiczny nadal zapach ziół, starych drewnianych szaf. Piękne, nowoczesne, lśniące meble na których poukładano kolorowe pudełka, to właśnie współczesna apteka. Pierwszy stół to tylko raczej utarta historycznie nazwa. Apteki i aptekarstwo zmieniły się diametralnie na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci.

        Tempo współczesnego życia sprawia, że wczoraj to już historia, zaś łacińskie powiedzenie carpe diem nabiera realnego wymiaru. Czasem jednak warto się zatrzymać i spojrzeć za siebie, dostrzec właśnie tę historię. Taką próbą uchwycenia czasu, tego minionego i tego wczorajszego, jest książka Farmacja bliżej nas autorstwa mgr farm. Jolanty Połajdowicz.

        Nie sztuką jest pisać o znanych osobistościach i aktualnych wielkich wydarzeniach, o wiele więcej kunsztu i cierpliwości wymaga spisywanie historii tych mniejszych, ale nie mniej ważnych. Na  kartach swojej książki mgr Połajdowicz z kronikarską dokładnością opisała część aptek z terenu obecnej lubelszczyzny, ze szczególnym uwzględnieniem terenów chełmskich. Jeden z rozdziałów nosi tytuł Ciekawa historia bez apteki w tle, ja książkę określiłbym dość podobnymi słowami ciekawe apteki na tle historii. Apteki na trwale wpisują się nie tylko w krajobraz danej miejscowości, ale też w życie jej mieszkańców. Warto pamiętać, że farmaceuta to zawód zaufania publicznego, a więc z definicji jest to zawód, który tworzy szczególną więź zaufania, w naszym przypadku, pomiędzy aptekarzem a pacjentem. O ile w „centrum wielkiego miasta” pacjent jest w większości anonimowy, to w małych miejscowościach z apteką i aptekarzem związane są historie wielu ludzi. Bo gdzie, jak nie do apteki przyjdzie chory porozmawiać, pożalić się, ale także i czasem opowiedzieć co mu się przytrafiło dobrego w życiu. Taka misja „słuchacza” jest niejako wpisana w nasz zawód farmaceuty. Miejsce pracy tworzą ludzie i o takich też osobach, ich pasji, życiu opowiada w swoich tekstach Jolanta Połajdowicz, przedstawiając niejednokrotnie historie całych rodów.

        Ale książka ta jest nie tylko spisem historycznym podającym jedynie chronologiczne fakty z życia właścicieli aptek, aptekarzy i ich rodzin czy też pracowników. Autorka robi częste wycieczki do historii okolic, przybliżając Czytelnikowi wiele ciekawych archiwalnych faktów, także w nawiązaniu do współczesności. Niemal każda historia posiada wstęp dotyczący opisu miejsca. Czytając książkę, odnosi się wrażenie, że jest to taki aptekarski przewodnik po okolicach, gdzie obok zabytków wartych zobaczenia Autora opisuje historię aptek, traktując je jako miejsca godne zwiedzenia. Po przeczytaniu tej książki, a następnie przejeżdżając przez miejscowości w niej opisane nie sposób oprzeć się chęci zobaczenia, choćby z zewnątrz apteki, którą dzięki mgr Połajdowicz już znamy, wiemy kiedy powstała, kto był jej pierwszym, a kto obecnym właścicielem, kiedy i w jaki sposób dokonano jej przebudowy,  czy modernizacji i kto w niej pracuje. Książka ma jeszcze jeden walor, Autorka z lekkością przechodzi od historii do współczesności. Zapewne Czytelnicy związani z farmacją naszego regionu na wielu jej kartach odnajdą nazwiska osób, które znają lub z którymi studiowali.

        Z pewnością większość znajdzie w książce wiele ciekawych informacji zarówno o aptekach, jak i historii z naszego terenu. Warto tę pozycję mieć w swojej biblioteczce farmaceuty. Mamy nadzieję, że książka ta, to dopiero początek w dorobku Autorki.

    dr n. farm. Tomasz Baj
     
     
     
    Z żalem informujemy, że mgr farm. Jolanta Połajdowicz, Autorka recenzowanej książki zmarła w wieku 73 lat w dniu 23 stycznia 2015 roku.
     
     
  • Rozmowy Redakcji.  ( 11 pozycji )


     
     
     
     
     
     
     
     
     
     CHCEMY WZIĄĆ Z WAS PRZYKŁAD
     
       Rozmowa Aptekarza Polskiego z Profesorem Eduardasem Taraseviciusem, prezesem Litewskiego Towarzystwa Farmaceutycznego, gościem Naczelnej Rady Aptekarskiej na obchodach X Ogólnopolskiego Dnia Aptekarza w dniu 18 września 2013 roku w Warszawie.

     - Korzystamy z okazji, że jest Pan Profesor gościem polskich aptekarzy  i chcemy prosić o krótką rozmowę.
     
    - Zgoda na rozmowę. Biorę udział w tym spotkaniu na zaproszenie pana doktora Grzegorza Kucharewicza, prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej. Byłem przyjemnie zaskoczony tym zaproszeniem. Jest mi bardzo miło, że mogę uczestniczyć wraz z polskimi aptekarzami w obchodach X Ogólnopolskiego Dnia Aptekarza. Idea obchodów Dnia Aptekarza, który jest świętem całej rodziny aptekarskiej zyskała poparcie Międzynarodowej Federacji Farmaceutycznej. Święto to jest obchodzone także w innych krajach.
     
    - Czy na Litwie także świętuje się Dzień Aptekarza?

    Tak. Podobnie jak w Polsce nasze święto nawiązuje do postaci Świętych Kosmy i Damiana. Nasze obchody odbędą się kilka dni później, 25 września w kościele Świętego Jana położonym na terenie Uniwersytetu Wileńskiego. W tym kościele znajduje się obraz naszych Świętych Patronów.   
     
    - Ilu członków liczy Litewskie Towarzystwo Farmaceutyczne? Proszę przybliżyć nam profil działania Towarzystwa, któremu Pan Profesor prezesuje.

    - Na Litwie nie ma Izby Aptekarskiej. Przynależność farmaceutów do naszej organizacji jest dobrowolna. Do Towarzystwa należy 500 członków. Farmaceuci związani z sieciami aptek nie zgadzają się w pełni z naszym programem.
    - Pomimo, że nie skupiamy wszystkich litewskich aptekarzy, to mamy pozytywny program dla aptekarstwa. Walczymy z dobrym skutkiem. Oto przykład z ostatnich tygodni. Litewski Parlament uznając przedstawiane przez nasze Towarzystwo argumenty przeciwko wprowadzeniu leków do obrotu pozaaptecznnego odrzucił projekt ustawy zezwalającej na obrót lekami na stacjach benzynowych.

    - Jaka jest sytuacja aptek na Litwie? Proszę przedstawić obraz litewskiego aptekarstwa.

    - Wiele aptek należy do sieci. Około 200 aptek to apteki indywidualne. Na litewskim rynku aptecznym jest ostra konkurencja. Apteki indywidualne są zmuszone do podjęcia narzuconej przez sieci walki konkurencyjnej. Sytuacja ekonomiczna aptek indywidualnych nie jest dobra.
     
     - Czy na Litwie możliwa jest reklama leków oraz reklama aptek?

    - Niestety, reklama jest u nas dozwolona, co uznajemy za niewłaściwe. Reklamują się zwłaszcza apteki sieciowe. Chcemy wziąć z Was przykład i doprowadzić do wprowadzenia zakazu reklamy aptek i ich działalności.

    - Jakie jeszcze postulaty dotyczące ładu na rynku farmaceutycznym przedkłada rządowi i ustawodawcy Litewskie Towarzystwo Farmaceutyczne?

    - Przed kilku laty nasze Towarzystwo złożyło w ministerstwie zdrowia projekt nowelizacji prawa w celu ustanowienia racjonalnej struktury i liczby aptek. Domagamy się wprowadzenia tak zwanej geografii i demografii.

    - Jak się układają kontakty Towarzystwa z polskim samorządem aptekarskim?

     
     - Są to kontakty częste. Już niedługo, w listopadzie, na Uniwersytecie Kowieńskim odbędzie się międzynarodowa konferencja farmaceutyczna. Spodziewamy się gościć na tej konferencji przedstawicieli Naczelnej Izby Aptekarskiej. Serdecznie ich zapraszamy. Wydarzeniem towarzyszącym konferencji będzie otwarcie nowej siedziby Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu w Kownie.

    - Czego życzy Pan Profesor polskim aptekarzom z okazji Dnia Aptekarza?

    - Życzę zadowolenia i satysfakcji z pracy dla pacjentów. Życzę poprawy sytuacji ekonomicznej aptek. Naczelnej Izbie Aptekarskiej życzę, żeby podjęła działania w celu przystąpienia do Międzynarodowej Federacji Farmaceutycznej (FIP), która jest prężną organizacją. Organizowane przez FIP kongresy są ważnymi wydarzeniami wytyczającymi kierunki rozwoju farmacji na świecie. Wszystkim okręgowym izbom aptekarskim życzę jedności w działaniach na rzecz realizacji programowych celów waszego samorządu.

    Rozmawiał Zbigniew Solarz
    Tekst rozmowy nieautoryzowany
     
  • Listy do Redakcji  ( 33 pozycji )
  • Warto wiedzieć.  ( 29 pozycji )

       W dniu 1 grudnia 2014 r. Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych poinformował, że w sprzedaży znajduje się Farmakopea Polska X (2014) dystrybuowana  przez Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne. Farmakopea zawiera polską wersję wszystkich materiałów opublikowanych w części podstawowej Farmakopei Europejskiej (Ph. Eur.) 8.0 oraz w Suplementach 8.1 i 8.2, a także działy narodowe, tj. nieposiadające odpowiedników w Ph. Eur. Dział „Monografie narodowe” obejmuje 77 monografii przeniesionych z wydania IX FP. „Wykaz dawek” oraz „Wykaz substancji bardzo silnie działających, silnie działających oraz środków odurzających” obejmują takie wykazy zamieszczone w FP IX, uzupełnione o nowe substancje czynne, dla których monografie zawiera Ph. Eur. 8.0 – 8.2. W zakresie opublikowanych materiałów FP X 2014 zastępuje dotychczasowe wydania Farmakopei Polskiej.

       Data, od której obowiązują wymagania określone w FP X 2014 w zakresie wymagań narodowych, ogłoszona jest w Dzienniku Urzędowym Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, dostępnym na stronie internetowej Urzędu Rejestracji (Biuletyn Informacji Publicznej) i jest to dzień 1 stycznia 2015 r.

       Jednocześnie w Komunikacie z dnia 23 grudnia 2014 r. Prezes URPL,WMiPB poinformował, że Suplement 8.3 do Farmakopei Europejskiej (Ph. Eur.) wydanie ósme wprowadza uzupełnienia i zmiany do Ph. Eur., które stają się obowiązujące w krajach stosujących Farmakopeę Europejską w tym w Rzeczpospolitej Polskiej, od dnia 1 stycznia 2015 r. Do Komunikatu załączono tabelę zawierającą tytuły tekstów podstawowych (rozdziałów), monografii ogólnych i monografii szczegółowych zawartych w ww. Suplemencie.

    Źródło: Informacja Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.
    http://www.urpl.gov.pl/aktualnosci/
     
  • Edukacja  ( 21 pozycji )
     
       Studia farmaceutyczne to jedne z najtrudniejszych kierunków oferowanych przez uczelnie wyższe w Polsce. Wielogodzinne kształcenie (około 5 tysięcy godzin w toku całego kształcenia) potrafi całkowicie zagospodarować wolny czas. Wielu z nas pamięta, lub dopiero zazna jak wyczerpujące są zajęcia trwające od  8 do 20, pięć dni w tygodniu. Po takich dniach człowiek traci chęć do wszystkiego. Można byłoby zadać pytanie: gdzie tu czas na inne rzeczy?

       Wielu z nas - a przynajmniej takie odniosłem wrażenie po rozmowie z rówieśnikami - uważa, że nasze studia nie uczą niczego pożytecznego. Porównujemy się do studentów politechnik i zazdrościmy im wiedzy praktycznej, na przykład obsługi sprzętu. Nie wierzymy często w nasze umiejętności. Tylko czy to wszystko jest prawdą? Czy faktycznie umiemy tak mało? Na swoim przykładzie chciałbym odpowiedzieć na wcześniej postawione pytania. Mam nadzieję, że przekonam - szczególnie swoich kolegów studentów - że czasami naprawdę warto spróbować swoich sił, a przy odrobinie szczęścia można się wiele nauczyć.

       Swoją opowieść chciałbym zacząć od spraw związanych z nauką. Los chciał, że dzięki mojemu znajomemu trafiłem do zakładu Biochemii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, którego kierownikiem jest prof. nadzw. dr hab. n. med. Jakub Fichna. Pan profesor wraz z zespołem zajmuje się głównie schorzeniami przewodu pokarmowego – chorobą Crohna, zespołem jelita wrażliwego, celiakią etc. W badaniach przyczyn jak i nowych terapii tych chorób wykorzystywane są tu różnego rodzaju techniki, takie jak test immunoenzymatyczny Elisa, Western blot czy PCR. W pierwszym momencie byłem przekonany, że nie mam tu czego szukać. Moja wiedza na temat tych chorób była znikoma, żeby nie powiedzieć zerowa. Także sposób analizy nie był mi do końca znany. Oczywiście wszystkie te metody omawiane były na zajęciach czy to z biochemii, czy to z biologii molekularnej, jednakże zazwyczaj teoretycznie, lub jako jedno ćwiczenie praktyczne, po którym niewiele w głowie pozostało. Początkowo poczułem zrezygnowanie, jednak stwierdziłem: „Czemu nie zaryzykować, nic nie tracę”. Ten tok myślenia okazał się strzałem w dziesiątkę. Po początkowych problemach dość sprawnie zaaklimatyzowałem się i nauczyłem wykonywać badania. Także wiedza z zakresu gastroenterologii i immunologii w miarę szybko stała mi się trochę bliższa i zrozumiała. Zacząłem się zastanawiać, co spowodowało moją łatwość w nauce i doszedłem do wniosku, że to właśnie farmacja. Warto uświadomić sobie, czego tak naprawdę możemy nauczyć się na naszych studiach. Pierwszą, chyba najważniejszą rzeczą, którą uczą nas nasze Alma mater, to dokładność. Sądzę, że każdy z nas czasami zastanawiał się czy kropelka, która znajduje się na blacie nie powinna znajdować się w kolbie, i czy przez to nie otrzymamy zafałszowanego wyniku. Każdy z nas odbył wielogodzinny kurs chemii analitycznej, na której nauczyliśmy się miareczkowania, pipetowania i wielu innych umiejętności. Dokładność ta, która dla nas jest codziennością, jest tak naprawdę naszym wielkim atutem nie zawsze przez nas docenianym. Kolejnym wielką zaletą jest posiadana przez nas wiedza z zakresu medycyny. Nie jest ona co prawda wyjątkowo głęboka, ale jest szeroka. Dzięki temu nie mamy większych problemów ze zgłębianiem dowolnego zagadnienia z tego obszaru wiedzy, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Podstawowe wiadomości z różnych dziedzin, przede wszystkim biochemii, immunologii i farmakologii, pozwalają nam zrozumieć dokładny mechanizm danych jednostek chorobowych.

       Nie bez znaczenia jest także umiejętność przeliczania stężeń. Niezmiernie pomaga to w tworzeniu różnorodnych buforów potrzebnych do analiz. Wydawać by się mogło, że nasze atuty wymieniane przeze mnie są prozaiczne. Nie jest to prawdą, gdyż to co dla nas naturalne dla innych wcale takie być nie musi i warto to sobie uświadomić! Zaletą jest także nasze odruchowe uporządkowywanie miejsca pracy, co bardzo pomaga w badaniach. Oczywiście nie jesteśmy pozbawieni wad. Jedną z takowych jest faktycznie słaba znajomość nowoczesnego, ale także i mniej zaawansowanego sprzętu. Jest to jednak rzecz którą można w miarę łatwo przeskoczyć, gdy trafi się pod opiekę odpowiedniego człowieka. Obsługa sprzętu nie jest łatwa, ale można nauczyć jej się w miarę szybko, za to pewnych prawidłowych zachowań i odruchów człowiek uczy się przez wiele lat. W tym miejscu chciałbym podziękować bardzo Pani dr Aleksandrze Piechocie-Polańczyk, dzięki której opanowałem w znacznym stopniu metodykę wykonywania testu ELISA przy badaniu poziomu ekspresji interleukin w osoczu myszy. Dzięki cierpliwości i wyrozumiałości Pani doktor mogłem sam nanosić substraty od początku do końca, co tak naprawdę jest bezwzględnie potrzebne w zdobywaniu takich umiejętności. Oczywiście podziękowania należą się także Panu profesorowi Jakubowi Fichnie, który dał mi sposobność w rozpoczęciu mojej  przygody z nauką i daje mi ją do dzisiaj.  

       Warto zaznaczyć, że nie samą nauką człowiek żyje. Jeżeli macie jakieś hobby, zainteresowania nie związane do końca z zawodem, rozwijajcie je. Ja na przykład już od pierwszego roku studiów jestem członkiem Chóru Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Przynosi mi to wiele radości, jest to dla mnie odskocznia od czasami trudnych dni. Oczywiście trzeba z rozwagą poświęcić czas swoim zainteresowaniom, ale nie można im go całkowicie odmówić.  

       Pamiętajmy, że farmacja to nauka interdyscyplinarna. Mam nadzieję, że ten krótki opis z mojego własnego doświadczenia, pozwoli wam nabrać trochę wiary w siebie. Nie bójmy się wykorzystywać swoich atutów i znajmy swoją wartość. Pamiętajmy także, że nikt nie może być najlepszy we wszystkim i starajmy się wyciągać wnioski z rad otrzymywanych od osób bardziej doświadczonych. Nie bójmy się zadawać pytań. Przy odrobinie szczęścia, takiego jak miałem ja, trafić można na osoby które z chęcią pokierują Wami i pomogą w rozwijaniu swoich zainteresowań.

    Damian Piekielny
    Student V roku Farmacji
    Wydział Farmaceutyczny
    Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
     
  • Lex Apothecariorum.  ( 46 pozycji )

       Od dnia 8 lutego 2015 r. wprowadzona zostanie do polskiego porządku prawnego nowa instytucja - bezpośrednio związana z usługami farmaceutycznymi. Ustawa z dnia 19 grudnia 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo farmaceutyczne oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz.28) dodaje do Prawa farmaceutycznego rozdział 5a, regulujący „Pośrednictwo w obrocie produktami leczniczymi, z wyłączeniem produktów leczniczych weterynaryjnych”.

       Normując w ustawie pośrednictwo w obrocie lekami, polski ustawodawca implementował przepisy dyrektywy 2001/83/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 6 listopada 2001 r. w sprawie wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych stosowanych u ludzi (Dz.UrzUEL.2001.311.67, z późn. zm.). Prawodawca europejski, w preambule do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/62/UE z dnia 8 czerwca 2011 r. zmieniającej dyrektywę 2001/83/WE podkreślił, że w celu zagwarantowania wiarygodności łańcucha dystrybucji przepisy odnoszące się do produktów leczniczych powinny brać pod uwagę wszystkich uczestników łańcucha dystrybucji, tzn. nie tylko hurtowników - niezależnie od tego, czy hurtownicy wchodzą w fizyczny kontakt z produktami leczniczymi - lecz również pośredników zaangażowanych w sprzedaż lub kupno produktów leczniczych, którzy sami nie sprzedają ani nie kupują tych produktów, a także nie posiadają produktów leczniczych ani nie wchodzą z nimi w fizyczny kontakt.

       Zgodnie z dyrektywą 2001/83/WE, pojęcie „pośrednictwa w obrocie produktami leczniczymi” obejmuje wszelką działalność związaną ze sprzedażą lub kupnem produktów leczniczych, z wyjątkiem dystrybucji hurtowej, która nie wiąże się z fizycznym kontaktem z produktem oraz polega na niezależnych negocjacjach w imieniu innej osoby prawnej lub fizycznej. Analogiczna regulacja zawarta została w art. 73a ust. 1 Prawa farmaceutycznego, w którym „pośrednictwo w obrocie produktami leczniczymi” zdefiniowano, jako działalność związaną z kupnem i sprzedażą produktów leczniczych, z wyłączeniem obrotu hurtowego, dostawy lub posiadania produktów leczniczych lub innych form władztwa nad produktami leczniczymi, polegająca na niezależnym prowadzeniu negocjacji na rzecz osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej.

       Istotę pośrednictwa w obrocie lekami oddają następujące elementy:
    1) działalność pośrednika związana jest z kupnem i sprzedażą produktów leczniczych oraz polega na prowadzeniu negocjacji na rzecz podmiotu trzeciego;
    2) pośrednictwo nie obejmuje obrotu hurtowego oraz dostaw;
    3) pośrednik nie może posiadać produktów leczniczych oraz w innej formie władać produktami leczniczymi;
    4) niezależność pośrednika.

       Pośrednik będzie mógł pośredniczyć wyłącznie w transakcjach kupna i sprzedaży produktów leczniczych pomiędzy:
    1) wytwórcą, importerem produktu leczniczego, podmiotem prowadzącym hurtownię farmaceutyczną lub podmiotem odpowiedzialnym a podmiotem prowadzącym hurtownię farmaceutyczną lub podmiotem leczniczym wykonującym działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne;
    2) podmiotem prowadzącym hurtownię farmaceutyczną a podmiotem prowadzącym aptekę ogólnodostępną lub punkt apteczny, wyłącznie w przypadku sprzedaży produktów leczniczych do apteki ogólnodostępnej lub punktu aptecznego;
    3) podmiotem prowadzącym hurtownię a podmiotem leczniczym wykonującym działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne.
    Zakazane będzie prowadzenie pośrednictwa w obrocie środkami odurzającymi, substancjami psychotropowymi i prekursorami kategorii 1.

       Pośrednikiem w obrocie produktami leczniczymi zarejestrowanym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej będzie mógł być podmiot posiadający miejsce zamieszkania albo siedzibę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i wpisany do Krajowego Rejestru Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi.

       Zgodnie z ww. ustawą pośrednictwo w obrocie produktami leczniczymi to działalność regulowana w rozumieniu ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, a więc działalność gospodarcza, której wykonywanie wymaga spełnienia szczególnych warunków, określonych przepisami prawa. Przedsiębiorca będzie mógł wykonywać pośrednictwo, jeżeli spełni szczególne warunki określone w ustawie i uzyska wpis w rejestrze działalności regulowanej.

       Krajowy Rejestr Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi, jako rejestr działalności regulowanej prowadzony będzie przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego w systemie teleinformatycznym. Od wpisu do rejestru pobierana będzie opłata w wysokości 50% minimalnego wynagrodzenia.

       Ustawa nakłada na pośrednika szczegółowe powinności. Do oczywistych należy obowiązek uczestniczenia wyłącznie w transakcjach dotyczących produktów leczniczych posiadających pozwolenie na dopuszczenie do obrotu w państwie członkowskim Unii Europejskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stronie umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym.

       Pośrednik zobowiązany będzie do przestrzegania wymagań Dobrej Praktyki Dystrybucyjnej w zakresie prowadzonego pośrednictwa oraz przekazywania Głównemu Inspektorowi Farmaceutycznemu kwartalnych raportów dotyczących wielkości obrotu produktami leczniczymi, w którym pośredniczył, wraz ze strukturą tego obrotu.

       Do obowiązków pośrednika należeć będzie prowadzenie ewidencji transakcji kupna i sprzedaży, w których zawarciu pośredniczył, oraz przechowywanie jej przez okres 5 lat, licząc od dnia 1 stycznia roku następującego po roku, w którym dokonano transakcji.

       Na pośrednika nałożono także obowiązek przekazywania podmiotom, na rzecz których prowadzi pośrednictwo w obrocie produktami leczniczymi, informacji o decyzjach w zakresie wycofania albo wstrzymania w obrocie produktów leczniczych będących przedmiotem pośrednictwa w obrocie produktami leczniczymi.

       Od pośrednika wymagać się będzie stosowania systemu jakości określającego obowiązki, procesy i środki zarządzania ryzykiem związane z prowadzoną działalnością. Ponadto, pośrednik obowiązany będzie do informowania Głównego Inspektora Farmaceutycznego, Prezesa Urzędu i właściwego podmiotu odpowiedzialnego o podejrzeniu sfałszowania produktu leczniczego.

       Na terytorium Polski będą mogli działać także pośrednicy zarejestrowani przez właściwy organ państwa członkowskiego Unii Europejskiej lub państwa członkowskiego EFTA.

       Główny Inspektor Farmaceutyczny wydaje decyzję o zakazie wykonywania przez pośrednika w obrocie produktami leczniczymi działalności objętej wpisem do Krajowego Rejestru Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi, gdy:
    1) pośrednik uniemożliwia albo utrudnia wykonywanie czynności urzędowych przez Państwową Inspekcję Farmaceutyczną;
    2) pośrednik nie usunął naruszeń warunków wymaganych do wykonywania pośrednictwa w obrocie produktami leczniczymi w wyznaczonym przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego terminie;
    3) stwierdzi rażące naruszenie przez pośrednika warunków wymaganych do wykonywania pośrednictwa w obrocie produktami leczniczymi.

       Decyzji tej nadawany będzie rygor natychmiastowej wykonalności.

       Główny Inspektor Farmaceutyczny z urzędu skreśli pośrednika z Krajowego Rejestru Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi, gdy wydana zostanie decyzja o zakazie prowadzenia pośrednictwa, pośrednik zostanie wykreślony z Krajowego Rejestru Sądowego albo Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej albo nastąpi śmierć pośrednika.

       Główny Inspektor Farmaceutyczny odmówi wpisu do Krajowego Rejestru Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi, w przypadku gdy wnioskodawca w okresie 3 lat przed dniem złożenia wniosku został wykreślony z Krajowego Rejestru Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi w następstwie wydania zakazu prowadzenia pośrednictwa, a także w przypadku, gdy wnioskodawca prowadzi aptekę, punkt apteczny albo hurtownię farmaceutyczną, albo wystąpił z wnioskiem o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki, punktu aptecznego albo hurtowni farmaceutycznej.

       Pośrednicy w obrocie produktami leczniczymi działający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej podlegają inspekcji. Inspektor do spraw obrotu hurtowego Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, w odstępach nieprzekraczających 3 lat, sprawdzać będzie, czy przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa w obrocie produktami leczniczymi wypełnia obowiązki wynikające z ustawy. Z inspekcji sporządzany będzie raport zawierający opinię o spełnianiu przez pośrednika wymagań Dobrej Praktyki Dystrybucyjnej. W przypadku powzięcia uzasadnionego podejrzenia o uchybieniach pośrednika, powodujących zagrożenie dla bezpieczeństwa stosowania, jakości lub skuteczności produktów leczniczych, w transakcjach, w których pośredniczy, Główny Inspektor Farmaceutyczny przeprowadza inspekcję doraźną. W przypadku powzięcia uzasadnionego podejrzenia nieprzestrzegania wymogów przez pośrednika Główny Inspektor Farmaceutyczny będzie mógł przeprowadzić inspekcję doraźną.

       Pośrednik będzie mógł wystąpić do Głównego Inspektora Farmaceutycznego z wnioskiem o przeprowadzenie inspekcji w celu wydania zaświadczenia stanowiącego certyfikat potwierdzający zgodność warunków obrotu z wymaganiami Dobrej Praktyki Dystrybucyjnej w zakresie prowadzonego pośrednictwa.

                     Krzysztof  Baka
    Radca Prawny
    Biuro Prawne Naczelnej Izby Aptekarskiej
     
     
  • Farmacja na świecie.  ( 36 pozycji )

     
    Zaawansowane i refundowane usługi farmaceutyczne
    w wybranych krajach europejskich
    – wdrażane w roku 2015
    oraz aktualna ocena doświadczeń wcześniejszych projektów
     
     
       W coraz większej liczbie krajów europejskich wdrażane są zaawansowane i refundowane usługi farmaceutyczne. Jednak w niektórych przypadkach pierwsze miesiące lub nawet lata wprowadzania w życie w aptekach ogólnodostępnych nowych usług farmaceutycznych nie są łatwe.    

       Od lipca 2014r. rozpoczął funkcjonowanie w Saksonii i w Turyngii pilotażowy program o nazwie Arzneimittelinitiative (ARMIN) wprowadzający bardzo interesujące rozwiązania nowych zasad współpracy aptek i lekarzy w zakresie farmakoterapii pacjentów chorych przewlekle. Jest on również związany oferowaniem przez apteki zaawansowanych i refundowanych usług farmaceutycznych. W roku 2015 będą już pierwsze znaczące efekty wprowadzanych w życie nowych rozwiazań i wiele wskazuje na to, że sukces programu ARMIN może być porównywalny z wprowadzeniem w Niemczech o sierpnia 2013r. dopłat do dyżurów nocnych.

       ARMIN składa się z trzech modułów, które będą stale rozwijane:
    1. Przepisywanie leków przez lekarza w postaci nazw międzynarodowych (Wirkstoffverordnung)
    2. Katalog farmakoterapii (Medikationskatalog) zawierający wytyczne do wyboru określonych substancji czynnych
    3. Nadzór farmakoterapii (Medikationsmanagement) obejmujący nadzór nad całym procesem farmakoterapii, z uwzględnieniem leków OTC wybieranych w procesie samoleczenia oraz optymalizację i zwiększenie bezpieczeństwa farmakoterapii – szczególnie w przypadku pacjentów stosujących wiele różnych leków

       Przepisywanie leków w postaci nazw międzynarodowych i katalog farmakoterapii wdrożone zostały od 1 lipca 2014r. Nadzór farmakoterapii – zacznie funkcjonować na początku 2015r.

    Nazwy międzynarodowe

       Lekarz przepisuje leki w postaci nazw międzynarodowych (z pomocą odpowiedniego programu komputerowego) natomiast wybór konkretnego preparatu następuje w aptece.

       Pacjent rozpoznaje nazwy międzynarodowe stosowanych leków, które są umieszczane na recepcie i na opakowaniach leków – wzmacnia to stosowanie się pacjentów do przepisanej terapii.

       W uzasadnionych przypadkach lekarz morze przepisać preparat konkretnego producenta.

       W pierwszej kolejności w wyniku prac wielu instytucji i urzędów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo stosowania leków w Niemczech wytypowanych zostało - 188 substancji czynnych (w tym 16 kombinacji dwóch substancji czynnych) występujących w 25 000 zarejestrowanych leków (przewidziane jest regularne uzupełnianie tej listy).

       Z systemu przepisywania leków w postaci nazw międzynarodowych wyłączone są w szczególności następujące postaci leków:

    - stosowane na skórę (np. maści, żele)
    - leki oczne i do uszu (np. krople oczne, krople do uszu)
    - plastry lecznicze (np. plastry przeciwbólowe)
    - inhalacje (np. leki stosowane w leczeniu astmy)
    - leki parenteralne (np. insuliny)

    Katalog farmakoterapii

       Systematyka podziału substancji czynnych:

    - substancje standardowe, które są stosowane u większości pacjentów w danej sytuacji
    - substancje rezerwowe, które są stosowane u tych pacjentów, których leczenie nie jest możliwe substancjami standardowymi
    - substancje pozostałe, stosowane w szczególnych sytuacjach ze względu na swoje specyficzne właściwości

       W pierwszej kolejności wybrane zostały następujące wskazania:

    - nadciśnienie
    - choroba wieńcowa, niewydolność serca, arytmia serca
    - zaburzenia przemiany lipidów
    - osteoporoza
    - choroba Alzheimera, demencje
    - depresja

       Rozszerzona lista wskazań od 1 stycznia 2015r.

    - cukrzyca typu 2
    - antybiotykoterapia górnych i dolnych dróg oddechowych
    - antybiotykoterapia dróg moczowych

    Nadzór farmakoterapii

    1) Aptekarz określa wszystkie leki stosowane przez pacjenta. Następnie pacjent jest rejestrowany w aptece, przynosi w ustalonym terminie do apteki wszystkie stosowane leki – aptekarz przeprowadza w aptece rozmowę z pacjentem, która trwa ok. 1 godz.
    Aptekarz analizuje również leki stosowane przez pacjenta w ciągu ostatnich 6 miesięcy – na podstawie danych otrzymanych z Kasy Chorych.
    2) Aptekarz sporządza wstępny plan farmakoterapii. Dokonuje analizy - w szczególności pod względem interakcji i bezpieczeństwa farmakoterapii. Pacjent otrzymuje wypełniony „dzienniczek farmakoterapii”, który przedstawia w trakcie wizyty u lekarza.
    3) Lekarz wartościuje stosowane leki i uzupełnia plan farmakoterapii. Wprowadza adnotacje w „dzienniczku farmakoterapii”, przekazywane następnie aptekarzowi.
    4) Aptekarz określa kompletny plan farmakoterapii. Aptekarz określa stosowane preparaty i drukuje dla pacjenta plan farmakoterapii.
    5) Okresowa modyfikacja planu farmakoterapii, najczęściej w cyklu kwartalnym.

       Za pierwszą rozmowę z pacjentem w ramach programu ARMIN apteka otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 94,50 Euro. Za każdą kolejną rozmowę przeprowadzaną w cyklu kwartalnym apteka będzie otrzymywać wynagrodzenie w wysokości 21,00 Euro. Ponadto, za każdą wydaną pozycję na recepcie realizowanej w ramach programu ARMIN, kiedy leki na recepcie przepisywane są w postaci nazw międzynarodowych, apteka będzie otrzymywać dodatkowo 0,20 Euro.

       Przedstawione powyżej główne założenia programu ARMIN są bardzo interesujące i zbieżne z tematami licznych dyskusji prowadzonych na temat przyszłości zawodu i zwiększenia kompetencji zawodowych aptekarzy w Polsce. Wnikliwa analiza doświadczeń wdrażanego w Niemczech programu będzie miała istotne znaczenie w pracach Naczelnej Izby Aptekarskiej nad ustawą o zawodzie aptekarza, która powinna uwzględniać możliwości i nowe wyzwania aptekarstwa polskiego w XXI wieku. Z pewnością pierwsze podsumowania dotyczące realizacji tego programu zostaną zaprezentowane w trakcie Saksońskiego Dnia Aptekarza w kwietniu 2015r., natomiast kolejne wnikliwe analizy będą też prezentowane w trakcie Zjazdu Niemieckich Aptekarzy, który odbędzie się jesienią 2015r.

    mgr farm. Piotr Bohater
    Koordynator Departamentu Spraw Zagranicznych NRA 
     
  • Galeria.  ( 28 pozycji )
    FOTORELACJA
     
    XV Mistrzostwa Polski Farmaceutów

    w Narciarstwie Alpejskim Karpacz 6-7 luty 2015r.
     














     
    Autorzy zdjęć:
    Paweł Figaszewski
    Remigiusz Komarczewski
     
  • Manuał aptekarski.  ( 232 pozycji )
     

       Renesansowe środki lecznicze to temat, który został zapoczątkowany w kilku wcześniejszych numerach „Aptekarza Polskiego” artykułami: „Arkana Medycyny” (Aptekarz Polski nr 93), „O rzeczach wodnych albo miękkich do lekarstw potrzebnych” (Aptekarz Polski nr 95), „O kruszczynach, a o rzeczach z ziemie kopanych” (Aptekarz Polski nr 96) oraz „Surowce zwierzęce w renesansowej medycynie” (Aptekarz Polski nr 98). Zagadnienia związane z medycyną i farmacją okresu renesansu to dziedziny nauki, które pozostawiają w dalszym ciągu szerokie pole do badań.
     
     
     

       Według definicji zawartej w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z dnia 30 listopada 2009 roku, dotyczącym produktów kosmetycznych, za produkt kosmetyczny uważana jest substancja lub też ich mieszanina, która jest przeznaczona do kontaktu z zewnętrznymi częściami ciała ludzkiego i której wyłącznym lub głównym celem jest utrzymywanie ich w czystości, perfumowanie, zmiana ich wyglądu, ochrona, utrzymywanie w dobrej kondycji lub korygowanie zapachu ciała [1]. Kosmetyki z założenia zatem pełnią głównie rolę pielęgnacyjną, ale warto pamiętać, że ze względu na działanie protekcyjne i profilaktyczne mogą również wspomagać terapię wielu schorzeń skóry lub chorób, których objawy zakłócają fizjologiczne procesy zachodzące w skórze.
     
     
  • Wszechnica aptekarska.  ( 120 pozycji )
     
      

       Niezgodności recepturowe to problem spędzający sen z powiek nie tylko studentom farmacji, ale także farmaceutom przygotowującym się do egzaminu specjalizacyjnego. Poważne niezgodności zdarzają się stosunkowo rzadko, ale dotykają sporadycznie każdego z aptekarzy pracujących za pierwszym stołem – przyjmujących recepty oraz oczywiście za drugim stołem podczas ich wykonania. Chyba większym problemem od tego w jaki sposób merytorycznie poradzić sobie z niezgodnością jest poradzenie sobie z interpretacją obecnie istniejącego prawa, czyli jak najpierw zrobić, a później jak wycenić, żeby nie było kłopotów natury prawno-finansowej. Pierwszy element tej układanki możemy rozwiązać dzięki nabytej wiedzy, możemy na bieżąco uzupełniać ją w czasie szkoleń, wymieniać informacje z innymi farmaceutami, prędzej czy później wiemy co i jak wykonać. Gorzej z odniesieniem tej wiedzy do obowiązujących norm prawnych, które często nie pomagają, jeśli nie utrudniają recepturowej codzienności. Przykładem mogą być poruszane przez nas na łamach „Aptekarza” problemy z witaminami.
     
     

       Schorzenia proktologiczne to grupa dolegliwości obejmujących odbyt i odbytnicę. Liczba pacjentów z chorobami proktologicznymi jest duża i stale wzrasta. Najczęstszą przypadłością są hemoroidy, które można leczyć szeroką już gamą preparatów gotowych lub za pomocą wypróbowanych przepisów recepturowych. Mniej częsta, ale również bardzo bolesna i niełatwa w leczeniu jest szczelina odbytu. 
     
     
     

       Pobierane wiosną soki drzew są tradycyjnym źródłem składników odżywczych w wielu regionach całego Świata. Często słodkie jak sok klonowy, sok winorośli, jak również świeże i orzeźwiające takie jak sok brzozowy, grabowy, lipowy lub typowy i bardzo charakterystyczny sok pobrany z orzecha czy wierzb dają konsumentom pozytywne i bardzo oryginalne odczucia smakowe, począwszy od Europy, poprzez Amerykę Północną, aż po kraje azjatyckie.
     
     
     

       W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat opracowano ponad 200 sposobów odżywiania. Jak dotąd żadna z szeroko reklamowanych diet eliminacyjnych nie wytrzymała jednak próby czasu. W wyniku przeprowadzonych na szeroką skalę badań naukowych okazało się, że w pełnowartościowej diecie człowieka ważna jest obecność i właściwe proporcje wszystkich składników odżywczych. Dopiero odpowiednia ilość każdego z nich tworzy podstawę do zachowania równowagi w organizmie.

    CZYTAJ CAŁOŚĆ...


     
  • Przegląd prasy.  ( 20 pozycji )

       Od kilku lat Polska zajmuje miejsce w pierwszej dziesiątce krajów świata pod względem ilości spożywanych leków (zarówno tych przepisywanych na receptę, jak i tych dostępnych w sprzedaży odręcznej), a rynek farmaceutyczny w naszym kraju jest jednym z największych w Europie. Przyczynami skłonności do niepohamowanego, niekontrolowanego nadużywania (ang. abuse) leków, czyli lekomanii, są rozwój i komercjalizacja rynku farmaceutycznego oraz dolegliwości psychosomatyczne naszego społeczeństwa. Ta druga przyczyna ma związek z jednej strony z niezadowalającą samooceną stanu zdrowia i/lub starzeniem się społeczeństwa, a z drugiej ze wzrostem świadomości dotyczącej stanu zdrowia i zapotrzebowania na nowoczesne formy leczenia, nadmierną wiarą w skuteczność leków oraz poszukiwaniem komfortu psychicznego. Konsumentami dużej ilości leków w Polsce są dwie zróżnicowane wiekowo grupy pacjentów: osoby powyżej i poniżej 65 roku życia. Osoby starsze (powyżej 65 roku życia) nadużywają leków często samowolnie, z uwagi na współwystępowanie różnych dolegliwości, poczucie niepewności jutra oraz stałą obawę o własne zdrowie. Drugą grupę wiekową (poniżej 65 roku życia) stanowią mieszkańcy wielkich miast, którzy nadużywają leków (często najnowszych i drogich) świadomie, oraz osoby zamieszkujące małe miasta i wsie, które stosują leki bezrefleksyjne w wyniku modelowania zachowań i pod wpływem reklam w mediach.

       Problem lekomanii w Polsce dotyczy wielu różnorodnych medykamentów, a wśród nich na pierwsze miejsce wysuwa się nadużywanie leków przeciwbólowych, zwłaszcza tych dostępnych bez recepty. Inne nadużywane leki to te o działaniu przeciwkaszlowym, przeciwgorączkowym, przeciwzapalnym, uspokajającym i nasennym, przeciwlękowym, pobudzającym, hamującym łaknienie (anorektyki), leki hormonalne, przeczyszczające oraz preparaty zawierające w składzie alkohol (głównie krople nasercowe i krople żołądkowe).

       Konsekwencje lekomanii są różnorodne w zależności od rodzaju i ilości zażywanej substancji oraz okresu nadużywania. Najszybciej obserwowanymi objawami nadużywania leków są objawy niepożądane (bóle i zawroty głowy, bóle brzucha, nudności, osłabienie, reakcje alergiczne, zmiany na skórze i inne) lub zatrucie organizmu wymagające interwencji na oddziałach toksykologicznych. Poważną konsekwencją nadużywania leków jest uzależnienie (ang. addiction) – przewlekła choroba ośrodkowego układu nerwowego obejmująca obok zaburzeń psychicznych także szerokie spektrum objawów somatycznych i wegetatywnych. Najważniejszymi cechami uzależnienia są przymus sięgania po substancję uzależniającą i głód narkotykowy. Te cechy decydują o rozróżnieniu pomiędzy nadużywaniem substancji (ang. drug abuse), czyli procesem, nad którym człowiek jeszcze panuje i który może zwalczyć, a uzależnieniem. Uzależnienie cechuje się też nawrotowością (ang. relapse), pojawiającą się nawet po bardzo długim okresie abstynencji. Zgodnie z kryteriami ICD-10 ustalonymi przez Światową Organizację Zdrowia uzależnienie następuje, gdy w ciągu 12 miesięcy chorego cechują co najmniej 3 spośród wymienionych objawów:
     

    1.    Silna, natrętna potrzeba zażywania substancji (przymus).
    2.    Upośledzona zdolność kontrolowania zażywania substancji.
    3.    Występowanie objawów abstynencyjnych po odstawieniu substancji (głód narkotykowy).
    4.    Tolerancja na zażywaną substancję.
    5.    Postępujące zaniedbywanie alternatywnych do zażywania przyjemności, zachowań czy zainteresowań.
    6.    Zażywanie substancji pomimo wiedzy o szkodliwości dla zdrowia.
     
     
       Przyczynę uzależnienia należy wiązać ze zmianami zachodzącymi pod wpływem substancji uzależniających w układach funkcjonalnych mózgu, mianowicie w układzie nagrody, układzie wzbudzenia oraz w układzie poznawczym (kognitywnym). Spośród nich układ nagrody odgrywa zasadniczą rolę w inicjacji i podtrzymywaniu nałogu. Układ ten w warunkach fizjologicznych odpowiedzialny jest za pobieranie pokarmu, wody, zachowania seksualne i agresywne, natomiast patologiczne aktywacje tego układu występują pod wpływem nagród sztucznych, w tym nielegalnych substancji uzależniających oraz leków. Z punktu widzenia lokalizacji w mózgu układ nagrody to ściśle określony układ ośrodków i szlaków neuronalnych, których pobudzenie wywołuje reakcje wskazujące na subiektywne przyjemne odczuwanie tej stymulacji i w związku z tym dążenie do ponowienia bodźca. Układ nagrody tworzą mezolimbiczne szlaki dopaminergiczne, biegnące z pola brzusznego nakrywki śródmózgowia do różnych struktur limbicznych. Mezolimbiczne szlaki dopaminergiczne kontrolują zachowania motywacyjne związane z działaniem zewnętrznych dodatnich bodźców wzmacniających (odczuwanych jako przyjemne) i to właśnie im przypisuje się duże znaczenie w rozwoju uzależnień. Sygnał o przyjemnym charakterze pobudza dopaminowe neurony pola brzusznego nakrywki, czego konsekwencją jest wzrost uwalniania dopaminy z zakończeń aksonalnych w jądrze półleżącym przegrody. Pomimo iż dopamina decyduje o wartościach wzmacniających bodźca odbieranego, w neurochemiczną regulację układu nagrody zaangażowane są też inne neuroprzekaźniki. Należą do nich: serotonina, GABA, glutaminian i peptydy opioidowe, których ilość w przestrzeni synaptycznej – zmienna w wyniku działania bodźców nagradzających lub awersyjnych – moduluje homeostazę układu dopaminowego.

       Do nadużywanych leków, które bezpośrednio (przez wpływ na transporter dopaminowy, enzymy syntetyzujące lub rozkładające dopaminę) lub pośrednio (przez wpływ na wychwyt zwrotny lub aktywację receptorów innych neuroprzekaźników) modulują aktywność mezolimbicznego układu dopaminowego, należą pochodne opioidowe obdarzone działaniem przeciwbólowym lub przeciwkaszlowym, leki działające poprzez kompleks receptora GABAA (nasenne, uspokajające i przeciwlękowe), leki poprawiające sprawność umysłową (ang. cognitive enhancers). Warto też wspomnieć o występujących objawach zależności psychicznej pod wpływem substancji hamujących łaknienie lub niektórych leków przeciwdepresyjnych.

       Wymienione wyżej leki (dostępne z przepisu lekarza lub bez recepty) stanowią legalne źródło substancji uzależniających. Dlatego też stosowanie leków, zwłaszcza psychotropowych, powinno być racjonalne, czasowe i w jak najmniejszych dawkach, po dokładnie zebranym wywiadzie od pacjenta na temat wcześniejszych epizodów nadużywania substancji uzależniających.

       Zaleca się także zwiększenie czujności pracowników służby zdrowia mających bezpośredni wpływ na dystrybucję leków na możliwość nadużywania substancji teoretycznie bez potencjału psychoaktywnego i uzależniającego. Do takich „nieuzależniających” leków należą benzydamina i ksylometazolina. W ostatnich latach opisano przypadki ich nadużywania i pojawienia się objawów zagrażających zdrowiu bądź życiu.

       W związku z epidemią uzależnień lekowych konieczne są działania zapobiegające nadużywaniu leków: edukacja na temat zdrowotnych i społecznych konsekwencji ich pobierania (w innej dawce lub innych celach niż zalecanie) prowadzona przez pracowników służby zdrowia, farmakologów oraz toksykologów; ograniczenie reklamy leków i podawanie precyzyjnej informacji o składzie leku. Duże znaczenie mają także: przestrzeganie ograniczeń i zakazów dotyczących odręcznej sprzedaży leków bez recepty lekarskiej, wprowadzenie systemu monitorowania działań niepożądanych leków oraz stworzenie odpowiednich rozwiązań prawnych dla terapii osób uzależnionych od leków.

    prof. dr hab. Małgorzata Filip

    Katedra Toksykologii, Wydział Farmaceutyczny,
    Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum, Kraków;
    Pracownia Farmakologii Uzależnień,
    Zakład Farmakologii,
    Instytut Farmakologii PAN, Kraków.
     
    Fot. Fotolia.com
    Piśmiennictwo u autorki.

        Redakcja Aptekarza Polskiego dziękuje Autorce oraz Wydawcy i Redakcji Biuletynu Farmacja Krakowska za udostępnienie powyższego artykułu. Artykuł był opublikowany w numerze 1/2014 Farmacji Krakowskiej .
     
  • Sport to zdrowie.  ( 25 pozycji )
    XV Mistrzostwa Polski Farmaceutów

    w Narciarstwie Alpejskim Karpacz 6-7 luty 2015r.
     
        "I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem,
    A com widział i słyszał, w księgi umieściłem.”
    (Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz”)
     
       Szanowni Państwo, XV Mistrzostwa Polski Farmaceutów w Narciarstwie Alpejskim już za nami. Po raz kolejny amatorzy „białego szaleństwa” – farmaceuci z całej Polski i z zagranicy wraz z rodzinami przyjechali do gościnnego Karpacza, by rywalizować o palmę pierwszeństwa w narciarstwie alpejskim. Wielu uczestników jest z nami od samego początku i mimo upływu lat zawody te stanowią obowiązkowy punkt w zimowym kalendarzu imprez. Doskonale ujął to sędzia główny Pan Radosław Jęcek – "Gdy widzę co roku tak liczne grono tych samych osób, to czuje się, jakby to były zawody w rodzinie” – i to jest cel nadrzędny, jaki sobie stawiamy – integracja środowiska, sportowa rywalizacja i dobra zabawa, aby choć na chwilę oderwać się od codziennych obowiązków. Pisząc te słowa chciałbym zachęcić do wzięcia udziału wszystkich tych, którzy z zupełnie dla mnie niezrozumiałych przyczyn na nasze mistrzostwa jeszcze nie przybyli. Ale zacznijmy od „stresującego” początku.

       Wszyscy mamy możliwość od paru lat obserwować, jak zimowa aura rozpieszcza kierowców, a wyraźnie zaniedbuje potrzeby narciarzy. O ile jest to całkiem do przyjęcia na nizinach, o tyle w górach taka sytuacja budzi mój szczery sprzeciw. Tym bardziej, że ta niesprzyjająca okoliczność powtarza się rok rocznie. Jak nic należy złożyć jakąś ofiarę przebłagalną – osobiście mam parę typów.

       Przygotowując w grudniu do druku reklamówki naszych mistrzostw słyszałem od znajomych niewybredne żarciki o konieczności przeniesienia zawodów do Norwegii w okolice kola polarnego. Nastroju nie poprawiał zaokienny termometr – 17°C – a w prognozach co najwyżej deszcz. Farmaceuci to ludzie o mocnych nerwach i obdarzeni głęboka wiarą w sukces. Wszak na co dzień wierzymy, że uda się w końcu zamówić coś z dystrybucji bezpośredniej. Wierząc w sukces trwaliśmy przy swoim i udało się. Słupek rtęci się skurczył, deszcz zmienił się w śnieg, a sztuczne naśnieżanie przykryło, złośliwie sterczące na tydzień przed godziną zero, źdźbła trawy. Byliśmy gotowi.

       Na starcie zameldowało się 49 farmaceutek i farmaceutów oraz 44 przyjaciół farmacji, w tym 21 dzieci. Wyjątkowo dużym powodzeniem cieszył się organizowany od zeszłego roku puchar rodzin, do którego zgłosiło się aż 12 drużyn.

       Jak wspomniałem, tegoroczne zawody miały charakter międzynarodowy. Swoją obecnością zaszczycił nas prezes czeskiej Izby Aptekarskiej z małżonką Pan Lubomir Chudoba oraz przedstawiciele Izby słoweńskiej Pan Prezes Miran Golub oraz Pan Dusan Hus. Obecny był Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Pan Grzegorz Kucharewicz z małżonką i córkami oraz Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Pan Marek Jędrzejczak. Obecny był również pomysłodawca i pierwszy organizator naszych mistrzostw Pan Wojciech Piotrowski z rodziną.

       Tak wielka impreza nie mogłaby się odbyć bez wsparcia sponsorów. Szczególne podziękowania należą się Grupie Neuca, którą reprezentowali Pan Roman Kudzia Rzecznik Klienta Grupy Neuca, Pani Iwona Molka Regionalny Koordynator Marketingu Handlowego z rodziną oraz Pani Beata Miszczyk i Pani Alicja Kozłowska z Biura Sprzedaży we Wrocławiu. Obecny był również Pan Dariusz Sapota Dyrektor wydawnictwa Medpharm Polska.     

       Przygotowaniem stoku, ustawieniem slalomu, zabezpieczeniem ratowniczym oraz przeprowadzeniem i sędziowaniem zawodów od lat profesjonalnie zajmuje się Szkoła Zdobywców Horyzont, czyli Pan Radosław Jęcek ze współpracownikami.
    Rangę imprezy podniósł fakt, iż Pan Radosław Jęcek od tego roku piastuje urząd Burmistrza Karpacza i pomimo rozlicznych nowych obowiązków zgodził się poprowadzić dla nas zawody jako sędzia główny. Dlaczego było to niezwykle istotne wyjaśnię za chwilę.

       Spotkanie rozpoczęliśmy w piątek 6-go lutego wieczorem podczas rozdania numerów startowych w Chacie Karkonoskiej. Ta posiadająca niezwykły klimat sala stanowi kolejny atut składający się na niepowtarzalny charakter całej imprezy. Był czas, aby powitać starych znajomych oraz pozyskać nowych. Jak to bywa przy takich okazjach dyskusje przeciągnęły się do późnych godzin nocnych.

       Dzień zawodów powitał nas słońcem i 9-cio stopniowym mrozem. Z pięknie położonego stoku na górze Karpatka podziwiać można było panoramę Karpacza i szczyty Karkonoszy z majestatyczną Śnieżką. Szczerze żałowaliśmy z kolegą, że nie mamy nart, ale powinności kronikarza i fotografa nie pozwalały nam na to. W pracy fotografa profesjonalnie wspierał mnie Paweł Figaszewski i nietrudno będzie Państwu odgadnąć, które zdjęcia wyszły spod jego wprawnej ręki.

       Punktualnie o godzinie 11.00 Prezes Piotr Bohater powitał wszystkich uczestników i życzył udanej rywalizacji. Pan Radosław Jęcek, jako sędzia główny, podał podstawowe informacje na temat trasy slalomu oraz przedstawił obowiązujące podczas zawodów zasady i kolejność zawodników. Jak to ujął – „Warunki mamy jak na puchar świata.”

       Rywalizacja odbywała się aż w 13-stu kategoriach. Dzieci startowały w kategoriach do lat 10 i starsze do lat 16. Farmaceuci w trzech kategoriach kobiet i mężczyzn: do lat 40, do lat 60 i powyżej. Przyjaciele farmacji rywalizowali w kategoriach kobiet i mężczyzn do i od 40-go roku życia. Oczywiście była też klasyfikacja „Pucharu Rodzin”, gdzie brane były pod uwagę najlepsze wyniki trzech startujących członków każdej z rodzin. Pierwsze wystartowały dzieci w swoich kategoriach wiekowych, następnie farmaceutki i farmaceuci, a na końcu przyjaciele farmacji. Zgromadzonym wokół biura zawodów kibicom i oczekującym zawodnikom czas umilała muzyka i komentarz do zawodów prowadzony przez sędziego z wyjątkową swadą i humorem. Wszystko to tworzyło atmosferę radosnego pikniku.

       W tym czasie na trasie slalomu trwała zażarta rywalizacja. Zdarzały się upadki, na szczęście niegroźne. Zawodnicy nie poddając się wracali na trasę. W zapasie była jeszcze druga kolejka i wszystko mogło się zdarzyć. Po krótkiej przerwie technicznej na poprawienie ustawienia bramek ruszyła druga tura. Widać było, że każdy zawodnik daje z siebie wszystko. O kolejności na podium decydowały ułamki sekund.

       Ostatni zawodnik zjechał z trasy około godziny 15.00. Wieczorem, podczas uroczystej kolacji, miała miejsce dekoracja zwycięzców. Prezes Piotr Bohater powitał wszystkich zebranych. W szczególności gości z zagranicy i przedstawicieli samorządu aptekarskiego. Podziękował sponsorom, gdyż bez ich wsparcia i zaangażowania taka impreza łącząca sport i integrację środowiska farmaceutycznego nie mogłaby się odbyć.

       W podziękowaniu za owocną wieloletnia współpracę Pan Radosław Jęcek otrzymał z rąk Prezesa Piotra Bohatera pamiątkowa statuetkę. Następnie odbyło się uroczyste wręczenie medali i pucharów dla zwycięzców. Były fanfary, gratulacje i burza oklasków dla najlepszych w swoich kategoriach. Podczas dekoracji największe owacje miały miejsce podczas wręczania pucharów i medali dla najmłodszych uczestników zawodów.

       Zabawa przeciągnęła się do późnych godzin wieczornych. Parafrazując klasyka – „Koniec i Bomba, a kto nie był, ten trąba”. XV Mistrzostwa Polski Farmaceutów w Narciarstwie Alpejskim już za nami. Mam nadzieje, że zobaczymy się za rok.

    Remigiusz Komarczewski

    Autorzy zdjęć:
    Paweł Figaszewski
    Remigiusz Komarczewski
     
     
  • Chwila oddechu.  ( 90 pozycji )

    BIESZCZADZKIE PEJZAŻE

    FOTOGRAFIE DR N. FARM. KRZYSZTOFA KAMILA WOJTANOWSKIEGO

     

     

  • Barometr PharmaExperta.  ( 79 pozycji )


       Rynek apteczny w styczniu 2015 r. zanotował sprzedaż na poziomie 2,6 mld PLN. Jest to o 176 mln PLN (+7,40%) więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Natomiast w porównaniu do grudnia 2014 r. wartość sprzedaży zmniejszyła się o 184 mln PLN (-6,71%).  
     
    Tabela 1: Wartość sprzedaży w kluczowych segmentach rynku
    i porównanie do roku 2014
     
    *kliknij, aby powiększyć
     
       Rok 2015 dla rynku rozpoczął się dobrze. Widać wyraźnie wzrost w styczniu br. względem analogicznego okresu ub. r. Jednocześnie styczeń był słabszy niż poprzedni miesiąc, ale grudzień zazwyczaj jest miesiącem przynoszącym najwyższą wartość sprzedaży, dlatego ten spadek nie jest zaskoczeniem.
     
     
     Statystyczna apteka
     

       W styczniu 2015r. wartość sprzedaży dla statystycznej apteki wyniosła 178,5 tys. PLN. Wartość sprzedaży statystycznej apteki była wyższa o 4,5 tys. PLN (+2,59%) niż w styczniu 2014 r., natomiast spadła względem grudnia 2014 o 13,5 tys. PLN (-7,03%).

    Tabela 2: Sprzedaż wartościowa statystycznej apteki (ceny dla pacjenta)
    w kluczowych segmentach rynku i porównanie do roku 2014
     
    *kliknij, aby powiększyć

       Początek roku rozpoczął się wzrostem średniej wartości sprzedaży statystycznej apteki. W porównaniu do stycznia ub. r. wzrosła również średnia cena sprzedaży, ale nastąpił spadek marży aptecznej. Obydwie zmiany nie były duże, nie przekraczały 2 punktów procentowych.

       Średnia cena produktów sprzedawanych w aptekach w styczniu 2015 r. wyniosła 16,63 PLN. W porównaniu do stycznia ub. r. cena wzrosła o 1,91%, a wobec poprzedniego miesiąca zmniejszyła się o 1,69%.

    Tabela 3: Średnia cena opakowania (ceny dla pacjenta)
    w kluczowych segmentach rynku i porównanie do roku 2014
     
    *kliknij, aby powiększyć

       Marża apteczna była o 1,11 pp niższa od marży z stycznia 2014 r. Względem grudnia ub. r. wzrosła o 0,24 pp.

    Tabela 4: Średnia wartość marży (narzutu) per opakowanie
    w statystycznej aptece w kluczowych segmentach rynku
    i porównanie do roku 2014
     
    *kliknij, aby powiększyć
     
     
    Pacjent
     
     
       W styczniu 2015 r. statystyczną aptekę odwiedziło średnio 3 220 pacjentów. To o 14,36% mniej niż w analogicznym okresie ub. r.  i o 12,74% mniej niż przed miesiącem. W analizie ilości pacjentów w statystycznej aptece warto wziąć pod uwagę rosnącą liczbę aptek (ponad 600 więcej niż rok temu), ilość dni wolnych (duża ilość w styczniu 2015) oraz nasilenie sezonu przeziębień.

    Tabela 5: Ilość pacjentów w statystycznej aptece
    w kluczowych segmentach rynku i porównanie do roku 2014
     
    *kliknij, aby powiększyć
     
       Średnia wartość sprzedaży na pacjenta wyniosła w styczniu 55,43 zł i była o 19,79% wyższa niż w styczniu ubiegłego roku (46,28 zł). Względem poprzedniego miesiąca (18,90 zł) wartość ta wzrosła o 6,54%.

    Tabela 6: Średnia wartość refundacji i zapłata pacjenta
    za opakowanie w statystycznej aptece i porównanie do roku 2014
     
    *kliknij, aby powiększyć

       Poziom współpłacenia pacjentów za leki refundowane w styczniu br. wyniósł 28,46%. Wskaźnik ten zwiększył się względem grudnia 2014r. o 0,90 pp. Udział pacjenta w dopłacie do leków refundowanych był o 1,11 pp większy niż w analogicznym miesiącu 2014 roku.

       W styczniu pacjenci wydali na leki refundowane 260 mln PLN, tj. o 26,1 mln PLN mniej niż miesiąc wcześniej, a o 33,1 mln PLN więcej niż w styczniu 2014 r.

       W styczniu pacjenci zapłacili 74,45% z 2 558 mln PLN, stanowiących całkowitą wartość sprzedaży w aptekach (pozostałą część stanowi refundacja ze strony Państwa). Względem grudnia 2014 r. udział ten wzrósł o 0,9 pp, a wartościowo wydatki pacjentów zmniejszyły się wobec poprzedniego miesiąca o 112,2 mln PLN. W styczniu pacjenci wydali na wszystkie produkty lecznicze zakupione w aptekach ponad 1 904 mln PLN. To o 125,2 mln PLN więcej niż w analogicznym okresie 2014 r. Udział pacjentów w zapłacie za leki zmniejszył się w tym okresie o 0,2 pp.
     
     
    Prognoza
     
     
       Wartość sprzedaży dla całego rynku aptecznego na koniec 2015 roku wyniesie (prognoza) blisko 29,8 mld PLN i będzie wyższa o 4,7% względem wyniku jaki osiągnął rynek w 2014 r. Natomiast przewidywana wartość refundacji leków na koniec 2015 r. wyniesie ponad 7,9 mld PLN, tj. o 4,6% więcej niż wartość refundacji za poprzedni rok.

       Prognozowana ilość pacjentów jaka odwiedzi statystyczną aptekę rocznie to 40 488. Będzie ich mniej o 3,1% niż w ub. r. Średnio (prognoza) w aptece pacjent wyda podczas jednej transakcji 51,23 PLN (+4,8%), a za jedno opakowanie zapłaci 16,38 PLN (-0,7%).

       Prognozowana marża apteczna wyniesie na koniec roku 26,76% i będzie niższa o 0,1% względem roku 2014.

    dr Jarosław Frąckowiak
         Prezes PharmaExpert
     
  • Nowe rejestracje  ( 262 pozycji )
       Na łamach działu "Nowe rejestracje" dr n. farm. Jarosław Filipek z IMS Health prezentuje nowości lekowe na polskim rynku farmaceutycznym oraz zestawienia nowo zarejestrowanych preparatów. Zestawienia produktów dopuszczonych do obrotu przedstawiamy z podziałem na wydane przez Komisję Europejską (UE) oraz na wydane przez polski Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (PL) .
     
     
      
     
     
     
                    
     
     
     
  • Biblioteczka.  ( 1 pozycji )
  • Reklama  ( 116 pozycji )
  • Kalendarium.  ( 1 pozycji )

     

    *kliknij, aby uzyskać szczegóły
     

     

  • Aktualności.  ( 62 pozycji )
     Felieton Prezesa NRA
     
     
    SAMORZĄD SPECJALNEJ TROSKI
     
     
       25 lat temu w Sejmie rozpoczęły się prace legislacyjne nad projektem ustawy o izbach aptekarskich. U progu wielkiej transformacji ustrojowej zaczęto tworzyć fundament prawny odradzającego się samorządu zawodu aptekarskiego. Wydarzeniem przełomowym dla naszego środowiska było uchwalenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustawy z dnia 19 kwietnia 1991 r. o izbach aptekarskich, określającej zadania i zasady działania samorządu zawodu aptekarskiego. Przyjęcie tej ustawy, która stanowi, że samorząd aptekarski jest niezależny i podlega tylko ustawom, było kolejnym krokiem w rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. W odrodzonej Rzeczypospolitej zagwarantowano miejsce dla silnego samorządu zawodu zaufania publicznego. Nie ulega wątpliwości, że samorząd zawodowy z woli ustrojodawcy jest jedną z podstawowych instytucji demokratycznego państwa prawnego, o czym świadczy umieszczenie przepisu o samorządzie zawodowym w rozdziale I Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (art. 17).

       Samorząd aptekarski to nasza mała ojczyzna. Musimy ją chronić i szanować, bo to wspólne dobro wszystkich aptekarzy. Pamiętajmy o art. 20 Kodeksu Aptekarza Rzeczypospolitej Polskiej, obligującym nas do tego, by solidarnie i rzetelnie wspierać działalność samorządu, którego zadaniem jest zapewnienie należnej pozycji zawodu w społeczeństwie. Zgodnie z art. 21 tego kodeksu, aptekarz „wypełnia swoje obowiązki z najwyższą starannością, kierując się uchwałami i postanowieniami władz oraz dobrze rozumianymi zadaniami i interesami samorządu”. Kodeks zobowiązuje też aptekarzy do szczególnej aktywności, a mianowicie do „współdziałania z pozostałymi członkami samorządu we wszystkich sprawach dotyczących zawodu” (art. 22). Obecność aptekarza w strukturach samorządu nie może zatem ograniczać się tylko do płacenia składki członkowskiej. Przynależność do naszej wspólnoty zawodowej nakłada na nas obowiązek wspierania działalności samorządu i troski o jego rozwój.

       W styczniu 2016 r. odbędzie się VII Krajowy Zjazd Aptekarzy, który wyłoni nowe władze naszego samorządu. Gorąco zachęcam wszystkich farmaceutów, członków samorządu aptekarskiego, do skorzystania z przysługującego im czynnego i biernego prawa wyborczego. Skorzystajcie z prawa do oceny pracy swoich przedstawicieli w strukturach samorządowych różnych szczebli. Weźcie udział w wyborach władz okręgowych izb aptekarskich. Wybierzcie osoby, które najlepiej będą reprezentowały interesy polskiego aptekarstwa i zawodu aptekarza. Udział w wyborach samorządowych to nie tylko wasze prawo, ale i moralny obowiązek. Ważny jest też wybór delegatów na VII Krajowy Zjazd Aptekarzy. Będzie to zjazd decydujący o przyszłości naszego samorządu. Wybierzcie delegatów, którzy faktycznie chcą bronić niezależności zawodu farmaceuty i przeciwstawić się postępującej komercjalizacji. Strzeżcie się fałszywych przyjaciół samorządu aptekarskiego. Oni już teraz ogłaszają mobilizację, zwierają szeregi, zapowiadają walkę o kontrolę nad samorządem. Nie pozwólmy im tryumfować.

       Uważam, że nie powinniśmy ograniczać dostępu do demokratycznych instytucji naszego samorządu. Obecnie pojawiają się opinie, tak jak cztery lata temu, że jeden delegat nie powinien przypadać na 100 członków okręgowej izby aptekarskiej - takie proporcje przyjęto bowiem w czasie poprzednich wyborów samorządowych – ale na przykład na 150. Koronnym argumentem mają być względy finansowe. Jestem zwolennikiem utrzymania dotychczasowych proporcji. Demokracja kosztuje, lecz naprawdę warto raz na cztery lata wydać pieniądze pochodzące ze składek aptekarzy na liczniejszy udział reprezentujących ich delegatów w krajowym zjeździe.

       Apeluję o jedność i wspieranie działań Naczelnej Izby Aptekarskiej. Razem możemy zrobić znacznie więcej. Zapraszam do współpracy wszystkich, którzy troszcząc się o przyszłość polskiego aptekarstwa, chcą bronić niezależności zawodowej farmaceutów i współdziałać dla dobra środowiska aptekarskiego.

    dr GRZEGORZ KUCHAREWICZ
    Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej
     
     
cookies.jpg
DOKUMENTY
strategia.jpg
cialis 10 mg effectiveness buy cialis 36 hours buspar clinical pharmacology metformin 10000 mg lisinopril cause hyperglycemia buspirone vs abilify prospect augmentin tablete nolvadex sale uk levitra price boots zithromax powder uk diflucan pill mg augmentin 12h 875 mg diflucan e pillola purchase cialis online viagra overnight usa wlamart viagra cost purchase viagra products buspar hypothermia pharmacy selling viagra one viagra pill prednisone mg doses cialis 20mg axicorp cialis 20 mg informacion prednisone causing sleeplessness viagra famous ad generic wellbutrin canada generic levitra wiqkipidia canadian levitra reviews celebrex tabs cytotec online usa viagra drugstore bangkok buy zithromax 500 mg prospect nexium 10 mg cytotec usa valtrex buying cipro cause ibs buspar 3 weeks doxycycline uk purchase india cialis manufacturers celebrex tablets use generic cialis experience bulk buy cialis xenical drug reviews 6 mois sous clomid viagra uk men acyclovir generic valtrex metformin online kaufen cialis prices cozumel amoxil capsule usage metformin er 250 mg lasix 250 mg buy cialis cialis xenical 120 mg x 252 .99 cialis nachnahme kaufen generic viagra 100 usa best pricesfor viagra 100 mg of prednisone 30mg of levitra 500 mg of tetracycline wellbutrin schedule drug buspar australia cialis 20mg tablets costo priligy generico indian cialis paypal zoloft hukommelse nexium capsule price kamagra valium uk cialis online 24 horas levitra 20mg forums thuoc viagra 100mg xenical generico ultrafarma cost viagra levitra zovirax tablety alkohol metformin laihdutus buspar crush 100mg viagra cream lexapro discount brand cipro bush valtrex cause fatigue xenical proper use telmisartan hydrochlorothiazide generic 20mg cialis pills remedio clomid 50mg 200 mg strattera high buspar heart cialis einzel kaufen cialis italien kaufen 100mg cialis dosage buspar cats female viagra pills get dapoxetine levitra 10 20 mg bactrim dog price zoloft causing acne bactrim antibiotic uses phenergan 25 mg high cialis 2.5 mg tablet buspar extreme fatigue strattera 5mg 2011 viagra 100mg tabs zovirax ointment australia 5 mg lisinopril clomid use males discount viagra offers levitra 10 mg dose lustral vs lexapro thuoc cialis 20mg kamagra viagra 100mg lasix 12.5 mg cats clomid with sustanon levitra kaufen berlin levitra 40mg thuoc zithromax 200 mg phenergan sinus headache cost of synthroid levitra 10mg orodispersible celebrex pfizer kaufen nexium instructions use viagra tablet information nolvadex 10mg tablets price on lexapro cipro online payment women viagra arousal bactrim drug test levitra filmtabletten anwendung viagra professional online cheapest price nexium cipro generic wellbutrin free prescription usando viagra buy viagra chicago use cialis tablet 40 mg nexium price augmentin bd suspension pastillas metformin 850 mg stopping buspar abruptly levitra softtabs metformin tablet dosage zovirax 40mg sainsburys pharmacy viagra tetracycline muscle buspar hair wellbutrin 150 mg anxiety doxycycline 50 mg bestellen okpill cialis augmentin 625 mg wikipedia buy 10 clomid pills metformin generic images levitra online cheap diflucan thrush oral viagra order internet cialis reviews 10mg periactin 4 mg wikipedia cipro rx insert get priligy singapore bisoprolol hydrochlorothiazide tablets administrare viagra 100mg augmentin suspension spc generic zovirax canada cialis 5 mg comentarios zithromax 200 mg 5 buspar first levitra 10 mg explanation augmentin duo 1000 price lexapro 20 price nexium 20 mg comprar prednisone 50mg pregnancy lexapro self prescription cheap levitra fast buy online wellbutrin synthroid generic substitute xenical 120 mg shortage nexium without rx zithromax suspension mims india levitra pharmacy bactrim uti prescription viagra gruppo russo propecia purchase canada zoloft raskaus order site viagra clomid cost target cialis 20 mg breken levitra 20 mg funziona generico viagra eurofarma ordering levitra online zithromax dosage 200mg prednisone dog cost pfizer viagra trademark nexium tablet splitting cheapest pharmacy cialis viagra 100mg testimonials cialis web pharmacy levitra take 2 pills gaddafi using viagra lisinopril causes drowsiness usos do bactrim viagra 150mg price doxycycline canada price clomid 50mg multiples order lexapro online use metformin prediabetes cialis 4 tablets generic levitra 5 mg nexium canada synthroid pill splitting mail viagra virus harga clomid 50mg get clomid free nexium drug price robust and viagra 2013 viagra 100 mg tab zithromax 500 mg dosering diflucan 150 mg cps levitra price increase 300 mg wellbutrin sr kamagra 100 .uk metformin drug wikipedia viagra 25 mg fiyat Levitra 10 mg order outdated tetracycline causes price compare xenical siti viagra online prednisone 10mg instructions nexium cost estimator stopping taking buspar cialis daily mg order tetracycline canada cialis tablets wikipedia keburukan celebrex 200mg discontinue wellbutrin use lasix cause confusion cialis causa infarto quitting 50 mg zoloft contagious on valtrex dapoxetine online uk tabletas nexium 40 mg doxycycline generic price strattera 40 mg fiyat viagra alkohol zusammen doxycycline 100 mg spc costo vita cipro diflucan suspension generic viagra substitute india glucophage annostus celebrex 100mg cena lisinopril hctz target nexium canada copay nexium 40 mg kaina nolvadex tablet 30mg buspar increase serotonin kamagra from uk gebruik cialis 5 mg levitra advertising australia 20 mg buspar pregnancy order viagra singapore generic viagra meltabs 2.5 mg cialis daily cialis generic 2.5mg buy safe viagra prednisone versus acth lisinopril discount dosage clomid 50mg generic levitra canada costco pharmacy viagra doxycycline tabs 100mg viagra 25 mg enough cialis 5 mg philippines get viagra chennai clomid oder tribulus zoloft tablete cena xenical uk propecia metformin 500 mg hcl alternative metformin 500 mg buy xenical reductil superman pill cialis online meds viagra canada pharmacy prednisone cheapest levitra vardenafil brand cialis 10 mgm 150 mg viagra overnight viagra 25 versus 50 mg wellbutrin versus lexapro cheap 40 mg levitra amoxil 100 mg using celebrex arthritis doxycycline 150 mg capsules cialis 20 mg n1 buy doxycycline online craigslist generic viagra viagra colour tablets buspar pronunciation prednisone 5092 pill levitra 20 mg tab levitra 20 mg kaufen non prescription cipro generic xenical wiki viagra sicher kaufen nexium 2o mg propranolol sinus tachycardia buying viagra stores sirius advertisement viagra doxycycline antibiotics online pharmacy manila cialis synthroid canada price lasix from canada cialis 20mg x 4 viagra uk medication levitra 20 mg webmd 5 mg lexapro effective muscele relaxer viagra augmentin es suspension 600 cipro drug interactions kamagra usage purchase viagra plus celebrex history canada kamagra 100mg info nexium 20 mg ingredients canada tetracycline online priligy singapore buy diflucan second pill buying cialis vietnam buy wholesale cialis zovirax voide raskaus generic ambien viagra genuine cialis canada bactrim sinus infections cheap kamagra leeds superdrug viagra prices augmentin suspension frozen prednisone muscle builder pharmacy cialis paypal prednisone steroid 5mg high doses buspar viagra 12.5mg jovens usando cialis viagra werbung lustig uk super kamagra costo bactrim forte nexium vaikutukset buspar and depression 40 mg propranolol tablets xenical buy it levitra us pi viagra pfizer erfahrung augmentin 125 mg syrup lexapro ssri generic levitra splitting pills cialis 5mg kosten clomid 100mg reussite cialis 20 mg canada c20 cialis price nolvadex menopause cheap cialis 20 mg doxycycline liquid 100 mg vand viagra pfizer propranolol causes sweating propecia canada ordering kamagra costo pfizer viagra uk cialis sleeping pills lasix and tinnitus xenical 120 mg abnehmen prednisone 20mg acne medicine celebrex 200 mg viagra cost much legal buy nolvadex clomid nausea day 14 pcos metformin use lexapro generic effectiveness xenical slankepille viagra online comparison order free cialis nolvadex 20 mg eod buy viagra 10 pills cialis 5mg vaikutus cialis 20mg generique celebrex 100 mg forum generic buspar cost synthroid 0.150 mg zovirax online pharmacy sac nexium 40mg price metformin 500 mg iodine plus 2 synthroid buy erythromycin tablets zovirax tablets ireland doxycycline 20mg capsules lisinopril 10 mg g 101 cialis 20 mg directions viagra uk tablets zoloft blakusparadibas nausea drug phenergan classic tabs cialis generic levitra au target of erythromycin viagra 100 mg. cost ansiolitico buspar strattera pill mg zoloft vyvanse together kamagra cheap genericuk us delivery cialis cost doxycycline prednisone uses drug augmentin suspensie 312 mirtazapine plus lexapro doxycycline 100mg uk viagra cheaper price bfp 50mg clomid cialis 10 mg use phenergan 25mg australia phenergan nausea breastfeeding zovirax without prescriptions prednisone sinus dosage handshaking viagra uk lisinopril contraindications uk generic clomid uk buspar pi levitra 20 mg target pcos metformin nausea viagra building canada cost cialis prescription prednisone tablets alcohol cialis tablets dubai levitra 10mg tabs diflucan otc us kamagra sale costco canada strattera switching lexapro generic zoloft and drugs wirkt cialis 10mg tetracycline antibiotics cost viagra samples india metformin bluefish 850mg nexium esomeprazole buy erythromycin canine use diflucan dosage 2 pills differenza viagra generico viagra prices cozumel discount levitra australia buy kamagra 1000 tabs generic name cialis nexium 40mg order zithromax foglietto illustrativo nolvadex for menopause use for viagra cialis ron australia cialis five mg. prednisone taper exhaustion buy cipro fedex generic metformin problems valtrex buy australia mtabs viagra crushing injection cialis viagra pharmacy us cialis 28 tabletas glucophage 500 mg pregnancy lisinopril flushing zytiga without prednisone cialis mercury drug buy clomid tijuana spc lisinopril tablets Online Levitra pill costo celebrex 100 mg metformin plus actos meds like buspar clomid 100mg 50mg blue lisinopril 10 mg viagra 25 mg ceny buspar for agoraphobia cialis india legal phenergan otc australia bactrim causing hypoglycemia cialis 40mg sublingual cialis 2 tablets strattera there generic cialis 40 mg hrvatska generic levitra wiki 100 mg levitra online metformin 850 mg tabletta buy viagra.nl celebrex 200 mg alternative cialis 100mg philippines cialis pill online buy cipro us cytotec venezuela costo cialis 20 mg somministrazione get cialis with canadian drug cialis diflucan tableta cijena synthroid muscle building metformin from canada thuoc diflucan 150 mg viagra cardiac uses diflucan 1 day pill nexium price increase clomid generic canada much generic wellbutrin viagra online cz viagra tableta diflucan price germany propranolol canada online prednisone 20mg biogaran usa viagra 5800mg zoloft nausea night levitra 5mg alcohol escitalopram lexapro generic buy wellbutrin 75mg viagra 8x100mg zoloft 50 mg quit purchase 2.5 mg cialis buy viagra thailande cialis party drug levitra vardenafil 20 mg viagra manufacturer pfizer flavoured generic cialis cialis canada discount viagra online wo generique cialis 2.5mg rxlist celebrex augmentin mononukleose viagra predaj online clomid 50mg cyst generic propecia nz bactrim 20 tablet progesterone versus clomid clomid cyclusduur rx lasix goggle xenical tablets cipro 30 mg viagra kondom kaufen ragazze russe cipro buspar and dayquil cialis india generic augmentin sr suspension cialis drug coupon 3000 mg wellbutrin cialis cluster headache wellbutrin generic coupon propranolol 10 mg stress usos de bactrim purchase zoloft buspar nz synthroid best prices viagra generic teva bactrim tylenol together cipro oral susp viagra bula generico lisinopril de 40 mg cialis buy quebec nexium pediatrico 2.5 mg xenical online order buy cialis locally perscription drug viagra celebrex 200 mg fda buy cipro 250 mg 800 mg viagra online buy zithromax thailand dapoxetine priligy buy target pharmacy wellbutrin priligy prescription australia uso levitra 20 mg beneficios lexapro 10 mg cialis 5 mg 14 levitra 10mg tablets levitra versus cialis buy dapoxetine mastercard propecia results uk nexium online pharmacy metformin tablets preis augmentin bustine antibiotico zithromax sukupuolitaudit zoloft 20 mg ml buspar 5 mg tablet zithromax elixir cost clomid ile tabletek buspar breathing valtrex causes herpes cytotec pfizer guadalajara zoloft 150 mg benefit propranolol cheap viagra cost history cialis 800 mg efecto generic viagra austrailia zoloft discount coupons online levitra kaufen propecia causing shedding 25 mg zoloft pregnancy nexium 40 mg norsk lexapro 5 mg tab augmentin 62.5 mg drops nitroglycerin versus viagra wellbutrin and robitussin diflucan pill online wellbutrin leukocytosis medicament zoloft 50 mg cialis pills canada doxycycline 50mg 30 tablets synthroid 100 mg penang pharmacy viagra cialis pills lilly prednisone and forgetfulness prednisone 10mg directions glucophage er 1000 mg getting off levitra drug eruption bactrim xenical prices canada price lisinopril 20 mg viagra drug family strattera buspar valtrex schedule drug free online cialis nolvadex 30 tabs 10mg viagra price melbourne prednisone 5 mg pret prednisone for virus prednisone 5mg lupus buy xenical uae propranolol 10 mg uk doxycycline 800 mg lisinopril therapeutic uses levitra low price wellbutrin class drug buy clomid 200mg norwalk virus cipro walgreens clomid prices zoloft generic price levitra sugtablett pris clomid uk price strattera recreational 40 mg buy wellbutrin 300 mg le clomid 50mg cost doxycycline 100mg viagra vega 100mg levitra online cheaps 150 mg viagra red cialis 5 mg directions kamagra supplier uk lisinopril 2.5 mg tablets who uses clomid lexapro drug dose took 400mg zoloft