Start

Siła argumentów. Interpelacja vs. wyrok.

Poseł Beata Małecka-Libera złożyła w Sejmie interpelację nr 4586 do ministra zdrowiaw sprawie planów Ministerstwa Zdrowia dotyczących nowelizacji ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne w zakresie wprowadzenia wymogu posiadania przynajmniej 51 procent udziałów w aptece przez osoby z tytułem magistra farmacji”.

Zdaniem pani poseł „zastrzeżenie prowadzenia aptek wyłącznie do właściwości osób posiadających wykształcenie farmaceutyczne jest niewątpliwie podmiotowym ograniczeniem zasady swobody gospodarczej”.

Zasada swobody gospodarczej, której orędowniczką jest pani poseł może podlegać, w kwestii własności aptek, ograniczeniom. Na gruncie doktryny prawa europejskiego (opinia Yves’a Bota, rzecznika generalnego ETS z dnia 16 grudnia 2008 roku) oraz w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (wyrok z dnia 19 maja 2009 roku) jednoznacznie to wykazano.

Trybunał uznał, że państwa członkowskie „mogą co do zasady zastrzec prawo do detalicznej sprzedaży produktów leczniczych dla farmaceutów ze względu na gwarancje, jakie oni powinni zapewniać, i informacje, które powinni być w stanie przekazać konsumentom”.

Argumenty przedstawione przez Trybunał w przedmiocie uzasadnienia ograniczeń swobody przedsiębiorczości są konsekwentne. Ich siła jest przekonująca. Przytoczmy tylko jeden z fragmentów przywołanego wyroku.

Punkt – 61 „W odniesieniu do podmiotu prowadzącego aptekę, który posiada dyplom farmaceuty, nie można zaprzeczyć, że dąży on, podobnie jak inne osoby, do osiągnięcia zysków. Jednakże uznaje się, że jako zawodowy farmaceuta prowadzi on aptekę nie tylko w celu osiągania zysków, ale także by realizować swe obowiązki zawodowe. Jego prywatny interes związany z osiąganiem zysków jest zatem ograniczany przez jego wykształcenie, doświadczenie zawodowe i odpowiedzialność, jaka na nim ciąży, zważywszy że ewentualne naruszenie przepisów prawnych lub zasad etyki zawodowej nie tylko obniża wartość jego inwestycji, ale także podważa jego byt zawodowy”.

Punkt – 62 „W odróżnieniu od farmaceutów, niefarmaceuci z definicji nie posiadają wykształcenia, doświadczenia i odpowiedzialności równoważnych z tymi, jakie posiadają farmaceuci. W takich okolicznościach należy stwierdzić, że nie zapewniają takich samych gwarancji jak te, które zapewniają farmaceuci”.

Punkt – 63 „W konsekwencji państwo członkowskie może w ramach przysługującego mu zakresu uznania, o którym mowa w pkt 36 niniejszego wyroku, uznać, że w odróżnieniu od placówki prowadzonej przez farmaceutę, prowadzenie apteki przez niefarmaceutę może stanowić zagrożenie dla zdrowia publicznego, w szczególności dla pewności i jakości detalicznej dystrybucji produktów leczniczych, ponieważ osiąganie zysków w ramach prowadzenia apteki nie jest ograniczane czynnikami, takimi jak te przytoczone w pkt 61 niniejszego wyroku, które charakteryzują działalność farmaceutów”.

To, że bez farmakoterapii nie da się wyleczyć pacjenta wie każdy, nie tylko lekarz. Niemalże każda wizyta u doktora kończy się zaleceniem udania się do apteki po leki. Farmaceuta jest następnym specjalistą, którego pacjent napotyka na swojej drodze do zdrowia. Z tego względu krzywdzącym nie tylko farmaceutów, ale przede wszystkim pacjentów jest postrzeganie farmaceuty w innej roli, niż właściwa temu zawodowi.

Aptekarstwo nie jest handlem. Jeżeli komuś się tak wydaje niech szuka leków na swoje choroby u sprzedawcy. Tak radykalnego postawienia sprawy nie poparłby, gdyby przyszło się leczyć, nawet najbardziej zagorzały zwolennik zasady swobody gospodarczej.

W realnej sytuacji zagrożenia zdrowia ma zastosowanie nie budząca wątpliwości, zdroworozsądkowa zasada – jak trwoga , to do … aptekarza.

xxx

Z poseł Beatą Małecką-Liberą polemizuje, celnie i jakże konkretnie pani prezes Elżbieta  Piotrowska–Rutkowska, która w artykule opublikowanym na stronach Naczelnej Izby Aptekarskiej w serwisie AKTUALNOŚCI dowodzi, że niezależny farmaceuta jest gwarantem odpowiedzialności i bezpieczeństwa.

 xxx

Jesteśmy w pełni letniego sezonu. Pachną trawy i zioła. Pełno ich na polach i na łąkach. Kierując się okolicznościami przyrody, które sprzyjają zbieraniu ziół postanowiliśmy otworzyć bieżący numer artykułem „Przygotowujemy zielnik!”, który może służyć pomocą tym z Państwa, którzy zechcą mieć, jako pamiątkę lata, kolekcję zebranych i zasuszonych roślin. Wraz z panią magister Aldoną Adamską-Szewczyk, autorką artykułu oraz z panią magister Olgą Sierpniowską, której zielnik zdobi okładkę i strony naszego czasopisma,  zachęcamy do tego dzieła.

 Redakcja Aptekarza Polskiego

 

Ta strona używa plików cookies. Pozostając na tej stronie zgadzasz się na ich użycie. ☒ Zamknij